• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy

[lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy
Kapryśny Dziedzic
"Have some fire. Be unstoppable. Be a force of nature. Be better than anyone here and don't give a damn about what anyone thinks."
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Anthony jest wysokim i dobrze zbudowanym facetem, schludnym i przeważnie elegancko ubranym, zważywszy na swoją pozycję.. Ma burzę brązowych, niesfornych włosów - delikatnie kręconych i duże oczy. Gdy się uśmiecha, czasem pojawiają mu się dołeczki w polikach i ma ten charakterystyczny, zadziorny wyraz twarzy. Lubi nosić zegarki, na palcu ma sygnet rodowy. Jeśli nie korzysta z teleportacji, spotkać go można na motorze.

Anthony Ian Borgin
#18
04.09.2023, 14:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.09.2023, 14:28 przez Anthony Ian Borgin.)  
Wszyscy oszaleli, cały tej rejs był przeklęty, a Anthony obwiniał siebie za to, że nie przyszedł do niej wcześniej. Bo co on niby zrobi, jak Marianne umrze, skoro oczyma wyobraźni widział już gromadkę dzieci, mały domek na przedmieściach z pięknym ogrodem i swoje nazwisko pod artykułem z pierwszej strony New York Times? Trzeba przyznać, był ambitny.
- Co jest do chuja Pana? Co to za jebane sztuczki? Laurent, zabiłeś Panią Fawley! I to jeszcze zmieniłeś ją w wodę? Co Ty, Czarodziej? - krzyknął już, będąc w szoku przez ciąg wydarzeń, który jawił się przed jego oczami. Instynktownie przytulił Marianne bardziej do siebie, odwracając się nieco na bok, aby nie oberwała pozostałościami swojej nieszczęsnej matki. Bo co, jeśli to były jej wnętrzności? Cofnął się pół kroku od przyjaciela, szczerze zaniepokojony tymi szatańskimi sztuczkami, kiedy jego brat również zamienił się w kałużę. Zamrugał, przeklął tak brzydko, że szkoda o tym wspominać i miał ochotę wybiec z przeklętej kajuty ze swoją umierającą przyszłą żoną, a potem rzucić się na szalupy ratunkowej i opuścić ten głupi statek. Musiał ją przecież uratować.. I wtedy poczuł, że zrobiło mu się dziwnie lekko w ramionach, a spoglądając w dół, Panny Fawley tam nie zauważył. Zacisnął kilkakrotnie palce, jakby sprawdzał, czy nie stała się niewidzialna, a potem spojrzał pod nogi. - Jeśli zamieniłeś Marianne w kałużę, to Cię kurwa wrzucę do oceanu. - zakomunikował Laruentowi, grożąc palcem, ale chwilę potem dostrzegł ją na łóżku, więc mógł nieco odetchnąć. Jej klatka piersiowa unosiła się i opadała. Nogi go poniosły na krawędź mebla, przysiadł, kładąc dłoń na jej dłoni i wtedy..
Pstryk.
- Brenna.. - mruknął pod nosem, bo obraz dziewczyny zatańczył mu przed oczami, przez co przestał zaciskać palce na dłoni Marianne, chociaż ręki nie cofnął. Faktycznie, łódka, statek, Ministerstwo i ona, która zostawiła wszystkich w tyle, rzucając się na Perlę. Pewne rzeczy się nie zmieniają, zawsze była odrobine lekkomyślna, chociaż to też było w niej urocze. No dobrze, ale gdzie Atreus i ... Wytrzeszczył oczy, podrywając się z miejsca i rozejrzał się po kajucie. - Gdzie do chuja jest Stasiek? Widziałeś go? I dlaczego w ogóle trzymałeś Brennę za rekę? - zwrócił się do Prewetta, lustrując go wzrokiem, podejrzliwym trochę. Był ze Staszkiem w dormitorium, był Ślizgonem i chociaż byli skrajnie różni, zdarzało się im razem bywać tu i ówdzie. Atreusa był w stanie znieść, ale co do Lauriego, nie był przekonany. Anthony dopadł do drzwi, wychylił głowę i krzyknął, gdy nie uzyskał sensownej odpowiedzi od swojego towarzysza. - Stanley? Stasiek kurwa, gdzie jesteś?
Już tam kij z nim, mógł się utopić czy zmienić w kałuże, ale nie mógł przecież pozwolić, żeby coś się stało jego bratu. Przetarł dłońmi twarz, wciąż były wilgotne, koszula — niegdyś śnieżnobiała, miała czerwone plamy. Był komornikiem, nie poszukiwaczem przygód, ale nie był też jakimś kompletnym idiotą. Myślał, analizował, kontemplował nad wszystkim tym, co się wydarzało. - Skoro oni wszyscy się, no, wiesz, rozpłynęli.. Czy to znaczy, że mamy zginąć na tym statku i zmienić się w wodę? Czemu Marianne nie zginęła? Dlaczego mam wrażenie, że to ona jest kluczem do tego szaleństwa..
Mruczał na tyle głośno, aby Laurent słyszał, ale patrzył to na kobietę, to na drzwi, to gdzieś w przestrzeń. Jego głowa wyjrzała na korytarz raz jeszcze. - Stanley chodź, mamy problem!
Oznajmił bardzo bystro - krzykiem, całemu chyba statkowi, po czym podszedł do łóżka i przysiadł na jego krawędzi, sprawdzając puls dziewczyny. Spróbował poprawnie obwiązać jej rany, nie miał przy sobie różdżki i żadnego eliksiru, aby ją postawić na nogi.
-Znasz się na ... eeee uzdrawianiu bez magii? I w ogóle jak się czujesz? Krzyczałeś i byłeś zielono blady, trochę, jak ryba. Nie jesteś rybą, nie? Nie zmienisz się w morską wodę? - zapytał Laurenta całkiem poważnie, okrywając zmarznięta dziewczynę też kocem. No przecież był gentlemanem, nie mógł pozwolić jej umrzeć. - Kałuża mówiła, że życie za życie. W baśniach, to książę całuje księżniczkę i jest załatwione, tyle tylko, że Anthony lub raczej ja - nie jestem jej księciem.
Gdybał głośno, wiążąc bandaże. Westchnął, przyglądając się dziewczynie. Rzuciła klątwę w rozpaczy i złości za złamane serce, a historia ciągle toczyła się na nowo, tyle, że z nowymi aktorami? - A może Marianne pobiera życie z ludzi, których wciąga i dlatego statek wrócił? Bo ona trwa w takim letargu, pomiędzy światami?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (4178), Laurent Prewett (3505), Norvel Twonk (3224), Stanley Andrew Borgin (3457)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 19.08.2023, 21:19
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 19.08.2023, 22:09
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 20.08.2023, 09:37
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 20.08.2023, 23:28
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 21.08.2023, 19:22
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 21.08.2023, 21:42
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 09:51
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 23.08.2023, 23:24
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 25.08.2023, 23:22
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 27.08.2023, 19:41
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 28.08.2023, 13:45
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 29.08.2023, 19:14
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 30.08.2023, 01:54
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 30.08.2023, 15:17
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 02.09.2023, 13:26
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 02.09.2023, 22:29
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 04.09.2023, 01:08
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 04.09.2023, 14:15
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 04.09.2023, 15:52
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 06.09.2023, 23:16
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 08.09.2023, 01:14
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 10.09.2023, 20:47
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 10.09.2023, 21:06
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 11.09.2023, 17:14
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Norvel Twonk - 11.09.2023, 22:50
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Laurent Prewett - 14.09.2023, 09:32
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Stanley Andrew Borgin - 14.09.2023, 20:16
RE: [lato 1972] Miłość niczego nie przebaczy - przez Anthony Ian Borgin - 14.09.2023, 20:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa