• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[15.07.1972] Flying

[15.07.1972] Flying
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#19
05.09.2023, 21:43  ✶  

- To prawda. Nie jest to proste. I jest związane z tym, do jakich sam też wniosków dotarłeś. - Tego, że nie na wszystkich opłacało się uważać i nie wszystkimi warto było sobie zawracać głowę nie trzeba było mówić. Nie Philipowi. Sam to wiedział i Laurent był więcej niż pewien, że nie będzie poświęcał swojego umysłu ludziom, którzy nie mieli dla niego żadnej wartości, a nawet prezentowali sobą wartość rynsztoka. Bo takich nie brakowało. Świat był jednak szeroki i obowiązywało dokładnie to, co mu już powiedział - żeby trafić na odpowiednią osobę trzeba było się dobrze rozejrzeć. I przede wszystkim szeroko otworzyć swoje oczy. Najłatwiej było przegapić to, co miało się pod nosem od lat... prawda, panie Nott?

Podniósł się powoli, otrzepując wolnym ruchem spodnie. Kolejne odetchnięcie i kolejny atak dreszczy - ale te już były przyjemne. Mówiły o spokoju. O tym, że te emocje uszły, że zostały wypłakane. Wykrzyczane. Nie był to najbardziej dostojny sposób na to, żeby poradzić sobie z własnym bałaganem, ale trudno - stało się. A Philip nie wydawał się wcale tym zrażony. Z jakiegoś niezrozumiałego zresztą dla Laurenta powodu. Oczywiście, powiedział już kilka nawet razy (!), że go "lubi". Bardzo... mistyczne znaczenie. Chyba nie chodziło mu o zwykłe "lubienie". Nie bardzo tylko jednak wiedział, do jakiego stopnia powinien się przychylać i czy powinien obawiać się tego, jak teraz mogło bić serce Philipa. Nie zamierzał za to dać się zwariować (łatwo powiedzieć) i dopisywać rzeczy niestworzonych. Nie oszukujmy się - miał do tego tendencje. Kolejna rzecz, jaką starał się w sobie kontrolować i wyprowadzać ją do jakiegokolwiek pojęcia "zdrowia".

- Cóż... jest jakaś skala radzenia sobie dobrze z takimi problemami? - Uśmiechnął się, prostując i zapiął na nowo guziki koszuli, poprawiając kołnierzyk, żeby odpowiednio układał się wokół szyi. - Widziałem osoby, które radzą sobie lepiej. Mam napady paniki. Czasem ciężko mi złapać oddech... jak dzisiaj, przed chwilą. - Nie tak bez powodu, ale kiedy pojawiały się mocne emocje, gdy przestawał czuć się bezpiecznie to ciągnęło się to trochę za nim. Tak, to zdecydowanie nie było proste radzić sobie z tym, że ktoś próbował cię zabić. Jeszcze mniej proste było radzić sobie z tym, że ktoś próbował cię zabić we własnym łóżku. A nawet dalej - we śnie. Nie było włamania, nie było alarmu, niczego nie było. Nikt go nie mógł przed tym obronić. A jednak Brenna się w tym śnie pojawiła. Ze wszystkich osób - właśnie ona. - Uważam, że radzę sobie... całkiem dobrze. - Jak ze wszystkim. Laurent właściwie uważał, że prawie ze wszystkim sobie radził dobrze, kiedy o tym mówił. Bo kiedy zostawał sam to nagle śpiewka się zmieniała.

Nie odpowiedział na jego pytanie, retoryczne w jego mniemaniu, dotyczące tego, czy nie były. W chwili wypowiadanej - tak. Czego jak czego, ale jak już ustaliliśmy - pewności siebie akurat nie brakowało temu mężczyźnie. Laurent przeczesał palcami włosy i ruszył z powrotem w kierunku stajni. Mimo wszystko nie sądził, żeby Philip przybył tutaj przypadkiem... a zresztą dotarło do niego, że zapewne jest tutaj w zastępstwie dla swojego ojca. Ucieszyła go taka mała rzecz, że blondyn przeszedł do opowiadania o tym, co go ostatnio spotkało. To było takie... normalne. Przyjemne. Tylko niekoniecznie spodziewał się tam usłyszeć o Kaydenie. Bo jakoś wątpił, że chodzi o innego Kaydena, który akurat interesuje się posążkami.

- Kayden Delacour to twój kuzyn? - Zapytał mimo to, żeby się upewnić. Och... coś takiego mu się chyba jeszcze nie przytrafiło, to było wręcz odrobinę... niezręczne? Jakby jednak... niepoprawne? Może to było jakieś dalsze pokrewieństwo? Nawet nie był pewien, czy chciał to wiedzieć w tym momencie. Ta nowinka troszkę mu przyćmiła całą opowieść. - Musiałeś wyglądać przeuroczo. - Zażartował delikatnie. - Masz szczęście, że to się pokazało już w domu, nie na samej aukcji... - I całkowicie miał na myśli to, co powiedział. W końcu Philip by chyba powyrywał sobie włosy, gdyby prasa zaczęła się z niego nabijać. - Swoją drogą... słyszałem, kto zaplótł dla ciebie wianek. - Zerknął na Philipa niepewny jak zareaguje na to "odkrycie". I czy się dogadał z tą kobietą, którą nazywał tentaculą. - Przyznaję, że tego się nie spodziewałem. Że ze wszystkich osób weźmiesz wianek od niej. - Czy to coś znaczyło? Ten wianek? Laurent zrobił go dla Philipa naprawdę z czystej sympatii... ale to nie było to samo, co na Beltane. I dzięki bogom, bo byłoby straszne zamieszanie.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8522), Philip Nott (6845)




Wiadomości w tym wątku
[15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 13:49
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 01.09.2023, 19:04
RE: [15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 21:41
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 01.09.2023, 22:47
RE: [15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 01.09.2023, 23:21
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 02.09.2023, 03:10
RE: [15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 07:52
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 02.09.2023, 19:19
RE: [15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 02.09.2023, 21:33
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 03.09.2023, 14:22
RE: [15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 03.09.2023, 16:59
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 03.09.2023, 19:46
RE: [15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 03.09.2023, 20:26
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 03.09.2023, 23:52
RE: [15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 04.09.2023, 11:17
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 04.09.2023, 17:12
RE: [15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 05.09.2023, 11:00
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 05.09.2023, 18:21
RE: [15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 05.09.2023, 21:43
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 05.09.2023, 23:18
RE: [15.07.1972] Flying - przez Laurent Prewett - 06.09.2023, 16:40
RE: [15.07.1972] Flying - przez Philip Nott - 06.09.2023, 18:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa