• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy

[lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Norvel Twonk to czarodziej nieznanego statusu krwi, który poświęcił własne życie, aby ocalić mugolskie dziecko przed mantykorą. Za ten czyn odznaczono go pośmiertnie Orderem Merlina I Klasy.

Norvel Twonk
#16
06.09.2023, 03:15  ✶  

Augustus


Sir James Howard posłał Augustusowi pełne niechęci spojrzenie.
- Pan, panie Arrow, wysyłasz mi bardzo sprzeczne sygnały – rzucił cierpko, ale nie zatrzymywał swojego rozmówcy przed ruszeniem w stronę Aveliny.
Raz, że chyba trochę go bawiła cała sytuacja. Podobało mu się, że mógł nastroszyć piórka przed człowiekiem, którego widział za gorszego od siebie, nawet jeśli bogatszego. Dwa, że i arystokratę zainteresowały hałasy dochodzące z dołu. Odwrócił się w tamtą stronę z uniesionymi brwiami.

Sebastian


Angelo Rossi zamaskował zaskoczenie słowami Sebastiana, upijając kolejny łyk burbonu. Jego śniade policzki poczerwieniały. Raczej nie należał do ludzi, którzy chcieli być podejrzewani o obecność w przybytkach o podejrzanej reputacji. I nagle historia, która wydawała mu się tylko i wyłącznie ciekawostką, nabrała jakiegoś innego, ciemniejszego wydźwięku.
- Powiem panu, kiedy zostaną przeniesione do mojej kajuty – rzucił. Chciał chyba jeszcze coś powiedzieć, ale tylko machnął ręką. Też był zainteresowany dźwiękami dochodzącymi z dołu. – Byle sprawa nie dotyczyła tylko moich pereł… - wymamrotał pod nosem, gdy Sebastian odchodził w stronę stolika, gdzie siedziały jego żona i córka.

Danielle, Avelina, Augustusus, Sebastian


Dźwięki kłótni (zakończone krótkim: ależ moi państwo, tak nie można!) ucichły. Przez kilka długich sekund Danielle, Avelina, Augustus i Sebastian słyszeli tylko zbliżające się kroki a potem ich oczom ukazała się kobieta w średnim wieku. Szła w towarzystwie trójki mężczyzn. Pierwszego z nich większość nawet kojarzyła, bo był to Młodszy Oficer Pemberton. Dwójka kolejnych wyglądała na gości drugiej klasy – niby byli ubrani przyzwoicie, niby czasami kręcili się po górnym pokładzie, ale nie mieli śmiałości, by zaznajomić się z najbogatszymi i najbardziej wpływowymi pasażerami.
Danielle i Sebastian od razu poczuli, że coś było z całą trójką bardzo nie w porządku. Mężczyźni mieli puste spojrzenia i zdawali się kompletnie posłuszni woli kobiety w średnim wieku. Mniej więcej w tym samym momencie pomyśleli, że Pemberton i jego towarzysze byli pod wpływem magii. Ba, gdy Danielle zamrugała, dostrzegła grube, ciężkie nici biegnące od nich ku kobiecie w średnim wieku. Dosłownie: trzymała je w garści.
- Pani Fawley – wymamrotał sir James Howard.
I nagle już nie był taki pewny siebie. A gdy Augustus na niego spojrzał, zobaczył coś, czego w żadnej mierze nie mógł się spodziewać, że zobaczy: dostrzegł trupa, przyobleczonego w garnitur kościotrupa z błyszczącymi od magii oczodołami. I wtedy znowu uderzył w niego zapach słonego, morskiego powietrza i rozkładających się ryb. A potem przypomniał sobie jak stał pokładzie, jak patrzył na leżącą niedaleko niego Avelinę Paxton, jak zakręciło mu się w głowie i jak sam upadł.
I właściwie to usłyszał jej  znajomy głos tuż przy swoim uchu: Rookwood.
To nie było prawdziwe. To znaczy było, do pewnego stopnia tak, rzeczywiście przebywał teraz na statku, ale nie był żadnym Augustusem Arrowem, był Augustusem Rookwoodem. Zawsze nim był. A Avelina Paxton stała obok niego, ba, głos w jego głowie idealnie zlewał się z jej głosem. Bo to był jeden i ten sam głos.
- Zdaje się, że nie zdążyłam wam jeszcze pogratulować – rzuciła głośno pani Fawley. Wciąż patrzyła, przede wszystkim na sir Howarda, choć zwracała się chyba do wszystkich zebranych. I znowu, niemal jednocześnie, ale do Sebastiana i Dannielle dotarło, że kobieta ich przeklnie. Nie, nie zwyzywa, ale splecie prawdziwą klątwę. – No to gratuluję. Ładna, posażna panna to marzenie każdego mężczyzny, co sir Howardzie? Ty tam… - rzuciła niecierpliwe spojrzenie Avelinie a tej się przez moment wydawało, że widzi wyrzucone na pokład statku ryby. Uderzały płetwami o pokład, ich skrzela otwierały się i zamykały, dusiły a rybie oczy zachodziły mgłą. – Zostaniesz arystokratką. Wielkie rzeczy. Tylko, że nie zostaniesz. Miałaś tańczyć na weselu, będziesz płakać na pogrzebie - wysyczała.
- Proszę pani! - krzyknął Angelo Rossi. - Nie wolno tak mówić! To przynosi pecha!

Tura trwa do 09.09.2023 roku do godziny 21.00

Odkryj wiadomość pozafabularną
Augustusie, wiem że z odpisu to właściwie średnio wynika, ale Twoja postać nie potrzebuje już laski do chodzenia. Znowu wyglądasz jak Ty. Widzisz też Avelinę, Danielle i Sebastiana - takimi, jacy byli w chwili, w której pojawili się na statku.
Avelino, Danielle, Sebastianie - wy na razie nie dostrzegacie takiej przemiany. Tak, jeśli - dla was - Arrow, rzuci laską to wasze postacie to zauważą, jeśli zacznie do was gadać, możecie (ale nie musicie) mu uwierzyć, etc...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Augustus Rookwood (2763), Avelina Paxton (1809), Danielle Longbottom (1313), Norvel Twonk (3969), Sebastian Travers (2693)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 24.08.2023, 02:40
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 25.08.2023, 13:10
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 26.08.2023, 14:47
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 27.08.2023, 12:15
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Danielle Longbottom - 28.08.2023, 19:47
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 29.08.2023, 02:38
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 29.08.2023, 16:02
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 29.08.2023, 20:24
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 30.08.2023, 00:14
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Danielle Longbottom - 01.09.2023, 21:12
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 02.09.2023, 00:48
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 03.09.2023, 01:13
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 03.09.2023, 17:43
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 04.09.2023, 18:26
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Danielle Longbottom - 05.09.2023, 21:58
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 06.09.2023, 03:15
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 08.09.2023, 20:27
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 09.09.2023, 01:50
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Danielle Longbottom - 09.09.2023, 21:01
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 09.09.2023, 23:21
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 10.09.2023, 23:49
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 11.09.2023, 19:35
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 11.09.2023, 19:52
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 14.09.2023, 01:51
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 16.09.2023, 00:01
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 16.09.2023, 21:20
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 16.09.2023, 21:39
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 19.09.2023, 10:01
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 21.09.2023, 01:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa