• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [12.06.1972] Just like You

[12.06.1972] Just like You
Pan i Władca Prewettolandu
los chce ze mną grać w pokera
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Elegancki, dumny, nienaganny. Wysoki (ok. 184 cm wzrostu), warzący ok. 85 kg. Dobrze zbudowany, co z reguły ukrywa pod markowymi ubraniami. Nie nosi niczego, co nie pochodziłoby od projektanta. Twarz ma zwykle bez wyrazu, chyba że w jego otoczeniu jest bliska rodzina - wtedy pogodny, dowcipny. Z resztą wedle uznania. Ocieka charyzmą na poziomie półboga. Pies na baby. I nie tylko. Włosy siwe, długie, w artystycznym nieładzie. Broda pedantycznie przycięta.

Edward Prewett
#6
09.09.2023, 21:50  ✶  
Och, czerwień zakryła mi obraz. Czerwień i czerń, która chciała ją zdominować. Nie mieściło mi się w głowie, że ktoś śmiał unieść rękę na mojego jedynego syna. Nie mieściło mi się w głowie, że chciał pozbawić mnie potomka, że jego śmierć stawała się coraz bardziej realna, a to już wcale nie było fajne, na miejscu ani w porządku.
Dłoń zaciśnięta w pięść domagała się ulżenia w bólu, ale nie byłem w stanie chociażby drgnąć, analizując w głowie wszelkie za i przeciw. Półnagie tacerki momentalnie z niej zniknęły i już nie miałem ochoty zabierać syna na nowy spektakl do teatru w Manchester. To już nie zdawało się być takim super pomysłem, takim lekkim czy chociażby na odreagowanie.
- Daj sobie spokój synu z tymi aurorami - odparłem, machając na to ręką. Ulżyło jej, bo dzięki temu przestałem ją tak martretować w marazmie. - Widziałeś ich agentów? Pełno zasmarkanych Longbottomów. Tak młodych, że nie jestem w stanie spamiętać ich imion - przyznałem niepocieszony, bo nie dość, żę Longbottomów nie dało się przekupić, to na dodatek mieli tak niewielkie zaplecze ze swoim doświadczeniem zawodowym, że aż bolało mnie w piersi na tę myśl. Gdybym chciał, miał motywację i potrzebę, inaczej bym to kazał rozplanować, te całe Biuro Aurorskie, ale było mi to na rękę, że się bawili w przedszkole. Takich konkret, aurorów z prawdziwego zdarzenia było niewielu. Niestety.
- Potrzebujemy kogoś innego. Kogoś, kto w cudzych snach czuje się jak u siebie w domu. Kogoś, kto wchodzi, wyłapuje wszyskie cenne informacje i znika... Handlarza rodem z ulicy Wiązów, a nie ziezimieszka z Nokturna albo, pożal się Merlinie, aurora! - odparłem, po czym westchnąłem. Musiałem dopytać Winstona, czy mamy kogoś takiego, czy kogoś znamy albo czy ktoś z naszych może znać. Modliłem się w duchu by tak było, bo kiedy pod uwagę brałem kogokolwiek z naszej kochanej władzy, to jakoś nie widziałem przyszłości dla rozwiązania tej paskudnej sprawy. Zarówno Ministra Magii, jak i Harper Moody, to istoty, które nie powinny dzierżyć jakiejkolwiek władzy. Nawet w zakresie prowadzenia domu i rodziny, dlatego... Sam nie wiedziałem, do kogo mogłem się zwrócić.
- Zaraz z tym podziałamy, ale muszę się zastanowić. Pisanie do Ministry Magii będzie stukaniem głową o ścianę. Nic nam to nie da - odparłem, po czym zagryzłem na moment dolną wargę. - Może Caspian Bones... - zasugerowałem sam sobie, rozważając szefa Brygady Uderzeniowej jako jedynego kompetentnego do tak ważnego zadania. Może list do niego coś zdziała.
- Cóż, chodźmy do środka i opowiedz mi, jak wyglądało spotkanie z nim, z tym mordercą. Ze szczegółami, niczego nie pomijaj - poprosiłem łagodnie, by zechciał się dzieciak otworzyć. Myślałem, że on się świetnie bawi we Francji, a on się ukrywał. Gdyby mi wcześniej o tym wspomniał, ja bym już dawno zrobił wszystko, co w mojej mocy, by go chronić. Dokładnie, właśnie to zamierzałem teraz zrobić. Objąłem syna ramieniem i skierowałem w kierunku domu. - Co się stało, że... że ostatecznie mu się... nie powiodło? - dodałem, bo może mogliśmy ponownie to wykorzystać w starciu z nim.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Edward Prewett (3378), Laurent Prewett (5148)




Wiadomości w tym wątku
[12.06.1972] Just like You - przez Laurent Prewett - 07.09.2023, 10:13
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Edward Prewett - 07.09.2023, 20:48
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Laurent Prewett - 07.09.2023, 22:45
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Edward Prewett - 08.09.2023, 22:17
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Laurent Prewett - 08.09.2023, 22:57
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Edward Prewett - 09.09.2023, 21:50
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Laurent Prewett - 09.09.2023, 22:58
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Edward Prewett - 14.09.2023, 21:32
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Laurent Prewett - 14.09.2023, 23:05
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Edward Prewett - 17.09.2023, 17:01
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Laurent Prewett - 17.09.2023, 18:03
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Edward Prewett - 18.09.2023, 12:38
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Laurent Prewett - 18.09.2023, 13:35
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Edward Prewett - 24.09.2023, 16:44
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Laurent Prewett - 24.09.2023, 17:13
RE: [12.06.1972] Just like You - przez Edward Prewett - 24.09.2023, 18:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa