Zastanowił się chwilę nad sugestią Sama. Brzmiała rozsądnie, szczególnie w kontekście ergonomii pracy. Nie wiadomo, ile czasu mogliby spędzić nad tworzeniem poszczególnych wymyślnych zadań dla urządzenia.
— Tak zrobimy — odpowiedział.
Zanotował do listy zadań, że trzeba zrobić statystyki. Będą mogli usiąść do tego tu i teraz. Bardzo dobrze.
Kolejnym punktem w planie były liczby arabskie. Ururu podobał się wybór Samuela.
— Zacznijmy od przeglądania przepisów. Gdzie jest więc dział makulatury?
Ruszył za kolegą, po czym wyznaczyli sobie rejony do przeszukiwania czasopism, miejsce na ich składowanie, a następnie do odkładania przeczytanych gazet. Samo znalezienie odpowiednich materiałów zajęło im trochę czasu. Na szczęście było lato i słońce nie zachodziło szybko. Dzięki temu mogli na spokojnie usiąść i rozpocząć lekturę. Starannie liczyli wszystkie czynności w przepisach, a dodatkowo wycinali niektóre z nich, by być może użyć ich do bazy danych urządzenia.
— Nigdy nie sądziłem, że będę robił coś takiego — odezwał się w którymś momencie. Gdyby ktoś w przeszłości przewidział mu taką przyszłość, wyśmiałby go. On i wycinanie przepisów z gazet? A na co to komu? A tymczasem właśnie to robił, tworząc najlepszy wynalazek obecnej dekady.