Większość czarodziejów bez różdżki była całkowicie bezbronna, dlatego wytrącenie magicznego patyka z rąk kłusownika było tak naprawdę priorytetem, żeby już nikogo nie skrzywdził, a co najważniejsze – żeby się tak prędko nie uwolnił i nie robił dodatkowego i całkowicie niepotrzebnego zamieszania. Wrzask, jaki uskutecznił pod jej adresem, zupełnie jej nie przejął, ba, nawet nie zdążyła nic zrobić, ani mu odpyskować (a miała przemożną ochotę rzucić na niego zaklęcie, by skleić mu usta), kiedy zza krzaków wypadł… drugi jednorożec. Dorosły. Piękny. Wielki. Śnieżnobiały – z rogiem. Victoria byłaby westchnęła, ale musiała się ratować ucieczką – odskoczyła wiec w krzaki, jednak nie na tyle ostrożnie; stanęła wyjątkowo pechowo, poczuła ból w lewej stopie, aż krzyknęła. Najwyraźniej nie tylko Brenna miała dzisiaj pecha wpadając do dziury, bo przez myśli Victorii przeszło (całkiem zresztą trafnie), że chyba właśnie skręciła kostkę.
A jednorożec przebiegł obok, ciągle ze sznurem. Malca już nawet nie widziała. Z tą kostką… gonić jednorożce po lesie, to prawdziwa głupota. Miała różdżkę tego leżącego, spętanego mężczyzny, ale Brenny nigdzie nie widziała. Może więc to było głupie, ale adrenalina uderzyła do głowy, i Victoria, nieco ociężale, pobiegła w stronę, z której uciekał jednorożec, chociaż „biegła” to było bardzo dużo powiedziane. Biegło-kuśtykała – to chyba lepiej opisywało całość.
– Bren? – krzyknęła, próbując zlokalizować przyjaciółkę w tym cholernym lesie. Miała przy tym nadzieję, że więzy, jakimi obleczony mył tamten facet zatrzymają go na dłużej – a nawet jeśli nie, to bez różdżki wała zrobi. – Bren!
Zobaczyła ich pomiędzy krzakami. Jeden leżał na ziemi i chyba się czołgał, drugi stał i gdzieś celował. Błysnęło. Victoria przyspieszyło. Teraz to i ona wycelowała w tamtą stronę, chcąc ciśnieniem powietrza i odrzucić jednego z nich – tego, w którego łatwiej było trafić, czyli stojącego. Victoria nawet nie próbowała być cicho z tą nogą, nawet do tego nie aspirowała. Chciała znaleźć Brennę, bo nigdzie jej nie widziała…
Aktywność fizyczna:
Akcja nieudana
Kształtowanie:
Akcja nieudana