Szanowna Pani Moody,
odebrałam dzisiaj kolejne zgłoszenie dotyczące próby zabójstwa osoby w jej śnie. Tym razem ofiarą był Laurent Prewett. Nieznajomy mężczyzna wtargnął do jego snu i trzy razy próbował pozbawić go życia, bądź napawał się cierpieniem, by ostatecznie zabić. Ponownie trzy razy zostało to udaremnione przez osobę trzecią – Brennę Longbottom. Po trzeciej próbie sen został przerwany, a rany odniesione we śnie przeniesione zostały na jawę. Ofiara nie lunatykowała, nigdzie nie wychodziła, ani nikt nie wchodził do jego domu.
Pan Prewett potwierdził, że osoba, która zaatakowała go we śnie to ta sama, którą widziałam ja, pokazałam mu portret pamięciowy. Drugiego z mężczyzn nie rozpoznał. Również potwierdził, że tego dnia cały czas towarzyszyło mu uczucie obserwacji, dlatego poprosił zaufaną osobę, by została z nim w domu na noc, stąd pewność, że nikt nie wychodził, ani nie wchodził do domu.
Załączam szczegółowy raport z wywiadu z ofiarą.