• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather

[06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#7
14.09.2023, 16:14  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.09.2023, 16:15 przez Cameron Lupin.)  

Współczuł Heather tego, co ją spotkało podczas Beltane w związku z przełamaniem oryginalnych zaklęć jej rodziny. Przez swój lęk wysokości starał się trzymać jak najdalej od mioteł i innych magicznych środków lokomocji powietrznej, tak nie musiał sobie dopowiadać zbyt wiele. Latanie było dla Rudej drugą naturą; widział to za każdym razem, gdy podczas szkolnych rozgrywek wskakiwała na miotłę lub, gdy odnosiła kolejne zwycięstwo dla Harpii. Nawet teraz gdy odeszła ze sportowego światka, zdarzało mu się dostrzec ten osobliwy błysk w oku, gdy miała okazję dosiąść kolejnego Nimbusa czy innego Zmiatacza w edycji limitowej.

— C-coś takiego już kiedyś się wydarzyło? W H-hogwarcie albo podczas treningów? — spytał z zaciekawieniem. Dziewczyna pewnie dużo lepiej rozpoznawała potencjalne zmiany w zachowaniu swoich mioteł, więc wolał zaufać jej intuicji i wspomnieniom. — M-myślałaś nad tym, żeby odwiedzić rodzinną pracownię? Pracujesz teraz dla M-ministerstwa, więc może uda im się jakoś dodatkowo zakląć twój sprzęt?

Zanim dobrze się namyślił, machinalnie pokręcił głową na pytanie Heather. To nie tak, że nie miał żadnych kwalifikacji, nie licząc dobrych wyników egzaminów szkolnych. Bądź co bądź, zanim zgłosił się do munga, wziął udział w kursie magii leczniczej i kursie zielarstwa, jednak to było zbyt mało, aby wstrzelić się na konkretne stanowisko. Czy mógł rzucić to wszystko w diabły i zostać obwoźnym uzdrowicielem, który podróżował od wsi do wsi? Jasne. Równie dobrze mógł się przenieść do rodzinnej apteki. Tylko, czy to był szczyt jego ambicji?

— O ile nie chcę skończyć w szałasie na odludziu, który przyjmuje pacjentów za trzy knuty, to raczej jestem uziemiony.

Westchnął cicho. Był młody, wszystko chciał mieć na już, ale niektóre kwestie były nieprzyspieszalne. W ciągu pół roku nie wyrobi sobie obycia w środowisku lekarzy, nie zdobędzie też koneksji wymaganych do współpracy z innymi oddziałami w szpitalu. Podobnie zresztą pewnie było w Brygadzie Uderzeniowej; w jeden dzień nie złapią Czarnego Dzbana, choćby nie wiadomo, jak się starali.

— Zależy, kto ma jaką definicję nudy — obruszył się Cameron. — Moglibyśmy mieć na tej wyspie tratwę, która zabierałaby nas na inną wyspę, gdzie byłyby bary, wesołe miasteczka i inne atrakcje. W końcu w tej egzotyce muszą na coś łapać turystów, co nie?

Również spoważniał, gdy dostrzegł, że Heather przestała się śmiać. Doceniał to, że brała niebezpieczeństwo na poważnie, jednak z drugiej strony poczuł lekkie ukłucie w sercu. Oboje byli tacy młodzi... Powinni mieć zupełnie inne problemy, niż to, czy w ciągu kilku dni nad tym szpitalem nie zawiśnie Mroczny Znak.

— Ten gość raczej nie zwraca zbytnio uwagi na konsekwencje swoich działań, dopóki osiąga swój cel — mruknął z niezadowoleniem. — Powiedziałbym, że blisko mu do kogoś zaburzonego, ale obmyślił jakiś tam plan. — Przewrócił wymownie oczami. — Słyszałaś jakieś plotki o tym, czemu w ogóle zaatakował akurat wtedy?

Cameron był nieobecny na Polanie Ognisk podczas ataku, toteż nie wiedział zbyt wiele o tym, co się tam konkretnie wydarzyło. Może był zbyt ciekawski, wypytując Rudą o tajemnice zawodowe, jednak chciał mieć lepszy pogląd na sytuację. Czy Czarny Pan był na tyle niezrównoważony, że po prostu zaatakował największe zbiegowisko czarodziejów na początku maja, czy też chodziło w tym wszystkim o coś więcej?

— Będziemy musieli znaleźć ci jakiegoś trenera z prawdziwego zdarzenia — stwierdził nieoczekiwanie, odpychając zazdrość względem ewentualnych kandydatów do tej roli. — Wolałbym cię nie wypuścić do kolejnej bitki z tymi chujkami, jak nie będziesz w szczytowej formie. A ja cię zbytnio ćwiczyć nie mogę. — Zaczerwienił się. — No... Chyba że chcesz ćwiczyć wspinaczkę na pale majowe. W tym zyskałem trochę doświadczenia.

Wzdrygnął się na samo wspomnienie. Cóż to była za żenada. Próba wygrania serca Rudej podczas tej konkurencji była z góry skazana na porażkę, ale mimo to spróbował. I przegrał. A potem znowu. I ponownie poniósł sromotną porażkę. Eh, może przyszłość będzie dla niego łaskawsza?

— Och, hahaha! Oczywiście, że nie! — zaśmiał się sztucznie na pytanie o wyjazd. — Wiem, że byś się nie dała. Po prostu, gdyby było to jedyne wyjście, nie pytałbym cię o zgodę. Transmutowałbym cię w jakąś duperelę i złapał pierwszy świstoklik za granicę. Zaraz po tym, to samo zrobiłbym z Charlesem.

Miło sobie czasem tak pofantazjować, pomyślał przelotnie. Raczej zabrakłoby mu odwagi, aby przeprowadzić tak złożoną akcję, jednak... Jak daleko byłby w stanie się posunąć, aby ocalić najbliższych przed ogniem nadchodzącej wojny domowej? Chyba tylko czas pokaże.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (3507), Heather Wood (2943)




Wiadomości w tym wątku
[06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 04.08.2023, 03:15
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 04.08.2023, 08:52
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 14.08.2023, 00:09
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 14.08.2023, 18:05
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 13.09.2023, 19:31
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 14.09.2023, 11:08
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 14.09.2023, 16:14
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 14.09.2023, 22:22
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 17.09.2023, 00:32
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Heather Wood - 17.09.2023, 07:18
RE: [06/05/1972] Kafeteria, Klinika magicznych chorób i urazów || Cameron & Heather - przez Cameron Lupin - 17.09.2023, 16:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa