![[Obrazek: qb7kvFd.jpg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=qb7kvFd.jpg)
Wysłana w prezencie kaktusówka nie została zapakowana do klatki. O tym, że stanowiła prezent świadczyła ozdobna, niebieska wstążka przywiązana do prawej nóżki. W dzióbku sówka trzymała kopertę.
Laurie,
Kupiłem Ci taką samą sowę, jak ta co mam. To samczyk kaktusówki o imieniu Spritz. Może teraz powstrzymasz się od przetrzymywania mojej Stłuczki. W chwili obecnej nie za bardzo mam możliwość, aby pojawić się osobiście na progu Twojego domu i odebrać swoją sówkę. Nieve i Stłuczka najwyraźniej się zaprzyjaźniły i mam nadzieję, że Spritz okaże się dla Twojej sowy równie godnym towarzyszem, co moja sówka.
Z pewnością w Twoje ręce trafił ostatni numer Proroka, zawierającego spektakularną zapowiedź nadchodzącego pojedynku, w trakcie którego zmierzę się z Louvainem Lestrange. Serdecznie zapraszam Cię na to widowisko, podczas którego rozłożę tego śliskiego typa na łopatki i będę patrzeć jak czołga się w stronę granicy podium. Zwycięstwo będzie miało słodki smak, ponieważ porażka nie wchodzi w grę.
Przekazane przeze mnie zaproszenie jest dla Ciebie i osoby towarzyszącej. Uprzedzam, że Twoja siostra dostała osobne.
Do listu zostało dołączone imienne zaproszenie na widowisko dla dwóch osób