• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Szpalta Pozafabularne Pociąg do Hogwartu

Pociąg do Hogwartu
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#10
17.09.2023, 02:29  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.09.2023, 12:04 przez Eutierria.)  
1. Jak czułeś się po otrzymaniu listu informującego cię o byciu przyjętym do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie? Miałeś wobec szkoły jakieś konkretne oczekiwania?
Cieszyłam się. To oznaczało pewien kolejny etap w życiu, byłam bardzo podekscytowana perspektywą pójścia do szkoły i faktycznej nauki magii. Nie mogłam się doczekać pierwszych lekcji, tego jak będzie mi szło, zastanawiałam się, które przedmioty mi się spodobają najbardziej, których nauczycieli będę lubiła, kogo poznam. Rzecz jasna oczekiwałam, że ten list dostanę, ale jedno to wiedzieć, a drugie faktycznie mieć go w ręce. Byłam głodna wiedzy i miałam nadzieję, że w Hogwarcie zostanie to zaspokojone.

2. W jaki sposób docierałeś do zamku? Korzystałeś z Hogwarts Express? Jeżeli tak - z kim zwykle siedziałeś w przedziale?
Do Hogwartu oczywiście, że docierałam pociągiem., z Doliny Godryka do Hogwartu jest trochę za daleko, żeby móc to zrobić inaczej. Na stację zabierali mnie rodzice kominkiem. W samym pociągu nie krążyłam po przedziałach, wolałam siedzieć w tym, który zajęłam i po prostu rozmawiać, albo coś poczytać, lub poćwiczyć zaklęcia. Siedziałam oczywiście z Cynthią i jej bliźniakiem, ale też z moim kuzynostwem. Czasami przyplątał się też ktoś inny, na przykład Brenna.

3. Jakie były twoje wrażenia, kiedy po raz pierwszy przekroczyłeś próg Hogwartu? Jak wspominasz swój pierwszy dzień?
Pamiętam, że byłam oczarowana wielkością zamku. Tata i starsi kuzyni opowiadali mi jak jest w Hogwarcie, miałam więc pewne pojęcie i bardzo bałam się, że ruchome schody zmienią się, kiedy będę akurat po nich szła, a potem zgubię się i nie dotrę na miejsce na czas. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Wracając jednak do głównego pytania: podobały mi się bardzo klepsydry z punktami domów przed Wielką Salą, i sama Sala – stoły, że wszyscy siedzą razem no i ten zaczarowany sufit… Pierwszy dzień był mieszaniną ekscytacji i nerwów. Nie mogłam spać z tych wszystkich emocji, nie mogłam się doczekać pierwszych zajęć, pilnowałam, żeby nigdzie się nie spóźnić (i nie zgubić na tych cholernych schodach…) i robiłam notatki niemalże ze wszystkiego, bojąc się, że zapomnę coś istotnego. Nie zwiedzałam – to zostawiłam sobie na pierwsze dni wolne od nauki.

4. Jak myślisz, dlaczego Tiara Przydziału przydzieliła cię do tego domu? Jakie miało znaczenie dla ciebie przynależenie do swojego domu? Byłeś z niego dumny?
Wartości jakie wyznawał Salazar Slytherin były mi wpajane od zawsze, a górowała ambicja. Ale byłam też pełna sprytu, zaradności, dumy – i wiedziałam czym jest braterstwo. Tak naprawdę jedynym innym domem, do którego bym pasowała, był Ravenclaw, ze względu na mój głód wiedzy, ale Tiara doskonale wiedziała, gdzie mnie przydzielić i właściwie to się nie wahała. Przeczytała i wyczuła wszystko, co było do wyłapania. Oczywiście, że byłam dumna – do tego domu powędrowała większość mojej rodziny (ale nie wszyscy) i miałam nadzieję, że moich rodziców też to ucieszy.

5. Czy zabrałeś ze sobą do Hogwartu jakieś zwierzątko?
Zabrałam. Co prawda bardzo chciałam kota, ale moja matka się nie zgodziła. Zamiast tego rodzice kupili mi sowę (przynajmniej mogłam ją sobie wybrać). To puchacz zwyczajny, którego nazwałam Hestia – przeczytałam w jakiejś książce z biblioteki Parkinsonów, że to była grecka bogini, której atrybutami były pochodnia i ognisko. Lubię ogień, nigdy nie czynił mi krzywdy. Sowa, chociaż wredna, przywiązała się do mnie i jest ze mną do dzisiaj.

6. Z kim dzieliłeś dormitorium? Jak wyglądał wasz pokój? Był twoim dobrym miejscem, czy nie lubiłeś do niego wracać?
Do dormitorium trafiłam z Cynthią Flint i bardzo szybko się zaprzyjaźniłyśmy. Później byłyśmy prawie nierozłączne, na wszystkich zajęciach razem, uczyłyśmy się razem, wakacje też spędzałyśmy wspólnie. Cynthia jest moją najlepszą przyjaciółką, jest dla mnie jak siostra. W dormitorium były z nami jeszcze inne dziewczyny, w tym moja kuzynka. W pokoju miałyśmy porządek, i ja i Cyna nie znosiłyśmy bałaganu, wszystko musiało mieć swoje miejsce. Lubiłam tam przebywać, bo był tam spokój.

7. Jakie przedmioty były twoimi ulubionymi w trakcie nauki w Hogwarcie, a na jakie nie lubiłeś chodzić?
Najbardziej lubiłam eliksiry oraz zielarstwo. Tutaj objawiły się mocno moje korzenie i to, jak jako dziecko przyglądałam się, jak tata warzy mikstury. To bardzo uspokajające zajęcie, a zielarstwo wydało mi się wprost fascynujące. Uwielbiałam też lekcje zaklęć i OPCM – bardzo lubiłam zwłaszcza zaklęcia użytkowe, uczenie się tego nie sprawiało mi nadmiernej trudności. Ogólnie bardzo lubiłam się uczyć. Z przedmiotów obowiązkowych, jakie mi nie przypadły do gustu no to… cóż. Lekcje latania. To tam nabawiłam się lęku wysokości, kiedy spadłam z miotły. Od tamtej boję się latać, ale o ile powozy z abraksanami jestem w stanie jakoś znieść (trzeba tylko zamknąć oczy i błagać żeby cię ktoś zagadał), tak na miotłę nie wsiądę. Z innych przedmiotów – mugoloznawstwo było nudne nawet dla mnie, a chociaż historia magii sama w sobie jest ciekawa, to profesor Binns potrafił te zajęcia niesamowicie obrzydzić swoim monotonnym głosem.

8. Byłeś kibicem Quidditcha lub grałeś w szkolnej drużynie?
Absolutnie nie grałam w Quidditcha, miotły są zupełnie nie dla mnie. Jeśli zaś chodzi o mecze – przychodziłam na nie oczywiście i kibicowałam drużynie Slytherinu, chociaż czasami musiałam zamknąć oczy przy co groźniejszych akcjach, bo już widziałam jak ktoś spada z miotły i budziło to mój niesłabnący i zupełnie irracjonalny lęk wysokości (tym bardziej, że na trybunach byli przecież profesorzy i na pewno by zapobiegli katastrofie).

9. Kto był twoim najlepszym przyjacielem w czasach szkolnych? Czy ta przyjaźń przetrwała próbę czasu?
Cynthia Flint. Poznałyśmy się w dormitorium i tak już zostałyśmy. Na wakacje rodzice nawet pozwalali nam spać u siebie, więc ta przyjaźń przez lata naprawdę stała się mocna. Przetrwała też próbę czasu, bo nasze drogi się nie rozeszły i trzymamy się razem do dzisiaj. Oczywiście, nie ma czasu by spotykać się tak często jak wcześniej, ale nie ma ku temu potrzeby – są sowy, czasami natkniemy się na siebie w Ministerstwie, albo umówimy się na jakieś spotkanie. Oprócz tego nadal utrzymuję też bardzo dobry kontakt z Brenną Longbottom.

10. Zauroczyłeś się w kimś w czasach szkolnych?
Oczywiście, ale nie do szaleństwa i raczej szybko mi przeszło, bo właśnie trzeba było napisać trzy rolki pergaminu na temat wilkołaków… A to przecież zajmuje czas. Wzdychanie do kogoś też, a moim priorytetem zdecydowanie była nauka, a nie uganianie się za chłopcami. Nie jestem specjalnie kochliwa, to, że od dawna wiedziałam, że to rodzice wybiorą mi życiowego partnera, też nie pomagało, bo po co angażować się w coś, co i tak nie miałoby przyszłości?

11. Czy miałeś w szkole jakichś wrogów?
Jeśli tak, to nic mi na ten temat nie wiadomo, więc odpowiem, że nie miałam. Miałam lepsze rzeczy do roboty niż gnębienie Puchonów i wkurzanie Gryfonów, nie brałam udziału w tych idiotycznych utarczkach. Były ważniejsze rzeczy do roboty, na przykład jutrzejszy sprawdzian. I egzaminy na koniec roku! Natomiast gdy zostałam Prefektem domu zdarzyło mi się kilka razy odjąć punkty za zachowanie różnym uczniom…

12. Kto był twoim ulubionym nauczycielem?
Opiekun Ślizgonów – Horacy Slughorn. Przy okazji prowadził też mój ulubiony przedmiot, był więc nie tylko ulubionym nauczycielem, który w fantastyczny sposób przekazywał wiedzę i był w stanie zainteresować szlachetną sztuką warzenia eliksirów, ale także osobą, do której mogłam udać się po poradę w wielu sprawach. Bardzo sobie ceniłam jego wiedzę i spokój, ale także humor.

13. Zgubiłeś się kiedyś w zamku? Może odkryłeś jakieś ukryte tajemnice lub legendy związane z zamkiem?
Na samym początku nauki, kiedy już pozwoliłam sobie na zwiedzanie szkoły, to i owszem – zgubiłam się. Drogę powrotną pomogły mi znaleźć obrazy i duch Krwawego Barona (swoją drogą z początku przerażający, ale przy bliskim poznaniu zyskiwał, ale może to dlatego, że był duchem z mojego domu?). Jeśli chodzi o ukryte tajemnice i legendy – nie trafiłam na nic takiego, ale też niespecjalnie szukałam. Chyba, że coś odkryłam i nawet o tym nie wiem…

14. Złamałeś kiedyś szkolny regulamin? Byłeś kiedykolwiek ukarany przez dyrektora lub nauczyciela? Za co?
Należę chyba do tej mniejszości, która nigdy nie została ukarana szlabanem. Miała m po porostu lepsze rzeczy do roboty, niż szukanie guza i moim kolegom z domu zawsze powtarzałam to samo. Zresztą… Miałam czasami wrażenie, że kiedy przychodziłam do Pokoju Wspólnego, to następowało poruszenie, żeby nie zostali przyłapani na czymś „nielegalnym”. Szkolnego regulaminu starałam się nie łamać, jednak kiedy przyjaźnisz się z Brenną… Cóż. Złamałam go już po ostatecznych egzaminach, ale co by mi wtedy zrobili?

15. Czy byłeś członkiem jakiegoś klubu lub tajnego stowarzyszenia?
Zostałam zaproszona do Klubu Ślimaka przez swoje wyniki w nauce, ambicję i doskonałe rokowania. Profesor Slughorn zawsze wydawał się być zachwycony, że ma taką czarownicę w swoim domu. Zresztą – nawet do dzisiaj czasami piszemy do siebie listy, bardzo cenię sobie jego zdanie.

16. Jakie miejsca w Hogwarcie były twoimi ulubionymi, gdzie lubiłeś spędzać czas poza lekcjami?
Chyba nie będzie zaskoczeniem jeśli powiem, że w bibliotece. Nie mogła się rzecz jasna mierzyć z biblioteką, która należy do mojej rodziny, ale była to pewna namiastka. Uwielbiam zapach książek, zresztą było to doskonałe miejsce do nauki. Lubiłam też szklarnie zielarstwa, ze względu na moje zamiłowanie do roślin, lubiłam patrzeć jak dorastają, albo też coś przekopać pomiędzy lekcjami, ale też wygrzewanie się na błoniach przed Jeziorem Hogwartu - uwielbiałam.

17. Jakie były twoje ulubione miejsca na terenie Hogsmeade do odwiedzania podczas wolnych dni? Miałeś swoją ulubioną kawiarnię lub sklepik? A może nie mogłeś brać udziału w wycieczkach, ponieważ twoi rodzice na to nie pozwolili?
Zdeeecydowanie Miodowe Królestwo. Może tego po mnie nie widać, ale bardzo lubię różne słodycze, więc bardzo lubiłam tam przychodzić i coś sobie kupić do dormitorium. Lubiłam też jedną z herbaciarni, gdzie można było po prostu usiąść z książką i się odprężyć. Za to Trzy Miotły, kremowe piwo, ale też mocniejsze alkohole odkąd skończyłam pełnoletność zapamiętam do końca życia. Brenna na pewno też.

18. Jakie potrawy serwowane w Wielkiej Sali były twoimi ulubionymi? Lubiłeś siedzieć przy stołach z resztą uczniów, czy uciekałeś gdzieś z talerzem?
Uwielbiałam to, że wszyscy siedzieliśmy razem! Że można było z kimś porozmawiać przy posiłku, pośmiać się, nawet poplotkować (chociaż zawsze pod tym względem byłam sztywniarą i wielką fanką plotek nie byłam). Czasami nawet zdarzało mi się siadać przy stole Gryfonów, co zawsze kończyło się wielkimi zdziwieniami i małą sensacją. Co zaś tyczy się potraw, to chyba najlepiej wspominam okołoświąteczne paszteciki – przepychota! Ale większość rzeczy była zwyczajnie smaczna, na co tu narzekać? Nie przypominam sobie, by mi coś nie smakowało.

19. Wracałeś na święta do domu, czy zostawałeś w Hogwarcie?
Każdorazowo wracałam do domu na święta. To w końcu rodzinna tradycja, jakakolwiek ta rodzina by nie była i moja matka chyba by na zawał zeszła, gdybym postanowiła zostać na święta w Hogwarcie. Możliwe, że nawet nie miałabym już później dokąd wracać… W każdym razie wracałam do domu i nawet nie przeszło mi przez myśl, że wolałabym w tym czasie siedzieć w zamku.

20. Opis swoje najlepsze wspomnienie z czasów szkolnych.
To chyba było wtedy, gdy przed piątym rokiem nauki dostałam list z listą podręczników i innych potrzebnych rzeczy, i dołączona do listu była też odznaka Prefekta. Pamiętam, że w pierwszej chwili zamarłam, rozumiejąc i nie rozumiejąc jednocześnie, a później pobiegłam do rodziców, ucieszona od ucha do ucha. Moja matka wtedy się uśmiechnęła. Ależ byłam z siebie dumna!

21. Opisz swoje najgorsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Kiedy jakiś Gryfon szukał zaczepki i oskarżył mnie o to, że celowo zepsułam jego eliksir i dolałam do niego czegoś, kiedy się odwrócił, a akurat pracował koło mnie. Zamieszanie było niepotrzebne, wystarczyło że uważałby co robi, a ja jedynie zastanawiałam się, czy jego mikstura zaraz nie wykipi i nie wybuchnie. Kłótnia, jaka wtedy rozgorzała szczególnie popsuła mi humor, tym bardziej że jakiś jego koleżka potwierdził, że widział, jak majstruję przy jego kociołku. Ostatecznie prawda zwyciężyła i skończyło się szlabanem dla tamtej dwójki, ale smród przez jakiś czas się ciągnął.

22. Jak poszło ci na egzaminach? Ściągałeś, czy podszedłeś do nich uczciwie?
Na egzaminach poszło mi śpiewająco, przydały się te godziny spędzone nad książkami, lata nauki i przyswajania wiedzy nawet wykraczającej poza program. Na Owutemach czułam się jak ryba w wodzie, naprawdę. Nie musiałam ściągać, wszystko miałam w głowie, ale i tak się stresowałam, ze coś pomieszam, albo zrobię źle – chciałam być po prostu najlepsza. Wyniki jakie otrzymałam otworzyły mi drogę do chyba każdej kariery, jaką tylko bym sobie wymyśliła.

23. Z perspektywy czasu, jak wspominasz swój czas w Hogwarcie? Masz jakieś sentymentalne wspomnienia związane z Hogwartem, które wywołują u ciebie szczególne emocje?
Wspominam go bardzo dobrze. To był bardzo intensywny czas, w którym pracowałam na swoją przyszłość. Poznałam też fantastycznych ludzi, z częścią nadal trzymam kontakt i jestem niesamowicie wdzięczna, że są w moim życiu. Ale jak tak teraz patrzę na czas w Hogwarcie – wydawało się, że to taki sielankowy czas, że było łatwiej, bo była tylko szkoła i wokół te same twarze, żadnych wielkich tragedii i dramatów. Czasami chciałabym znowu być siedemnastoletnią Victorią i wrócić chociaż na jeden dzień do szkoły.

24. Będąc w Hogwarcie - o czym marzyłeś? Myślałeś wtedy, że twoje życie potoczy się tak, jak się potoczyło? Kim chciałeś być w przyszłości?
Marzyłam o tym, by być najlepsza i żeby matka była ze mnie dumna, żeby powiedziała mi „Victorio, świetnie się spisałaś!”. Nigdy nie powiedziała tego tymi słowami, ale swoim koleżankom chwaliła się moimi osiągnięciami w szkole i że jestem Prefektem, więc chyba była zadowolona. Przez długi czas nie wiedziałam jaką ścieżkę kariery wybrać. Wszystko dlatego, że interesowało (i nadal interesuje) mnie *tak wiele rzeczy*! Chciałam robić wszystko, zająć się każdą rzeczą, która była tak fascynująca. Ostatecznie zdecydowałam się, że zaaplikuję do Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof, chciałam chronić naszą społeczność przed wydaniem tajemnicy przed mugolami i tak zostałam amnezjatorem oraz zajmowałam się odwracaniem zniszczeń. Ale nie sądziłam, że w którymś momencie trafię do Biura Aurorów i zostanę jednym z nich.

25. O czym myślałeś, opuszczając Hogwart?
Że cholernie boli mnie głowa i że co mnie podkusiło, żeby tyle wypić poprzedniego dnia… Nie, poważnie, trochę zabalowaliśmy, bo to była ostatnia noc w Hogwarcie. Właśnie dlatego nie piję już wódki porzeczkowej. Natomiast na pewno było mi smutno – to był kawał życia spędzony w szkole. Wszystkie dobre i złe chwile, wszystko co mnie kształtowało przez ostatnie siedem lat. Wiedziałam, że będę tęsknić za nauczycielami, za samym zamkiem…

26. Na zakończenie dowcipnie: jakie lekcje w Hogwarcie przydały ci się najbardziej w dorosłym życiu?
Ha ha, bardzo zabawne… No ale tak szczerze to jednak sporo wiedzy wyniesionej z Hogwartu przydaje mi się w życiu zawodowym, serio. I sztuka warzenia eliksirów, i wszelkie zaklęcia użytkowe… To wcale nie jest tak, że to, czego się uczysz, do niczego ci się nie przyda. Przyda. Tylko trzeba wiedzieć jak to wykorzystać.

adnotacja moderatora
Odznaka przyznana.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Pociąg do Hogwartu - przez Eutierria - 03.09.2023, 14:33
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Stanley Andrew Borgin - 03.09.2023, 20:27
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Brenna Longbottom - 03.09.2023, 20:47
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ururu Marquez - 03.09.2023, 21:36
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Laurent Prewett - 09.09.2023, 12:34
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Florence Bulstrode - 13.09.2023, 12:55
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Erik Longbottom - 13.09.2023, 15:51
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Atreus Bulstrode - 14.09.2023, 03:17
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Heather Wood - 14.09.2023, 21:50
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Victoria Lestrange - 17.09.2023, 02:29
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Patrick Steward - 22.09.2023, 20:30
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Daisy Lockhart - 22.09.2023, 22:48
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Mavelle Bones - 23.09.2023, 11:46
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Martin Crouch - 24.09.2023, 19:47
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Kayden Delacour - 28.09.2023, 00:32
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 28.09.2023, 12:05
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Giovanni Urquart - 28.09.2023, 22:17
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ezechiel von Jundegingen - 29.09.2023, 09:10
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Perseus Black - 29.09.2023, 18:08
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Cathal Shafiq - 30.09.2023, 00:55
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ulysses Rookwood - 30.09.2023, 01:02
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Alanna Carrow - 30.09.2023, 15:04
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Guinevere McGonagall - 30.09.2023, 16:23
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lorraine Malfoy - 30.09.2023, 22:11
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Morpheus Longbottom - 08.01.2024, 20:12
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Anthony Shafiq - 19.04.2024, 23:04
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Neil Enfer - 21.07.2024, 10:49
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Richard Mulciber - 28.08.2024, 14:59
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Thomas Figg - 05.09.2024, 18:57
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Rodolphus Lestrange - 26.09.2024, 14:12
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.10.2024, 23:51
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Woody Tarpaulin - 15.11.2024, 12:19
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Isaac Bagshot - 23.11.2024, 02:36
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Hannibal Selwyn - 30.05.2025, 23:24
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lazarus Lovegood - 16.09.2025, 23:44
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lorien Mulciber - 18.09.2025, 10:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa