20.09.2023, 00:42 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.09.2023, 00:43 przez Laurence Lestrange.)
29 czerwca 1972r.
Jedna z ciemniejszych i bocznych uliczek Śmiertelnego Nocturnu
Jedna z ciemniejszych i bocznych uliczek Śmiertelnego Nocturnu
Tego późnego ale i jeszcze ciepłego wieczora, w bocznej uliczce od Śmiertelnego Nocturnu, mieli umówione spotkanie bracia Lestrange. Laurence poinformował swojego brata, że ma już gotowy eliksir o jaki prosił. Umówili się zatem u bliskiego końca czerwca, aby nie tylko przekazać podarek, ale również porozmawiać. Szczególnie tego chciał Laurence. Nie mógł pogodzić się z tym, że jego brat mógłby użyć tej substancji to publicznego pojedynku. Nie chciał, by młodszy miał niepotrzebnie problemy. A i na niego może spaść niezadowolenie ich ojca. Może Laurence, za bardzo się tym przejmował?
Odziany w czarne spodnie ale popielatą koszulę i narzuconą pelerynę, czekał w zaułku bocznej uliczki Śmiertelnego Nocturnu. Nie były mu obce te rejony, ale te niezbyt dobre znane. Pojawiając się tutaj, wiedział czy mógł ryzykować. Dlatego też na głowie miał swój cylindrowy czarny kapelusz, który po odpowiednim naciągnięciu na czoło i pochyleniu głowy, zakrywał większość jego twarzy. Przy sobie miał dwa flakoniki wzmocnionego eliksiru Exstimulo, spoczywające w kieszeni jego spodni. Czekał cierpliwie aż jego brat zaszczyci swoją wizytą. To miejsce było wręcz idealne na przekazanie małej paczuszki. Tutaj nikt nie powinien ich zobaczyć i sprawdzić, co robili. Kogo by to w sumie obchodziło?