23.09.2023, 14:46 ✶
W świecie, w którym żyłaś, nie było go już i nie będzie. Ta myśl pojawiła się nagle, jakby znikąd, okraszona bolesnym, płomiennym uczuciem tęsknoty. Nie pozostawił po sobie nic prócz listu. Umieścił go pod twoją poduszką, zanim pozwolił, aby zabrało go morze.
Victorio, pisał do ciebie, [i]mówiłaś mi, że to niska cena za nieśmiertelność, dla mnie jednak ta cena była zbyt wysoka. Nie wiem, gdzie zabierze mnie los, nie wiem co jest dalej, ale wiem jedno - nie boję się śmierci. Śmierć będzie ukojeniem po tym co musiałem zrobić, żeby spełnić twoje prośby.
Czy to naprawdę było tak wiele?
Kilka żyć ludzi nieistotnych, kilka istnień, którym odebrano życie zgodnie z twoją wolą. Na jeden pierścionek wystarczyło ich zaledwie pięć. To było krótkie ukojenie od głodu, ale działało. Nie wahałaś się już w ogóle, kiedy Borginowie zapytali cię, czy następna biżuteria z przyniesionym im kamieniem będzie czymś więcej. Spokojnie odparłaś, że marzy ci się kolia.
Używam w liście twojego imienia, ale nie czuję już wcale, że jesteś kobietą, którą pokochałem. Dlaczego więc nie potrafię cię zabić?
Też się nad tym zastanawiałaś. Gdyby spróbował, gdyby się tutaj zjawił, mogłabyś zabić również jego. Być może jego życie nabrałoby jakiegoś znaczenia, gdyby stał się kolejnym składnikiem kamienia filozofów.
Victorio, pisał do ciebie, [i]mówiłaś mi, że to niska cena za nieśmiertelność, dla mnie jednak ta cena była zbyt wysoka. Nie wiem, gdzie zabierze mnie los, nie wiem co jest dalej, ale wiem jedno - nie boję się śmierci. Śmierć będzie ukojeniem po tym co musiałem zrobić, żeby spełnić twoje prośby.
Czy to naprawdę było tak wiele?
Kilka żyć ludzi nieistotnych, kilka istnień, którym odebrano życie zgodnie z twoją wolą. Na jeden pierścionek wystarczyło ich zaledwie pięć. To było krótkie ukojenie od głodu, ale działało. Nie wahałaś się już w ogóle, kiedy Borginowie zapytali cię, czy następna biżuteria z przyniesionym im kamieniem będzie czymś więcej. Spokojnie odparłaś, że marzy ci się kolia.
Używam w liście twojego imienia, ale nie czuję już wcale, że jesteś kobietą, którą pokochałem. Dlaczego więc nie potrafię cię zabić?
Też się nad tym zastanawiałaś. Gdyby spróbował, gdyby się tutaj zjawił, mogłabyś zabić również jego. Być może jego życie nabrałoby jakiegoś znaczenia, gdyby stał się kolejnym składnikiem kamienia filozofów.