25.09.2023, 19:09 ✶
- O chuj ci w ogóle chodzi z tą sceną? Nie jesteś w formie, czy zawsze miałeś takie słabe teksty?
A może po prostu przyzwyczaił się już do Layli na tyle, że od każdego oczekiwał identycznych przepychanek? Nie wiedział, nie miał też siły się nad tym zastanawiać. Musiał jakoś wrócić do cyrku, ale jeszcze trochę dzwoniło mu w głowie, a poza tym... Ten typ był strasznie irytujący. I to Flynna niesamowicie denerwowało. Upadek na ziemię po jednym ciosie był frajerski, więc koleś od razu poczuł nad nim wyższość, ale przecież w rzeczywistości trafił na równego sobie.
Równego pod względem siły, ale nierównego społecznie.
Jakby się z nim tu pobił, istniało ryzyko, że skończy się to dla niego źle pod względem prawnym, a przecież miał teraz gdzie wracać, ktoś tam na niego czekał i nie chciał mieć na głowie policji przez kolejny jego wybryk. Cierpliwość jego rodziny kiedyś się wyczerpie.
- I zlituj się, nawet ja mam tyle oleju w głowie, żeby wiedzieć, że żadna kobieta o zdrowych zmysłach nie narobiłaby sobie ze mną tyle dzieciaków. Przecież to jest jakaś lokalna dzieciarnia. - Samoświadomość tej wypowiedzi była już na tyle wysoka, że nie dodał nic o tym (bo nie musiał), że większość osób mijając go, zdzieliłaby go raczej za bycie „pedałem”, niż za bycie potencjalnym ojcem gromady losowych bachorów. Ba, jego ubiór sprowokował już niejednego obrońcę dobrego smaku - pomijając to, że się ubierał jak mugol, to obcisłe, opuszczone nisko, skórzane spodnie, jakie zwykł nosić, odejmowały mu więcej męskości niż chwilowe omdlenie po ciosie pięścią.
- I co, mam tak leżeć, panie władzo?
A może po prostu przyzwyczaił się już do Layli na tyle, że od każdego oczekiwał identycznych przepychanek? Nie wiedział, nie miał też siły się nad tym zastanawiać. Musiał jakoś wrócić do cyrku, ale jeszcze trochę dzwoniło mu w głowie, a poza tym... Ten typ był strasznie irytujący. I to Flynna niesamowicie denerwowało. Upadek na ziemię po jednym ciosie był frajerski, więc koleś od razu poczuł nad nim wyższość, ale przecież w rzeczywistości trafił na równego sobie.
Równego pod względem siły, ale nierównego społecznie.
Jakby się z nim tu pobił, istniało ryzyko, że skończy się to dla niego źle pod względem prawnym, a przecież miał teraz gdzie wracać, ktoś tam na niego czekał i nie chciał mieć na głowie policji przez kolejny jego wybryk. Cierpliwość jego rodziny kiedyś się wyczerpie.
- I zlituj się, nawet ja mam tyle oleju w głowie, żeby wiedzieć, że żadna kobieta o zdrowych zmysłach nie narobiłaby sobie ze mną tyle dzieciaków. Przecież to jest jakaś lokalna dzieciarnia. - Samoświadomość tej wypowiedzi była już na tyle wysoka, że nie dodał nic o tym (bo nie musiał), że większość osób mijając go, zdzieliłaby go raczej za bycie „pedałem”, niż za bycie potencjalnym ojcem gromady losowych bachorów. Ba, jego ubiór sprowokował już niejednego obrońcę dobrego smaku - pomijając to, że się ubierał jak mugol, to obcisłe, opuszczone nisko, skórzane spodnie, jakie zwykł nosić, odejmowały mu więcej męskości niż chwilowe omdlenie po ciosie pięścią.
- I co, mam tak leżeć, panie władzo?
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.