• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[10 luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus

[10 luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus
Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#2
25.09.2023, 20:26  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.09.2023, 20:27 przez Avelina Paxton.)  

Kolejne składniki się jej skończyły, wiedziała, że nie mogła za bardzo wyciągać ich od profesorów, bo zaczną zadawać pytania, a ona nie mogła już dłużej kłamać, że nad czymś pracuje, że coś sprawdza, że jest jej to potrzebne do czegoś tam z tamtego czegoś. Zaczynało brakować jej słów, kłamstwa grzęzły jej w krtani. Avelina nigdy nie była perfekcyjną kłamczuchą – potrafiła zachować surowy, zagadkowy wyraz twarzy, ale nie była złą osobą. Nie była w stanie wiecznie kłamać, opowiadać kłamstw. Od tego był Rookwood, który sobie świetnie radził w kłamaniu, że tylko rywalizują, że nienawidzi jej ze względu na jej pochodzenie. Wiedziała doskonale, że był jak burzowe chmury tuż przed wybuchem, gdy jego koledzy wtórowali mu w dokuczaniu Paxton, że kipiał złością, gdy ona chichotała z Danielle zerkając na niego. Wiedziała, że chciał wiedzieć wszystko, że chciał uczestniczyć w jej osiągnięciach, ale ona go nie dopuszczała, unikała. W ostatnim czasie nawet nie wymykała się, aby do niego dołączyć podczas jego dyżurów. Nie mogła się z nim przyjaźnić miała na głowie warzenie dla niego eliksirów, zdobywanie przeklętych składników i naukę animagii, a termin zaczynał zbliżać się nieubłaganie. Już niedługo Rookwood opuści szkołę, zostawi ją tu samą, porzuci, a ich docinki będą tylko blaknącym wspomnieniem i skaza na sercu. Ogromem niewypowiedzianych słów, obrazem, którzy przedstawiałby mimozę, pozory utkane z tajemnic i strachu.

Czuła jak zmęczenie ją dopada, gdy siedziała przed dogorywającym  kominkiem w pokoju wspólnym. Musiała dzisiaj przetrwać i nie zasnąć. Ostatnio kilka razy nie udało jej się wytrwać do momentu zniknięcia ostatniej osoby w pokoju wspólnym. Dziś się w końcu udało, więc przemknęła się korytarzami, unikając tych, gdzie powinni być prefekci domów, a potem schodami szybciutko w dół, nawet nie zapalała różdżki, aby nie budzić obrazów, biegła na ślepo niczym kot dachowiec przemykający pomiędzy krzakami polujący na mysz. Ona polowała na miejsca wolne od duchów, obrazów i prefektów, a także nauczycieli dyżurujących, aby nikt jej nie złapał, aby nie dostała szlabanu. Nigdy nie chciała być nicponiem, który pakuje się w kłopoty, a jeśli tak będzie to Rookwood w końcu dostanie kontakt z nią – okrzyczy go jak matka zakonna nieposłusznego ucznia. W końcu zaczęła buszować wśród składników, które ją interesowały, w odpowiedni sposób przycinała liście i wrzucała do swojej torby. Oprócz tego chciała jeszcze przeczesać szafki profesora od zielarstwa w poszukiwaniu kilku nasion. Wtedy też usłyszała nieprzyjemny głos, więc włos zjeżył się jej na głowie i wyprostowała się jak struna z sercem bijącym jej niczym dzwon kościelnych zegarów. Jej oczom ukazała się mała zmora z trzeciej klasy. Avelina zmarszczyła brwi i prychnęła pod nosem. 

– Pokaż dowód – fuknęła i wróciła do ścinania ostrożnie liści kwiatów, których potrzebowała do uwarzenia eliksirów dla Augustusa. Pieprzony Rookwood.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Augustus Rookwood (1546), Avelina Paxton (2653), Lorraine Malfoy (4467)




Wiadomości w tym wątku
[10 luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Lorraine Malfoy - 18.09.2023, 16:16
RE: luty 1962, Avelina i Lorraine, U pana Dumbledore'a w ogródku, Hogwart - przez Avelina Paxton - 25.09.2023, 20:26
RE: luty 1962, Avelina i Lorraine, U pana Dumbledore'a w ogródku, Hogwart - przez Lorraine Malfoy - 15.10.2023, 02:07
RE: luty 1962, Avelina i Lorraine, U pana Dumbledore'a w ogródku, Hogwart - przez Avelina Paxton - 16.10.2023, 17:47
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Lorraine Malfoy - 06.11.2023, 06:50
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Avelina Paxton - 12.11.2023, 16:43
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Lorraine Malfoy - 17.11.2023, 13:34
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Augustus Rookwood - 19.11.2023, 18:56
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Avelina Paxton - 26.11.2023, 19:43
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Lorraine Malfoy - 09.12.2023, 07:17
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Augustus Rookwood - 10.12.2023, 14:59
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Avelina Paxton - 11.12.2023, 20:04
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Lorraine Malfoy - 28.12.2023, 14:32
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Augustus Rookwood - 31.12.2023, 20:09
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Avelina Paxton - 03.01.2024, 21:59
RE: [luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Lorraine Malfoy - 26.02.2024, 23:45
RE: [10 luty 1962] U pana Dumbledore'a w ogródku | Avelina, Lorraine i Augustus - przez Augustus Rookwood - 08.04.2024, 21:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa