• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[01.04.1972] Elliott&Eunice

[01.04.1972] Elliott&Eunice
Widmo
The bodies in my floor all trusted someone.
Now I walk on them to tea.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Eunice Malfoy
#5
09.11.2022, 19:23  ✶  
Uparcie zdawała się wpatrywać przed siebie, być może próbując znaleźć ukojenie w skupieniu się na czymś innym niż na kotłujących się w niej emocjach. Choć tak po prawdzie, chyba to niezbyt do końca wychodziło, skoro zdecydowała się z siebie wyrzucić to, co zdecydowało o przelaniu czary goryczy.
  Przynajmniej odpuściła szaleńczy wręcz pęd - choć tak po prawdzie, było to całkiem rozsądne posunięcie, jeśli nie chciała się przekonać na własnej skórze, co to znaczy doprowadzić zwierzę na skraj wytrzymałości. W końcu nie było niczemu winne, służyło tak, jak zostało wyszkolone. I choć była pewna, że konie rozumiały dużo, bardzo dużo, ba - nierzadko doszukiwała się w ich oczach przebłysku inteligencji - to jednocześnie zdawała sobie sprawę z tego, że tak złożonych spraw jednak nie były w stanie pojąć.
  Ani, tym bardziej, dlaczego miałyby być ofiarą zwykłego wyładowania emocji.
  - Dokładnie tak, Elly, złamaniu. Może i jestem milszą wersją was, przez co łatwo ludziom zapomnieć, do jakiej rodziny należę, ale... to nie znaczy, że będę tylko kładła po sobie uszy i wchodzić w rolę myszy, którą bawi się kot - skrzywiła się nieznacznie. Gdyby nie przepełniała jej teraz furia, gdyby patrzyła na wszystko z dystansu - bardzo możliwe, że sama by się śmiała ze spostrzeżenia brata. W końcu to całkiem przewrotne - zdawała się być o wiele łagodniejszą w obejściu niż jej rodzeństwo (a co dopiero ojciec), przez co niektórzy mogli żartować, że niekoniecznie jest córką Fortinbrasa, ale w praktyce...
... okazywało się, że krew nie woda i mimo wszystko nosiła w sobie to "coś", co pozwalało na   pokazanie pazurów. Może nawet w większym stopniu niż to konieczne.
  - W pierwszej chwili chciałam tak zrobić, niemniej musiałam mieć pewność. W końcu to wciąż matka mojego męża - westchnęła cicho, z ukosa zerkając na brata. Wciąż miała zaczerwienione policzki, wciąż nieco przyspieszony oddech. A oczy... och, zdecydowanie nie należały teraz do "miłej Malfoyówny" - Pokłóciłyśmy się i to mocno, zaczęła sypać klątwami, to już się nie ograniczałam. W każdym razie mam pewność, że w Mungu są fachowcy od ich łamania, niemniej nie polecam paść ofiarą żadnej - zabrzmiała nieco zgryźliwie, ale raczej nie ma co się temu dziwić; nie upłynęło dość wody, by mogła spojrzeć na wydarzenia ranka z innej perspektywy. A może nawet nigdy nie upłynie.
  Gdy padło pytanie o dziecko, umilkła na naprawdę długą chwilę, co chyba samo w sobie było odpowiedzią.
  - ”Spodziewamy” to za dużo powiedziane, jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji. Nie mów nikomu - poprosiła cicho, ostatecznie potwierdzając aktualny stan faktyczny. W końcu to byłoby podejrzane, gdyby wieść się rozeszła, a brzuch Eunice nadal uparcie pozostawał płaskim, nie wieszcząc powiększenia rodziny o kolejnego Malfoya. Znaczy się, właściwie to Blacka - I tak, taki był jej plan, najwyraźniej nie chciała czekać kilku lat na wnuka. Tylko że... sama nie wiem. Nie widzę łączenia tego ze stażem, Perseus mówi, że nie wie, czy chce, ale mam wrażenie, że jednak chce. Zresztą nawet nie potrafię sobie wyobrazić siebie jako matki, sam dobrze wiesz, jaki mieliśmy wzór w domu i nie chciałabym tego powtarzać ze swoim dzieckiem. Ale nie czuję, że potrafiłabym być inną matką. - wyrzuciła z siebie myśli, z którymi borykała się już od dłuższego czasu. I nadal nie wiedziała, co z tym fantem zrobić. W zasadzie to nawet liczyła trochę, że problem sam się rozwiąże – co już nie przeszło przez jej usta.
  A może tak naprawdę znała odpowiedź, tylko nie potrafiła jeszcze przyznać przed samą sobą, że jest zdolna podjąć dokładnie taką, a nie inną decyzję i zmierzyć się z jej konsekwencjami.
  - Zresztą, myślisz że co ma zrobić? Przełożyć Daphne przez kolano i sprać ją tą swoją laską? - spytała, unosząc brew. Wizja piękna, chętnie by zobaczyła jej realizację, niestety nie miała co zbytnio na to liczyć. A szkoda - Zresztą, Elly, wytykasz mu, że nie potrafi okiełznać własnej matki, kiedy my nie potrafimy przecież tego samego zrobić z własnymi rodzicami - w głosie kobiety przebrzmiała gorycz. Małżeństwo było chyba - paradoksalnie, bowiem właśnie rodzice je ustawili - pierwszym krokiem do uniezależnienia się od nich. Tyle że proces odcinania pępowiny w tym przypadku nie należał do łatwych i szybkich; wręcz przeciwnie.


683/1476
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Elliott Malfoy (3396), Eunice Malfoy (3319)




Wiadomości w tym wątku
[01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Eunice Malfoy - 06.11.2022, 18:02
RE: [01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Elliott Malfoy - 07.11.2022, 05:36
RE: [01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Eunice Malfoy - 07.11.2022, 18:28
RE: [01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Elliott Malfoy - 09.11.2022, 01:54
RE: [01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Eunice Malfoy - 09.11.2022, 19:23
RE: [01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Elliott Malfoy - 09.11.2022, 20:21
RE: [01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Eunice Malfoy - 09.11.2022, 22:01
RE: [01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Elliott Malfoy - 19.11.2022, 22:58
RE: [01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Eunice Malfoy - 20.11.2022, 03:47
RE: [01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Elliott Malfoy - 01.12.2022, 21:05
RE: [01.04.1972] Elliott&Eunice - przez Eunice Malfoy - 03.12.2022, 15:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa