• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron

[25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#6
26.09.2023, 16:43  ✶  

Heather aktualnie bardzo pomagała świadomość, że już niedługo wróci do pracy. Skończy się siedzenie w domu i rehabilitacja. To, co ją tak okropnie męczyło. Nie była przyzwyczajona do takiej stagnacji, czuła się jakby ktoś jej podciął skrzydła i zamknął w klatce. Na szczęście powoli zbliżała się do końca tego czasu. Jakoś sobie poradziła, chociaż bywało jej naprawdę trudno. Najchętniej wpadłaby w wir pracy po tym wszystkim. Niestety ubytki na zdrowiu w tym przeszkodziły.

- To naprawdę dobre wieści. Cieszę się, że masz z nią spokój, chociaż na chwilę. - Pamiętała, że jeszcze niedawno jej się żalił, że się na niego uwzięła, jak widać wszystko szło ku temu, że Lupin wreszcie będzie miał spokój i nie będzie się musiał przejmować swoją przełożoną. Szkoda, że nie trafił tak jak ona. Brenna wydawała się być zupełnym przeciwieństwem tej całej Florence. - Czy ty właśnie porównałeś się do Czarnego Dzbana. Cameron Lupin - prawidzwe niebezpieczeństwo, którego musi się pozbyć Bulstrode. - Roześmiała się w głos, bo okropnie ją to rozbawiło.

Kiedy Cameron objął ją w pasie uśmiechnęła się do niego ciepło. Miała wrażenie, że potrzebują tego. On i ona. Chwili spokoju, z dala od szpitala, miejskiego zgiełku. Dobrze im zrobi taki spacer w malowniczym miejscu. - Kurde, chyba przegrałam. Nie wzięłam piwa i tostów, to oświadczyn nie będzie? - Odparła, a w jej głosie było słychać bardzo przerysowane rozczarowanie. Sama sobie rsucala kłody pod nogi, jeszcze chwila, a Cameron mógłby być tylko jej.

Wyczuła, że trochę przeraziły go te słowa, znaczy to, że powiedział je na głos. Zaczął się denerwować - nie umknęło to jej uwadze. Nie wiedziała dlaczego tak reaguje, nawet przy niej. Nie musiał się stresować tym, co mówił. Wood nigdy w życiu go nie oceniała, nie śmiała się z tego, co mówił, raczej reagowała na to, co miał do powiedzenia z ciekawością.

Nie do końca umiała odczytać jego intencje, kiedy wspomniał o wspólnym mieszkaniu. Czy mówił serio? To parsknięcie na końcu trochę temu zaprzeczało, jednak nie zapytałby się przecież o to bez powodu. Przystanęła i spojrzała na niego, próbowała odczytać co myśli. - Naprawdę chciałbyś ze mną zamieszkać? - W przeciwieństwie do Camerona była śmiertelnie poważna. Musiała się upewnić, że jego zamiary były szczere. Sama ostatnio o tym myślała. Okropnie za nim tęskniła i chciała, żeby zawsze był obok. Wspólne mieszkanie ułatwiłoby sprawę. Mogliby się częściej widywać i spędzać razem każdą wolną chwilę. - Jeśli mielibyśmy to zrobić, to sami. Nie wyobrażam sobie, że mielibyśmy mieszkać z twoją, albo moją rodziną. - Wtedy faktycznie będą mogli sprawdzić, jak żyje im się razem, we dwójkę. Miała wrażenie, że to jest właśnie to, czego pragnie. Myśli te pojawiły się po Beltane. Musieli coś zmienić w swoim życiu, a pomysł Camerona wydawał się być odpowiedni. Miała nadzieję, że mówił to wszystko na serio.

Tą całkiem istotną dla niej konwersację przerwały im płomienie, które pojawiły się w oddali. Heather gdy je tylko zobaczyła sięgnęła po różdżkę. - Cami, uważaj!!! - Krzyknęła głośno, przestraszyła się, że może to być coś niebezpiecznego, ale nie byłaby sobą gdyby nie postanowiła podejść bliżej. - Idziemy to sprawdzić? - Wolała się upewnić, że chce isc w tamtą stronę.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (2160), Heather Wood (2417), Pan Losu (66)




Wiadomości w tym wątku
[25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 26.09.2023, 12:09
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Cameron Lupin - 26.09.2023, 12:59
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 26.09.2023, 13:32
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Cameron Lupin - 26.09.2023, 14:27
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Pan Losu - 26.09.2023, 14:27
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 26.09.2023, 16:43
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Cameron Lupin - 30.09.2023, 22:28
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 01.10.2023, 11:23
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Cameron Lupin - 10.10.2023, 15:10
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 10.10.2023, 20:58
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Cameron Lupin - 11.10.2023, 22:15
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 16.10.2023, 13:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa