• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme

[11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
178cm, ciemne

Esmé Rowle
#8
27.09.2023, 01:52  ✶  

Niewiele rzeczy przynosiło czarodziejowi satysfakcję, dlatego przyjmował ją z otwartymi ramionami. Uśmiechnął się szeroko, niezwykle zadowolony z siebie, gdy Geraldine oblała purpura. Lubił obdarowywać innych komplementami, patrzeć na ich reakcję, a czasami po prostu poprawiać humor. Lubił też z ludzi szydzić - również żeby patrzeć na ich reakcje, a czasami po prostu, by zepsuć im humor. Esmé lubił powodować jakieś reakcje. W ten sposób nie nudził się, odsuwał od siebie ten obrzydliwy marazm, który zdawał się nie odstępować go na krok. Ekhem, ale wróćmy do panny Yaxley. Rowle zatem komplementował ją dla zasady, chociaż nie ukrywał, że... cóż, miał słabość do blondynek. Teraz jednak, widząc jak ta wysoka łowczyni potworów stała się taka... bezbronna i to pod wpływem kilku słówek Esmé? Nie mógł nie czuć satysfakcji, szczególnie gdy Geraldine wyglądała teraz tak uroczo. Ale czarodziej wiedział kiedy powstrzymać się przed dalszymi krokami. Napawał się tą chwilą, pozwalając kobiecie uspokoić się.

- Zwierzęta to nie tylko skóra... - powtórzył za nią, bo zdał sobie sprawę, że przecież doskonale to wie. Zwierzęta to twarda skóra często odporna na zaklęcia i ataki, to ostre jak brzytwa szpony, to kły jadowe ze śmiertelną trucizną, to twarde niczym stal rogi. Tak wiele rzeczy, na które musiała uważać. I intelekt. Magiczne istoty nie były głupie, były nadzwyczaj sprytne. Tyle zdążył się nauczyć Esmé ze swojej rodzinnej biblioteczki. I tyle dostrzegł po samym Beksie.

Zaśmiał się lekko, gdy zagrała sarkazmem. Nabierał do niej coraz więcej szacunku, chociaż może to przez jego arogancję - w końcu wydawało mu się, że byli do siebie nieco podobni. Ciężko mu było powiedzieć "z której strony", ale tak po prostu czuł. Taką nić zrozumienia. Albo Geraldine była naprawdę dobrą manipulatorką, w co akurat Esmé wątpił. Wypadała na kobietę bezpośrednią, która nie boi się złamać zasad społecznych, by wyrazić siebie. Oh, to z tej strony byli do siebie podobni. Tyle że czarodziej nazywał to bardziej eufemistycznie - nie było to "nieokrzesanie", a "nonszalancja".

Zasiedli do stolika i dalsze rozmowy o biznesie rozkwitły w najlepsze. Rowle nie chciał przerywać łowczyni, zatem jedynie uśmiechnął się, posyłając jej zaintrygowane spojrzenie, może nawet nieco przebiegłe, gdy podkreśliła słowo "wszystko". Tutaj można było posądzić czarodzieja o niecne plany, o próbę wykorzystania Geraldine, ale nic w tym rodzaju. Nie znał jej, ale był arogancki, a to wystarczało, by wierzył w swoje przeczucia. A czuł, że blondynka nie była osobą, która kłamałaby na temat swoich możliwości. Była konkretna. I właśnie dlatego "wszystko" zrobiło na Esmé takie wrażenie. Oznaczało to, że naprawdę była potężna. Ta myśl niezwykle mu się podobała. Było w tym coś atrakcyjnego.

Na moment się rozmarzył. Wrócił zmysłami, gdy Beksa chwycił go swoją małą paszczą za palec. Przeniósł wzrok na drobne stworzonko, słuchając Geraldine. Teraz jej kolej na wyrażenie warunków. Smoczoognik siłował się ze swoim właścicielem jeszcze przez chwilę, ale podobnie jak jego pan - szybko się nudził. Zaraz puścił i podskakując zbliżył się do blondynki, a raczej jej dłoni z papierosem, przyglądając się żarowi. Ciągnęło go do ognia.

- Jasne, podsumujmy zatem. Pospolite materiały skupuję na bieżąco, wyjątkowe zamawiam poprzez korespondencję, lecz czasami, gdybyś chciała się pozbyć drogich, rzadkich materiałów, to będziesz mi je oddawać, abym je spłacił, gdy zostaną wykorzystane i sprzedane. I gotowi jesteśmy na "przysługi". Wszystko oczywiście w granicach rozsądku. - odezwał się, podnosząc wzrok, a na koniec przyjaźnie się uśmiechnął. Podobał mu się ten układ. Był odpowiednio luźny, ale wystarczająco konkretny, by oboje byli zadowoleni. Wszystko było takie "na chłopski rozum".

Włożył papierosa do ust i zaczął szukać czegoś po swoim ubraniu "klepiąc" różne kieszenie - to koszuli, to spodni. I tyle w sumie, więcej ich nie było. Zaraz wyciągnął z kieszonki na piersi mały notesik z okładką obleczoną w miękką skórę. Jednak poszukiwania nie zakończyły się, trwały jeszcze przez chwilę, aż Esmé westchnął ciężko i pokonany wstał od stolika. Po drodze wydmuchnął sporą chmurę dymu i zaraz wrócił bogatszy o pióro wieczne. Zaczął coś bez słowa zapisywać. Pisał kursywą i kreślił małe litery, wszystkie idealnie równe, jak z maszyny. Wypisywał materiały, ilości, ale po wpisaniu kilku pozycji zatrzymał się i uniósł wzrok na Geraldine.

- Wyślę ci listę. Jednak trochę zajmie wypisanie wszystkiego tego, co używam z pospolitych istot. W końcu... nie tylko skóry. - było to już powiedziane, ale wolał przypomnieć. Zamknął pióro i dopiero teraz wyciągnął papierosa z ust. Zostało go niewiele, jeszcze na kilka pociągnięć, jednak czarodziej bez zastanowienia zgasił go w popielniczce. Na jego twarzy zaczynał powoli pojawiać się pewien uśmiech. Mina, zwiastująca jakiś plan młodego rzemieślnika.
- Właściwie... miałbym już teraz pewną prośbę. - odezwał się, najpierw nie patrząc jeszcze na Geraldine, a wciąż gasząc papierosa. Jakby poprzez nerwicę natręctw upewniał się, że ten w ogóle się nie żarzy. A oczywiście nerwicy nie miał. Uniósł wzrok w końcu, przyglądając się z zaciekawieniem łowczyni. - Nie zabrałabyś mnie kiedyś na polowanie? - zapytał bez zawahania, bo... nigdy nie bał się odmowy, nie bał się też odrzucenia, dlatego z taką łatwością wyrażał siebie. Nie obawiał się reakcji innych, czy nawet całego otoczenia. Był tylko jeden temat tabu, który musiał pozostać bez dodatkowych komentarzy. - Chciałbym zobaczyć... - Magiczne bestie? - Ciebie w akcji. - dokończył, mówiąc wszystko nieśpiesznie. Na końcu rozsiadł się wygodnie w fotelu, którego skóra zaskrzypiała. Na ten dźwięk Beksa zareagował poderwaniem się w powietrze. Okrążył głowę Geraldine, po czym z impetem wylądował na klatce piersiowej, w połowie leżącego Esmé. W połowie leżącego i w pełni uśmiechniętego. Tylko z czego on się tak cieszył?
- Oczywiście możesz prosić o coś w zamian. Na tym polega piękno naszej współpracy. - dodał na koniec zadowolonym tonem. Nie był z tych ludzi, którzy spisywali umowy, zatem kwestię biznesowe uznawał w większości za zamknięte i dogadane. Sami byli sobie świadkami tego, co zostało tutaj ustalone. Esmé nie zamierzał łamać swojej części umowy, a nawet jeżeli, to jego los byłby marny. Łowczyni zaś... nie miała nawet bardzo pola do łamania, bo co? Bo nie dostarczy materiałów? No to trudno. Albo... dostarczy ich za dużo? To Esmé nie wyczaruje pieniędzy przecież. Wszystko było logiczne, aż do bólu.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Esmé Rowle (18019), Geraldine Greengrass-Yaxley (16514)




Wiadomości w tym wątku
[11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 12.09.2023, 12:31
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Esmé Rowle - 12.09.2023, 23:28
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.09.2023, 09:50
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Esmé Rowle - 14.09.2023, 01:19
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.09.2023, 13:07
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Esmé Rowle - 17.09.2023, 02:11
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 17.09.2023, 09:06
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Esmé Rowle - 27.09.2023, 01:52
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 27.09.2023, 11:23
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Esmé Rowle - 03.10.2023, 02:12
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.10.2023, 11:20
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Esmé Rowle - 12.10.2023, 01:22
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 17.10.2023, 01:39
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Esmé Rowle - 09.11.2023, 05:24
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.11.2023, 22:47
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Esmé Rowle - 24.11.2023, 06:55
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.12.2023, 17:26
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Esmé Rowle - 10.02.2024, 01:50
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 10.02.2024, 23:59
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Esmé Rowle - 21.03.2024, 01:08
RE: [11.05.1972] Interesy | Geraldine & Esme - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 21.03.2024, 19:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa