• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Szpalta Pozafabularne Pociąg do Hogwartu

Pociąg do Hogwartu
Syn czarnoksiężnika
wiek
35
sława
IV
krew
czysta
genetyka
dziedzic Slytherina
zawód
Archeolog
Cathal wdał się w dużej mierze w matkę z Gauntów: po niej ma dość jasne włosy i jasne oczy. Mężczyzna bardzo wysoki, około 192 cm wzrostu, któremu wyraźnie nie był w życiu obcy wysiłek fizyczny. Gdzieś pomiędzy trzydziestką a czterdziestką.

Cathal Shafiq
#20
30.09.2023, 00:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.10.2023, 10:15 przez Morrigan.)  
1. Jak czułeś się po otrzymaniu listu informującego cię o byciu przyjętym do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie? Miałeś wobec szkoły jakieś konkretne oczekiwania?
Nijak, bo jako jedenastolatek nie poszedłem do Hogwartu. Trafiłem tam dopiero na IV rok i formalności zostały załatwione przez moją matką. Podstawowym oczekiwaniem było wyrwanie się spod kurateli rodzicielki. Nie myślałem o niczym więcej. Nie wiedziałem też o zamku wiele – znałem głównie historie matki o wspaniałym dziedzictwie Salazara i o tym, jak cudowny jest Slytherin, ale w wieku czternastu lat podchodziłem już do nich z pewnym sceptycyzmem.

2. W jaki sposób docierałeś do zamku? Korzystałeś z Hogwarts Express? Jeżeli tak - z kim zwykle siedziałeś w przedziale?
Korzystałem z Hogwarts Express, jak większość uczniów Hogwartu. Najczęściej siedziałem w przedziale z kimś z mojego roku albo ze Ślizgonami, już niekoniecznie z mojego rocznika – zdarzało się, że byli pośród nich Ulysses Rookwood albo Alethea Crouch. Rzadko podróżowałem w dużym towarzystwie, ale też poza pierwszą podróżą raczej nie zdarzało się, żebym nie miał podczas jazdy do kogo otworzyć ust.

3. Jakie były twoje wrażenia, kiedy po raz pierwszy przekroczyłeś próg Hogwartu? Jak wspominasz swój pierwszy dzień?
Byłem trochę zagubiony i świadomy, że komuś takiemu jak ja, będzie trudno się wpasować. Za nic jednak do tego bym się nikomu nie przyznał. Zamek w pewien dziwny sposób zdawał mi się znajomy – może przez wzgląd na dziedzictwo Slytherina. Można chyba powiedzieć, że przyjazd do niego był jak powrót do domu, prawdopodobnie pierwszego, jaki kiedykolwiek miałem… a przynajmniej pierwszego, którego nie nienawidziłem.

4. Jak myślisz, dlaczego Tiara Przydziału przydzieliła cię do tego domu? Jakie miało znaczenie dla ciebie przynależenie do swojego domu? Byłeś z niego dumny?
Jak sądzę decyzja Tiary mogła mieć coś wspólnego z tym, że w mojej głowie tkwi Salazar Slytherin. Poza tym, chociaż byłbym bardzo ciekaw, w jaki sposób skomentowałby, gdybym został Gryfonem, zwyczajnie do innych Domów nie pasowałem. Mam swoje ambicje i jestem gotów na wiele, aby osiągnąć cele. Nie miałem większych problemów z odnalezieniem się w szeregach Ślizgonów, chociaż też nigdy nie byłem z przynależności do Slytherinu dumny. Niby z jakiego powodu odczuwać dumę? Bo Tiara uznała mnie za przebiegłego? Albo dlatego, że mieszkaliśmy w podziemiach?

5. Czy zabrałeś ze sobą do Hogwartu jakieś zwierzątko?
Sowę. Dostałem ją od matki na rozpoczęcie nauki.

6. Z kim dzieliłeś dormitorium? Jak wyglądał wasz pokój? Był twoim dobrym miejscem, czy nie lubiłeś do niego wracać?
Z kilkoma osobami ze Slytherinu. Pośród nich był Mellvyn Ollivander, z którym nigdy nie nawiązałem przyjaźni. Między mną a nimi istniał pewien dystans, może wynikający z mojego charakteru, może z tego, że gdy ja się pojawiłem w Hogwarcie, oni już doskonale się znali. Zazwyczaj przy łóżku trzymałem książki i starałem się dbać o porządek wspólnej przestrzeni. Nie spędzałem jednak wiele czasu w dormitorium. Wolałem przesiadywać w bibliotece albo w innych miejscach w zamku, które zapewniały więcej spokoju niż pokój należący do kilku osób.

7. Jakie przedmioty były twoimi ulubionymi w trakcie nauki w Hogwarcie, a na jakie nie lubiłeś chodzić?
Historia magii i to mimo tego, że Binns był najnudniejszym nauczycielem na świecie. Zresztą, uczyłem się jej w dużej mierze na własną rękę. Poza tym jednak przedmioty, jakie studiowałem, ograniczałem do minimum i po SUMAch ani myślałem kontynuować nauki Opieki nad magicznymi stworzeniami czy astronomii. To nie tak, że ich nauka przychodziła mi trudno – wręcz przeciwnie, była łatwa. Za łatwa. Mnóstwo drobiazgów zostawało mi w głowie, a ja nie miałem ochoty zaśmiecać sobie nimi umysłu. Być może był to błąd, ale wolałem skupić się na starożytnych runach oraz historii magii. Oba te przedmioty były fascynujące i mogły mi pomóc w karierze, jaką chciałem podjąć.

8. Byłeś kibicem Quidditcha lub grałeś w szkolnej drużynie?
Nie przepadam za miotłami. Nie cierpię i nigdy nie cierpiałem na lęk wysokości, ale fruwanie na miotle wokół zamku nie wywoływało we mnie dreszczyku emocji, a raczej irytację. Na samych meczach pojawiałem się od czasu do czasu, ale nigdy nie kibicowałem naszej drużynie zbyt gorąco. Sportowe emocje zwyczajnie niezbyt się mnie imają.

9. Kto był twoim najlepszym przyjacielem w czasach szkolnych? Czy ta przyjaźń przetrwała próbę czasu?
Nie wiem, czy – przynajmniej w tamtych czasach – można nazwać te relacje „najlepszą” przyjaźnią, ale mimo różnicy wieku, bliski był mi Ulysses Rookwood. Do pewnego stopnia stał się dla mnie jak młodszy brat. Sporo czasu spędzałem też z Aletheą Crouch: połączyły nas głównie zainteresowania, przede wszystkim historią i archeologią, ale również tymi formami magii i wiedzy teoretycznej, na które niektórzy niekoniecznie patrzą przychylnym okiem. Kontakt, który można prawdopodobnie uznać za bliski, utrzymujemy do dziś, chociaż czasem w ostatnich latach los rzucał nas w różne zakątki świata.

10. Zauroczyłeś się w kimś w czasach szkolnych?
Większość kobiet jest nudna, i tak uważałem ją już w czasach szkolnych. Abym się z jakąś zaprzyjaźnił muszę uznać dziewczynę za intrygującą, nie mówiąc już o tym, żebym się zauroczył - a w szkole żadna nie wydała mi się dostatecznie interesująca, aby przyciągnąć moją uwagę na dłużej. Umówiłem się z jakąś ze trzy razy, ale nie miałem ochoty na kolejne spotkania.

11. Czy miałeś w szkole jakichś wrogów?
Wrogowie to mocne słowo. Raczej osoby nieprzychylne. Co mogę powiedzieć? Nie szukałem może guza, ale nie zawsze byłem miłym człowiekiem. Nie chciało mi się tracić czasu na konflikty, ludzie nie wydawali mi się też często dość ciekawi, aby poświęcać im dość uwagi nie tylko na to, by ich lubić, ale też by ich nie cierpieć… jednak zaczepiony bardzo rzadko się wycofywałem, a i raz czy dwa zdarzyło mi się zareagować agresywnie w obronie Rookwooda.

12. Kto był twoim ulubionym nauczycielem?
Jeden z nauczycieli OPCM. Stawiał przede wszystkim na praktykę, chociaż poświęcił też trochę miejsca zagrożeniom, jakie można spotkać w innych krajach niż Anglia. Żałowałem, że jego miejsce zajął ktoś inny.

13. Zgubiłeś się kiedyś w zamku? Może odkryłeś jakieś ukryte tajemnice lub legendy związane z zamkiem?
Nie. Zawsze zapamiętuję drogę, którą idę. Zapamiętuję wszystko. Choćbym nie wiem, jak się starał, nie zgubiłbym się w Hogwarcie, choć początkowo nie zawsze byłem pewien, dokąd jakimś korytarzem zawędruję. Nie należałem do tych, którzy eksplorują zamek ciemnymi nocami, ale zdarzało się, że jakieś zamknięte zawsze drzwi przyciągnęły moje zainteresowanie.

14. Złamałeś kiedyś szkolny regulamin? Byłeś kiedykolwiek ukarany przez dyrektora lub nauczyciela? Za co?
Nie byłem rozrabiaką, ale zdarzało mi się łamać przepisy, w mniejszych i większych sprawach – także parę razy rzucając jakieś zaklęcie na innego ucznia. Kar jednak nie było wiele, bo zwykle nie dawałem się na tym przyłapać. W ciągu tych czterech lat, które spędziłem w Hogwarcie, szlaban przytrafiał mi się średnio raz na rok i nigdy nie udzielił go dyrektor.

15. Czy byłeś członkiem jakiegoś klubu lub tajnego stowarzyszenia?
Powiedziałbym, że nie funkcjonuję najlepiej w grupie, ale to byłoby przecież kłamstwo, bo zawsze umiałem wpasować się w ekipę, w której pracowałem, a archeologia to praca zespołowa. Żadne kluby i tajne stowarzyszenia jednak mnie nie interesowały. Praca przy wykopaliskach to coś innego, bo do niej dopuszczani są specjaliści. Tajne organizacje raczej mnie bawią, kluby z kolei są zbyt… otwarte.

16. Jakie miejsca w Hogwarcie były twoimi ulubionymi, gdzie lubiłeś spędzać czas poza lekcjami?
Przede wszystkim biblioteka. Miałem tam względny spokój i nieograniczony dostęp do książek, które mnie interesowały. Poza tym wszystkie pomieszczenia, które były położone wysoko. Lubiłem patrzeć na okoliczne tereny z góry i za nic nie rozumiałem, czemu Ślizgoni mają być kojarzeni z podziemiami. Unikałem miejsc zatłoczonych, bo zbyt wiele drobiazgów utykało w mojej pamięci.

17. Jakie były twoje ulubione miejsca na terenie Hogsmeade do odwiedzania podczas wolnych dni? Miałeś swoją ulubioną kawiarnię lub sklepik? A może nie mogłeś brać udziału w wycieczkach, ponieważ twoi rodzice na to nie pozwolili?
Lubiłem cmentarz w Hogsmeade, jakkolwiek to nie zabrzmi, bo grobowce są częścią historii. Całkiem chętnie odwiedzałem też herbaciarnię, nawet jeżeli zazwyczaj jeśli chłopcy tam chodzili, to w ramach spotkań z kobietami.

18. Jakie potrawy serwowane w Wielkiej Sali były twoimi ulubionymi? Lubiłeś siedzieć przy stołach z resztą uczniów, czy uciekałeś gdzieś z talerzem?
Zazwyczaj siadałem razem z innymi Ślizgonami, najczęściej z kimś z roku, pod koniec Hogwartu niekiedy z młodym Rookwoodem. Nie byłem takim dzikusem, by czuć potrzebę uciekania podczas posiłków, chociaż i zdarzało mi się przyjść na nie samotnie, kiedy większość osób już zjadła albo zabrać kolację gdzieś ze sobą. Bo i nie czułem szczególnej potrzeby szukania towarzystwa. Nie miałem też potraw, które lubiłbym szczególnie mocno. Za to przepadałem za próbowaniem nowych smaków i dań, po które nie sięgnąłem wcześniej.

19. Wracałeś na święta do domu, czy zostawałeś w Hogwarcie?
Wracałem. Zawsze. Tego oczekiwała moja matka. Nienawidziłem tych powrotów, jej opowieści o Gauntach, które na moich ostatnich latach w szkole już nie szeptała, a wysykiwała. Nienawidziłem patrzeć, jak powoli zapada się w otchłań szaleństwa i dostrzegać w jej twarzy nowych zmian. Nienawidziłem domu, w którym mieszkaliśmy i rezydencji Gauntów, widocznej, kiedy tylko wyszło się z niego za próg. Święta były najpaskudniejszym momentem roku.

20. Opis swoje najlepsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Jakkolwiek by to nie zabrzmiało: szlaban. Ulysses wdał się w bójkę, postanowiłem mu pomóc, zamieszanie ściągnęło nauczyciela. Z jakichś tajemniczych powodów niektórzy nauczyciele lubią wysyłać uczniów w ramach szlabanu do lasu, do którego zwykle zabraniają im wchodzić. I ta wycieczka bardzo mi się spodobała. Może dlatego, że na szóstym roku Hogwart doskonale już znałem, a wcześniej nie zagłębiałem się w puszczę, otaczającą szkołę i było to coś nowego. A może, bo widmo mglistego niebezpieczeństwa i świadomość, że w tym lesie kryje się wiele sekretów, były dla mnie ekscytujące. Nie jest to nic wielkiego, bo i z czasów szkolnych nie mam szczególnie szczęśliwych wspomnień, ale tamtego dnia czułem się wolny.

21. Opisz swoje najgorsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Chwila, w której przyszła wiadomość o śmierci mojej matki. Ten paskudny moment, gdy opiekun Slytherinu przekazał mi informację, a ja czułem tylko ulgę i jakaś część mnie wiedziała, że powinno mi być tego wstyd. Smutek czy gniew, to wszystko pojawiło się dużo później, ale w tamtej chwili myślałem wyłącznie o tym, że to powinno stać się już dawno temu. Na całe szczęście, zdążyłem ukończyć siedemnaście lat.
Poza tym tak naprawdę, podobnie jak nie mam wielu szczęśliwych wspomnień, nie ma także mnóstwa przykrych. Hogwart był dla mnie czasem, który upływał bez gwałtownych emocji.

22. Jak poszło ci na egzaminach? Ściągałeś, czy podszedłeś do nich uczciwie?
Nie musiałem ściągać. To nie tak, że jestem szczególnie uczciwy, ale byłem pewien swoich ocen w tych przedmiotach, których wyniki faktycznie mnie interesowały. Choroba Milforda zresztą gwarantowała mi przyzwoite oceny z części teoretycznej wszędzie, bo choćbym chciał, nie mogłem zapomnieć tego, o czym nauczyciele mówili podczas lekcji.

23. Z perspektywy czasu, jak wspominasz swój czas w Hogwarcie? Masz jakieś sentymentalne wspomnienia związane z Hogwartem, które wywołują u ciebie szczególne emocje?
To skomplikowane. Szkoła była dla mnie domem, miejscem, w którym mogłem odetchnąć – nie było to możliwe ani w rezydencji ojczyma, ani później, w małym domku matki. A jednocześnie nigdy chyba nie podchodziłem do Hogwartu z tak wielkim sentymentem, jak wielu innych uczniów. Niewiele wspomnień z tego okresu naprawdę wzbudza we mnie wielkie emocje. Moje życie, to prawdziwe, warte przeżywania, zaczęło się dopiero po szkole – i to nie od razu, a po kursach przygotowawczych – wraz z wyruszeniem na wykopaliska. Czas spędzony w Hogwarcie nie był ani dobry, ani zły. Był po prostu dzieciństwem, do którego jednak za nic nie chciałbym wrócić.

24. Będąc w Hogwarcie - o czym marzyłeś? Myślałeś wtedy, że twoje życie potoczy się tak, jak się potoczyło? Kim chciałeś być w przyszłości?
Marzyłem o podróżach, o nowych miejscach, nowych widokach, zapachach, dźwiękach. Marzyłem o tym, aby być wolnym. Idea zajęcia się runami i historią była mi dość bliska, i dość szybko postanowiłem, że właśnie temu się poświęcę. Plany, jakie robiłem, były z gatunku tych mglistych, ale dążyłem twardo do ich realizacji i dostałem dokładnie to, czego chciałem.
Jestem wolny, a przynajmniej tak wolny, jak to możliwe w przypadku człowieka, który wciąż utrzymuje pewne relacje z innymi ludźmi.

25. O czym myślałeś, opuszczając Hogwart?
O przyszłości. O planach, jakie miałem na najbliższe miesiące. O rzeczach, które chciałem zrobić i o miejscach, które chciałem zobaczyć. O tym, że byłem wolny: całkowicie wolny, bo nie miałem już żadnej bliskiej rodziny, nie byłem uczniem, a jednocześnie zostało mi dość pieniędzy po matce i dość więzów rodzinnych ze strony ojca, aby nie bać się, że nie dam sobie rady. Nie oglądałem się za siebie, a jeżeli nawet czułem odrobinę żalu, było to nic nie znaczące jego ukłucie.

26. Na zakończenie dowcipnie: jakie lekcje w Hogwarcie przydały ci się najbardziej w dorosłym życiu?
Nie jestem dobry w dowcipach, a na pewno nie tych rzucanych na zawołanie.
________________________________________

adnotacja moderatora
Odznaka przyznana.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości




Wiadomości w tym wątku
Pociąg do Hogwartu - przez Eutierria - 03.09.2023, 14:33
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Stanley Andrew Borgin - 03.09.2023, 20:27
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Brenna Longbottom - 03.09.2023, 20:47
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ururu Marquez - 03.09.2023, 21:36
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Laurent Prewett - 09.09.2023, 12:34
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Florence Bulstrode - 13.09.2023, 12:55
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Erik Longbottom - 13.09.2023, 15:51
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Atreus Bulstrode - 14.09.2023, 03:17
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Heather Wood - 14.09.2023, 21:50
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Victoria Lestrange - 17.09.2023, 02:29
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Patrick Steward - 22.09.2023, 20:30
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Daisy Lockhart - 22.09.2023, 22:48
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Mavelle Bones - 23.09.2023, 11:46
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Martin Crouch - 24.09.2023, 19:47
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Kayden Delacour - 28.09.2023, 00:32
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ula Brzęczyszczykiewicz - 28.09.2023, 12:05
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Giovanni Urquart - 28.09.2023, 22:17
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ezechiel von Jundegingen - 29.09.2023, 09:10
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Perseus Black - 29.09.2023, 18:08
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Cathal Shafiq - 30.09.2023, 00:55
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Ulysses Rookwood - 30.09.2023, 01:02
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Alanna Carrow - 30.09.2023, 15:04
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Guinevere McGonagall - 30.09.2023, 16:23
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lorraine Malfoy - 30.09.2023, 22:11
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Morpheus Longbottom - 08.01.2024, 20:12
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Anthony Shafiq - 19.04.2024, 23:04
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Neil Enfer - 21.07.2024, 10:49
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Richard Mulciber - 28.08.2024, 14:59
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Thomas Figg - 05.09.2024, 18:57
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Rodolphus Lestrange - 26.09.2024, 14:12
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.10.2024, 23:51
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Woody Tarpaulin - 15.11.2024, 12:19
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Isaac Bagshot - 23.11.2024, 02:36
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Hannibal Selwyn - 30.05.2025, 23:24
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lazarus Lovegood - 16.09.2025, 23:44
RE: Pociąg do Hogwartu - przez Lorien Mulciber - 18.09.2025, 10:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa