• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi

[02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi
Pan z Ministerstwa Magii
Tak zawsze genialny
Idealny muszę być
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzy 176 cm wzrostu i waży 74 kg. Jest postawnej budowy, ani gruby, ani chudy. Włosy ma ciemnobrązowe, podobnie jak oczy, tylko te z kolei o nieco jaśniejszych tonach. Zwykle chodzi dumnie wyprostowany, z lekko uniesionym podbródkiem. Gestykulacja i dykcja typowa dla arystokraty. Wraz z początkiem lata zamienił brodę na rzecz gustownego wąsa.

Augustus Rookwood
#5
30.09.2023, 17:02  ✶  
Hm... Nie dostrzegałem żadnych czarnomagicznych znamion na ciele Amandy, więc to nieco komplikowało sprawę. Z reguły Śmierciożercy walili czarną magią na prawo, na lewo, bo to przecież coś zakazanego, a żeby się pochwalić, pokazać potęgę i takie tam, a to prosta droga była do udowodnienia im winy. Zwykły, szary czarodziej używał prostych zaklęć i najwyraźniej Oscar należał do tej grupy. Kto wie... Najwyraźniej fakt, że się jest Śmierciożercą, nie czynił kogoś wyjątkowym. Może to dobrze? Nie cuchnąłem tym na kilometr, jakąś chwałą czy coś...
Aczkolwiek, kiedy tak kątem oka, a potem też pełnym okiem i drugim również... Kiedy tak obserwowałem Armanda, to można by się pokusić o stwierdzenie, że ten albo chciał mi się podlizać, albo jednak wyczuwał, że miał do czynienia ze Śmierciożercą Wszechpotężnym. Albo po prostu się ze mnie naigrywał, a tu już wcale, taka podobna myśl, nie łechtała ega. Wręcz przeciwnie. Tylko kto wiedział, co też Aramand miał w głowie? I, powiedzmy sobie szczerą prawdę, czy to było istotne w obliczu zadania, które miałem przed sobą?
- Co wypada? Oni są już martwi i nie są żadną parą młodą. Są już nikim - stwierdziłem wprost, nieco podirytowany, bo mnie Armand co i rusz wyrywał ze stanu skupienia. Ze skupienia. Wciąż gadał, jakieś insynuacje robił i przede wszystkim obserwował. Cieszyłem się, że to jemu wciśnieto, a może sam wcisnąłem opiekę nad ciałem Śmierciożercy, bo to nowy był, więc można było mu dużo wmówić, ale jak tak dalej pójdzie, to może być ciężko. Chyba że się sprzeda za jakąś działkę. Myślę, że byłby w stanie. Zniknąd się jego roztargnienie nie brało.
- Ja nie macam trupa... W sensie nie macam tak jak myślisz - próbowałem się wytłumaczyć, ale kiedy zacząłem mówić to głośno, wcale to lepiej nie brzmiało, więc można by rzec, że sobie darowałem, a nawet bardziej, bo zaczął się robić ten cały ambaras w kostnicy, hałas totalny, a przy tym również komizm. Powstrzymałem się przed potarciem twarzy dłonią, ale to tylko dlatego że nie byłoby to sterylne.
- Na stopy Merlina, z uwagą Armand. Nie bezcześcimy zwłok - przypomniałem, bo teraz to tam na tym Śmierciożercy było Armanda. Gdybym chciał, to mógłbym oskarżyć go o zabicie delikwenta. Dobrze, że wykończył go ktoś z Ministerstwa i że to sprawa była oczywista. Między innymi dlatego żółtodziobom dawało się takie sekcje - nad wyraz oczywiste.
Odetchnąłem głęboko, zanim się odezwałem. Nie chciałem być ostry, szczególnie że mi zależało na odpowiednio napisanym raporcie z tej sekcji. Niezależnie od tego jaki był Armand, miał stać za mną murem, w razie gdyby ktoś coś do czegoś zamierzał się przypierdalać.
- Ułóż go równo, nie panikuj, tylko sprawdź, czy nie zostawiłeś na nim żadnych swoich śladów genetycznych. Włosów, naskórka, cokolwiek - poprosiłem, a sam ponownie pochyliłem się nad Amandą. Te rany wyglądały mi na zadane magicznie, ale może się myliłem. Kto wie... Może to było zwykłe zaklęcie, tylko zwielokrotnione?

Dalej oglądam sobie zwłoki Amandy pod kątem zaklęć, ale już nie czarnomagicznych
Rzut N 1d100 - 48
Slaby sukces...

Rzut N 1d100 - 32
Akcja nieudana
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Augustus Rookwood (2655), Bard Beedle (2645)




Wiadomości w tym wątku
[02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 29.09.2023, 20:37
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Bard Beedle - 30.09.2023, 10:35
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 30.09.2023, 15:58
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Bard Beedle - 30.09.2023, 16:21
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 30.09.2023, 17:02
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Bard Beedle - 30.09.2023, 19:04
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 01.10.2023, 17:37
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Bard Beedle - 02.10.2023, 10:40
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 02.10.2023, 20:22
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Bard Beedle - 03.10.2023, 14:54
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 05.10.2023, 20:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa