• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron

[25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#7
30.09.2023, 22:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.10.2023, 15:53 przez Cameron Lupin.)  

Oblał się lekkim rumieńcem. Cóż, w tych dziwnych czasach wszyscy musieli nieco przewartościować swoje życie. Florence nie mogła skupiać się tylko na Cameronie i tym, czy zaraz nie otruje lub nie odrąbie przez przypadek nogi pacjentowi. Jak to było... Lepiej zapobiegać, niż leczyć? Jakoś tak. No to kierując się tą ideą, Bulstrode „awansując” Czarnego Pana w rankingu swoich największych zmartwień, starała się zapobiec masowym zgonom. I uszkodzeniom ciała. I ducha. Proste i logiczne.

— N-no, raczej nie. Muszę mieć z tego c-coś dla siebie, c-co n-nie?

Uśmiechnął się. Chociaż zaręczyny przy piwie i przypalonych tostach brzmiały jak coś, co mogliby zrobić bez większego wahania, tak gdyby to miały być prawdziwe, oficjalne, „romantyczne” zaręczyny, to nawet Cameron poszedłby o krok dalej. Albo dwa kroki dalej. Albo trzy... Niech będzie! Pięć.

— Myślałem o tym — potwierdził z wahaniem.

Chciał być blisko niej, ale miał też mętlik w głowie. Trudno było powiedzieć, czy była to kwestia jego własnego niezdecydowania, czy też majowy rytuał zostawił po sobie wyraźny ślad w jego psychice. W gruncie rzeczy byli w stanie... Wojny domowej? Zamieszek, które wybuchały co drugi tydzień lub miesiąc? Jak w ogóle nazwać to co obecnie targało krajem na prawo i lewo? Nie sposób było cokolwiek planować z wyprzedzeniem.

Chciał być blisko Rudej, ale nie był pewny, czy wspólne mieszkanie przyniosłoby im więcej złego niż dobrego. Każdy dzień przynosił coraz to nowe wyzwania i wcale nie robiło się lżej. Czy cały bagaż doświadczeń związany z dzieleniem lokum zadziałałby w tym przypadku na ich korzyść? A może przebywanie na tak małej przestrzeni sprawiłoby, że pękliby pod natłokiem tego, co dopiero miało nadejść?

— Nie jest to zły pomysł. — Zacisnął pięści, walcząc poniekąd z samym sobą, co by nie zrzucić swoich wcześniejszych słów na karb bardzo mało wyszukanego żartu. — Chociaż nie wiem, skąd byśmy wzięli własne mieszkanie. W szpitalu ledwo mi płacą za...

Nie zdołał dokończyć, bo w tym momencie między drzewami coś błysnęło. Nie. Nie. Zapłonęło. Tak, to było dużo lepsze określenie. Cameron jedynie przystanął, gapiąc się w to przedziwne ognisko. Czy to było jedno z tych Widm, o których pisano w gazetach i rozmawiano w Dziurawym Kotle wieczorami? Nie mówili nic o tym, że to jakieś płonące duchy, zwrócił uwagę Cameron. Krzyk Heather skutecznie przywrócił go do rzeczywistości.

— A czy m-mam w-w-wybór? — Uniósł sugestywnie brew, wskazując na różdżkę Wood, która już była wycelowana w to dziwne zjawisko. — P-poza tym... J-jesli to p-prawdziwy ogień t-to i t-tak trzeba będzie komuś p-powiedziec, nie?

Równie dobrze mogli to sprawdzić i przekazać służbom dokładniejsze informacje. Para ruszyła do przodu, Heather z przodu, Cameron bardziej z tyłu. Wszystko wskazywało, że byli tu sami, więc to chyba nie był jakiś żart ze strony miejscowych. Z drugiej strony, krzewy nie dokonują samozapłonu na niebiesko i rzadko kiedy ktoś sobie leżał obok...

— Yyyy! — jęknął zdezorientowany Lupin, wskazując palcem na leżącego przy ognisku faceta. — C-co to ma być? — Cofnął się o pół kroku. — Kto to jest?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (2160), Heather Wood (2417), Pan Losu (66)




Wiadomości w tym wątku
[25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 26.09.2023, 12:09
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Cameron Lupin - 26.09.2023, 12:59
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 26.09.2023, 13:32
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Cameron Lupin - 26.09.2023, 14:27
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Pan Losu - 26.09.2023, 14:27
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 26.09.2023, 16:43
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Cameron Lupin - 30.09.2023, 22:28
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 01.10.2023, 11:23
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Cameron Lupin - 10.10.2023, 15:10
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 10.10.2023, 20:58
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Cameron Lupin - 11.10.2023, 22:15
RE: [25.05.1972] niebo było różowe | Heather & Cameron - przez Heather Wood - 16.10.2023, 13:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa