Avelina słuchała uważnie tego, co opowiadała jej nowo poznana dziewczyna. Lubiła słuchać i zdecydowanie czuła się lepiej jako osoba nie mówiąca, bo sama nigdy nie potrafiła zdobyć się na odwagę w odzywaniu się. Ave zdobywała wiedzę, a nie ją głosiła. Byłaby szczęśliwa, gdyby Ginny znała jej rodziców, bo oznaczałoby to, że świat nie jest tak ogromny jak sobie czasami wyobrażała i w dodatku jej rodzice otaczaliby się osobami miłymi, a nie jakimiś rozbójnikami, prawda?
– O to ciekawe – odpowiedziała, a jej wzrok skierował się na chwilę na stolik, gdzie siedziało kilka osób z instrumentami i zaczęli grać sporo przyjemnych, zimowych utworów. Wyglądali naprawdę na szczęśliwych, a muzyka, którą grali dodawała jeszcze przyjemniejszego klimatu. Wróciła wzrokiem do dziewczyny zagryzając łyk trunku paluszkiem. – Moi rodzice to Florian i Flora Paxton – odpowiedziała.
– Ja akurat lubię ciepło, lubię wygrzewać się na słońcu – odpowiedziała delikatnie rozmarzonym tonem głosu, bo naprawdę tęskniła za latem, za słońcem, którego i tak było tutaj mało. Czasami namówiona przez rodziców jeździła z nimi w jakieś ciepłe miejsca, aby móc skorzystać z prawdziwego słońca, ale zdecydowanie lepiej czuła się w domu niż w ciągłych podróżach. Znowu na jej policzki wyskoczyły większe rumieńce. Spodziewała się, że jeśli będzie miała czerwone usta to ludzie to zauważą, właśnie o taki efekt jej chodziło. Chciała wyzbyć się swojej nieśmiałości i stać się bardziej potężna. Jeszcze nad tym pracowała i szło jej powoli, ale skutecznie. Czasami potrafiła nawet odpowiedzieć, że wie iż ładnie wygląda, a czasami spalała buraka i zazwyczaj było to pod wpływem alkoholu, bo nie miała nad sobą kontroli.
– Pracuje w aptece z eliksirami i lekami. Sprzedaje, robię eliksiry, co naprawdę lubię i jestem w tym dobra. Teraz jeszcze pomagam szefowi w biznesie bo jego żona zaszła w ciążę i jest ona zagrożona. Codziennie boją się, że stracą dziecko, więc dzisiaj siedziałam do późna w pracy, aby doprowadzić wszystko do porządku w papierach. – odpowiedziała, a na jej twarz powróciło zmęczenie, gdy tylko przypomniała sobie o sytuacji, w której się znajduje.