10.11.2022, 12:21 ✶
Heather zgubiła się już w tym wszystkim, tak na amen, nie miała zielonego pojęcia, co się właściwie wydarzyło, dlaczego i co dalej. Nie znaleźli jak na razie żadnej odpowiedzi na pytania, których było wiele. Miała nadzieję, że się to zmieni w najbliższym czasie, bo trochę ją przerażała wizja takiej niewiedzy.
- Jesteś głodny? Może powinieneś coś zjeść.- Dopiero teraz wpadła na takie oczywiste pytanie.
- Myślę, że będziesz mógł się u mnie zatrzymać, dopóki nie wymyślisz, co dalej.- Nie zamierzała go zostawić tak bez niczego, tym bardziej, że miała środki, żeby zapewnić mu jakiś start w tym nowym życiu.
Zastanawiała się tylko właściwie, jak to będzie wyglądało dalej, może powinni pójść do aurorów, opowiedzieć o tym wszystkim, żeby coś podobnego nie przytrafiło się kolejnej osobie. Tylko właściwie o czym mieliby opowiedzieć? To wszystko było za bardzo zagmatwane.
Zauważyła, że zainteresował go temat Lorda Voldemorta. Nie ma się, co dziwić, skoro był na okładce gazety. - On ogłosił się Czarnym Panem, zbiera swoich popleczników i zaczął atakować mugolaków i tych półkrwi - jak ja.- To tak w skrócie. Nie wiedziała, co więcej mogła powiedzieć. - Jest ich garstka, jednak jak widać ich to w ogóle nie obchodzi. Sama nie rozumiem dlaczego tak bardzo dążą do tego, żeby przejąć władzę.- Heather wcale nie czuła się gorsza od tych czystej krwi, wiedziała, że to właściwie nie ma nic do rzeczy. Była to jedynie pozostałość po jakichś dawnych tradycjach. - Piszą, żeby ostrzec, tak mi się wydaje, musimy na siebie uważać, bo w każdej chwili mogą zaatakować.
- Jesteś głodny? Może powinieneś coś zjeść.- Dopiero teraz wpadła na takie oczywiste pytanie.
- Myślę, że będziesz mógł się u mnie zatrzymać, dopóki nie wymyślisz, co dalej.- Nie zamierzała go zostawić tak bez niczego, tym bardziej, że miała środki, żeby zapewnić mu jakiś start w tym nowym życiu.
Zastanawiała się tylko właściwie, jak to będzie wyglądało dalej, może powinni pójść do aurorów, opowiedzieć o tym wszystkim, żeby coś podobnego nie przytrafiło się kolejnej osobie. Tylko właściwie o czym mieliby opowiedzieć? To wszystko było za bardzo zagmatwane.
Zauważyła, że zainteresował go temat Lorda Voldemorta. Nie ma się, co dziwić, skoro był na okładce gazety. - On ogłosił się Czarnym Panem, zbiera swoich popleczników i zaczął atakować mugolaków i tych półkrwi - jak ja.- To tak w skrócie. Nie wiedziała, co więcej mogła powiedzieć. - Jest ich garstka, jednak jak widać ich to w ogóle nie obchodzi. Sama nie rozumiem dlaczego tak bardzo dążą do tego, żeby przejąć władzę.- Heather wcale nie czuła się gorsza od tych czystej krwi, wiedziała, że to właściwie nie ma nic do rzeczy. Była to jedynie pozostałość po jakichś dawnych tradycjach. - Piszą, żeby ostrzec, tak mi się wydaje, musimy na siebie uważać, bo w każdej chwili mogą zaatakować.