• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony

[24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony
Sleeping Beauty
let it burn
wiek
21
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Amnezjatorka
Bellatrix jest kobietą niewielkiego wzrostu, mierzy bowiem jakoś 157 centymetrów. Jest szczupła. Włosy ma ciemne, niemalże czarne, kręcone. Cerę jasną, praktycznie białą. Oczy duże, widać w nich pewne szaleństwo, koloru niebieskiego. Ubiera się głównie w czerń, dba o to, jak wygląda. Używa perfum o zapachu liczi i czerwonej porzeczki z nutą róży, wanilii i wetywerii.

Bellatrix Black
#8
09.10.2023, 20:47  ✶  

Może i nie musiała się starać, nie mogła zaprzeczyć, że los obdarował ją urodą, jednak to nie było wystarczające. Dbała o każdy szczegół, była perfekcjonistką nawet w dbaniu o swój wygląd. Nie należała do osób, które mogły sobie pozwolić chociaż na chwilę niesubordynacji. Miała by do siebie o to pretensje. Dążyła do ideału - zawsze i w każdej dziedzinie życia. Tyle, że ideały mogły się różnić. Doskonałość dla każdego była czymś innym. Bellatrix miała pewną wizję, do której dążyła i było to dla niej najistotniejsze. Chciała żyć przede wszystkim w zgodzie ze samą sobą i tym, co reprezentowała jej rodzina. Nie miała jednak przy tym kija w dupie, wiedziała, kiedy powinna odpuścić i pozwolić sobie na trochę rozrywki. Jej towarzysz był osobą, która wzbudziła w niej ciekawość. Wyglądał na takiego, który zawsze dostawał to, na co miał ochotę, chciała zobaczyć, jak zareaguje jeśli mu się nie uda, a może wręcz przeciwnie? Niczego nie zakładała. Jak na razie kierowała nią fascynacja jego osobą. Był starszy, szanowany, odpowiedniej krwi, a przy tym miał coś takiego w oczach, jakby przeszywał ją wzrokiem, sięgał duszy, gdy na nią patrzył. Ciekawe, czy się nie wystraszy, kiedy zobaczy, jaka jest naprawdę. Gotowa na poświęcenie, położenie na szali wszystkiego, by czystokrwistym czarodziejom żyło się lepiej.

Trixie nie miała problemu z tym, żeby się przed nim otworzyć. Nie zamierzała udawać delikatnej istoty - którą zdecydowanie nie była. Zresztą sam swoimi spojrzeniami zachęcał ją do tego, aby je odwzajemniała. Lubiła wyzwania, ciekawa była, kto zwycięży ten pojedynek, kto będzie stratny, bo czuła, że któreś z nich może ucierpieć. Zbyt krótko się jednak znali, aby zakładać jakiekolwiek tezy.

- Uroku osobistego też ci nie brakuje. - Wiedziała, że jest tego świadomy. Był bardzo pewny siebie, co musiało wynikać z zuchwałości, jednak sama Trixie uważała, iż ma ku temu powody. Wydawał się jej wyróżniać na tle innych mężczyzn, sama nie wiedziała dlaczego, niedługo powinna się tego dowiedzieć.

- To zależy, zobaczymy jak się skończy ten wieczór i może poznam odpowiedź na to pytanie. - Nie zamierzała jeszcze się określać, sama nie wiedziała, czego powinna oczekiwać. Skąd mogła wiedzieć, że to spotkanie nie jest chwilową zachcianką? Zamierzała zobaczyć, czego od niej oczekuje i czy ta znajomość zakończy się równie szybko, co się zaczęła, a może wręcz przeciwnie? Dopiero się okaże, niczego nie zakładała, bo nie chciała się rozczarować.

Widziała, że przyjemność sprawiała mu ta gra słów. Zresztą jej również, lubiła niedopowiedzenia, to zawsze pozostawiało miejsce na ewentualne dywagacje. Nie bez powodu się tutaj pojawiła. Chciała go poznać, chociaż trochę bardziej niż tego wieczora. Czuła, że może jej sporo pokazać, chciała zresztą zobaczyć to, jaki jest z dala od tych wszystkich oczu skierowanych w ich stronę. Wiedziała, że będzie to bardziej wiarygodne niż spotkania na tych spędach towarzyskich.

- Och, rozsądek to jedyne, czym się kieruję. - Na jej twarzy malował się zaczepny uśmiech, bo akurat powiedziałaby o sobie wiele rzeczy, ale chyba nie to, że jest rozsądna. Zależy kto, w jaki sposób na nią spoglądał. Często dawała się ponieść chwili, szczególnie kiedy nikt z jej bliskich na nią nie spoglądał.



Całkiem sprytnie schował swój motor przed mugolami, miała jednak wrażenie, że nie było to potrzebne. Miejsce, w które ją zabrał wydawało jej się być całkowicie opustoszałe, ale jak to mówią przezorny zawsze zabezpieczony, czy jakoś tak. - Dobrze to słyszeć, chociaż nie zakładałam, że mógłbyś dać mi zmarznąć. - Nie chciało się jej wierzyć, że pozwoliłby jej na jakikolwiek dyskomfort, przynajmniej tak śmiało zakładała, jak widać jednak sam to potwierdził, więc jej przeczucie się nie myliło. Przynajmniej tym razem.

Pozwoliła się prowadzić za rękę, uścisk jego dłoni był bardzo delikatny, co ją nawet nieco zmyliło, jakby nie chciał zrobić jej krzywdy. To było całkiem urocze. - Panie Borgin, włamanie na pierwszej randce. Chyba mi ufasz. - Jakby w ogóle zamierzała komukolwiek opowiedzieć o tym spotkaniu. Szła przodem, powoli, ostrożnie, nie chciała bowiem poślizgnąć się i wywinąć orła, chociaż czuła, że pewnie by ją złapał, póki co jednak wolała nie sprawdzać tego, jak bardzo szybki ma refleks. Rozświetlił jej okolicę, rzuciła okiem na domki, które znajdowały się przed nimi. - Zielony. - Powiedziała niemalże od razu, pierwszy, lepszy strzał, i tak pewnie były do siebie wewnątrz podobne, tak samo jak na zewnątrz.

Panna Black pozwoliła mu działać, poczekała, aż otworzy drzwi. Widać miał wprawę we włamywaniu do mugolskich domów. Weszła do środka dopiero wtedy, kiedy sprawdził, czy wszystko jest w porządku. Szła powoli, badawczym wzrokiem przyglądała się wnętrzu. Pierwszy raz chyba była w podobnym miejscu, było więc to dla niej coś nowego. - Nie przesadzaj, całkiem tu przytulnie. - Powiedziała cicho zatrzymując spojrzenie na tańczących płomieniach, biło od nich przyjemne ciepło. Zdjęła okrycie wierzchnie i czapkę, rękawiczki, nie potrzebowała tego teraz, a następnie usiadła na jednym z dwóch krzeseł, które stały przy niewielkim stoliku. - Całkiem nieźle to zaaranżowałeś.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (4163), Bellatrix Black (3336)




Wiadomości w tym wątku
[24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 03.09.2023, 21:31
RE: [24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Bellatrix Black - 03.09.2023, 23:15
RE: [24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 04.09.2023, 23:24
RE: [24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Bellatrix Black - 06.09.2023, 12:03
RE: [24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.09.2023, 01:11
RE: [24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Bellatrix Black - 11.09.2023, 22:17
RE: [24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 08.10.2023, 18:52
RE: [24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Bellatrix Black - 09.10.2023, 20:47
RE: [24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.10.2023, 17:12
RE: [24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Bellatrix Black - 27.10.2023, 20:04
RE: [24 Grudnia 1970, późny wieczór] Christmas Winter Wonderland | Trix & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 23.11.2023, 00:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa