• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony

[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony
Kapryśny Dziedzic
"Have some fire. Be unstoppable. Be a force of nature. Be better than anyone here and don't give a damn about what anyone thinks."
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Anthony jest wysokim i dobrze zbudowanym facetem, schludnym i przeważnie elegancko ubranym, zważywszy na swoją pozycję.. Ma burzę brązowych, niesfornych włosów - delikatnie kręconych i duże oczy. Gdy się uśmiecha, czasem pojawiają mu się dołeczki w polikach i ma ten charakterystyczny, zadziorny wyraz twarzy. Lubi nosić zegarki, na palcu ma sygnet rodowy. Jeśli nie korzysta z teleportacji, spotkać go można na motorze.

Anthony Ian Borgin
#1
10.10.2023, 00:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.10.2023, 18:12 przez Anthony Ian Borgin.)  
Było zimno, chłopaki mieli trening na miotłach, a Antek włóczył się po szkole zirytowany listem, który dostał od ojca. Jak na złość nie mógł znaleźć Stanleya, a jakiś gryfon go na tyle wkurwił, że dostał w kilka ciosów w nos i pod żebra, bo obrażał kogoś, kogo nie powinien. Nie wina jego przyjaciół, że ten nie umiał upilnować swojej dziewczyny. Szedł wiec przed siebie, czasem zerkając w stronę wysokich okien, zza których dostrzec można było pokryte śniegiem błonia, czasem mijał uczniów, ale ignorował ich zupełnie. I wszystko byłoby w sumie nieźle, gdyby po prostu sobie zapalił i odetchnął, zjadł coś dobrego i siedział w pokoju wspólnym, ale nie.
Poczuł, jak na ramionach zaciskają mu się cudze dłonie, odwracając go brutalnie, wyrwanego z zamyślenia. Dostał w nos tak, że cofnął się kilka kroków, a właściwie trochę wpadł do jakieś łazienki, Podniósł wściekłe spojrzenie na Gryfona ze spuchniętym ryjem, plując gdzieś na podłodze i podwinął rękaw, gotowy mu po prostu w szale dowalić, ale ten zaśmiał się tylko.
- Będziesz się śmiała parszywa szlamo, jak wytrę Twoim ryjem kafelki. - zakomunikował, wrzasnął właściwie, czując, jak wszystko w jego wnętrzu drżało, a stłumione pokłady agresji rozgrzewały jego żyły, rozbudzając w oczach niebezpieczne iskierki. Zabije ich po prostu. Wtedy też jeden z jego kolegów - bo przecież sam by nie dał Antkowi rady, uniósł różdżkę i z impetem zamknął drzwi, zamykając je za pomocą zaklęcia. - O Ty tchórzliwy parszywcu!
Podbiegł do nich, uderzając w nie z pięści - raz, drugi, trzeci. Borgin jak był zły, nie czuł bólu i nie czuł właściwie niczego, potrzebował tylko mieć kontrolę i coś zniszczyć ewentualnie podpalić. Lubił patrzeć, jak coś płonęło. Splunął kolejny raz, czując na ustach metaliczny posmak, uświadomił sobie też, że różdżkę zostawił w dormitorium. Puścił wiązankę pod nosem, kopiąc teraz drzwi nogą. Zrobił kilka kroków, przeszedł się po - jak się okazało, toalecie damskiej, należącej chyba do Jęczącej Marty, ale nie był pewien. Oparł się dłońmi o zlew, spoglądając na swoje oblicze w lustrze. Przypominał ojca i wydało mu się tu bardzo obrzydliwe, więc nie mogąc znieść tej myśli, uderzył również w lustro, rozbijając je na kawałki. Dopiero wtedy dostrzegł odbicie. Znajome lico zatańczyło mu przed oczami, a on zirytował się jeszcze bardziej - chyba faktem, że tu była. Odwrócił głowę w stronę siostry swojego przyjaciela, lustrując ją wzrokiem, jednak słowa nie powiedział. Nie zamierzał się tłumaczyć, prosić o pomoc. Nie chciał jednak też źle jej traktować, bo potem Lou mógłby mieć pretensje. Przetarł dłonią twarz, nieco brudząc się krwią i pokręcił głową. - Pomyliłem łazienki.
Oznajmił, wyjaśniając krótko, nie wspominając o tym, że tkwili w zamknięciu, bo teraz zupełnie o tym zapomniał, niesiony na fali negatywnych emocji i wizji tego, co zrobi temu kundlowi, jak go dorwie w swoje ręce. Może zostanie jego marionetką? Anthony zwilżył wargi, a potem odkręcił kurek z wodą, ignorując bulgotanie w jednej z kabin.
Po prostu kurwa świetnie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (3890), Loretta Lestrange (3039)




Wiadomości w tym wątku
[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.10.2023, 00:45
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Lorretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 10.10.2023, 01:06
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Lorretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.10.2023, 17:13
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 10.10.2023, 22:24
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 11.10.2023, 15:07
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 11.10.2023, 16:18
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 13.10.2023, 22:55
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 14.10.2023, 00:13
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 19.10.2023, 00:58
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 19.10.2023, 23:39
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 29.11.2023, 01:09
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 29.11.2023, 17:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa