• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień

[20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień
Róża Pustyni
Wszystkie przyzwoite przepowiednie są do rymu.
wiek
32
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
uzdrowicielka w grupie archeologicznej, wróżbitka
Ginevra rzuca się w oczy. To szczupła i dość wysoka kobieta, sięgająca 177 cm. Ma owalną twarz, opaloną skórę i jasnobrązowe oczy; włosy długie do pasa, ciemnobrązowe, proste i grube. Ubiera się raczej schludnie niż byle jak. Jej usta często zdobi psotliwy uśmieszek. Mówi z akcentem, słychać, że nie jest z Anglii. Otacza ją mgiełka orientalnych perfum - klasycznej egipskiej mieszanki cytrusów, jaśminu i słodkiego ananasa.

Guinevere McGonagall
#5
10.10.2023, 20:43  ✶  

Pod tym względem Ginny miała prościej: to nie były jej pierwsze wykopaliska, a poza tym z Cathalem, Letą, Jamilem i Nell miała już okazję pracować. Głównie to dlatego tutaj przyjechała – bo znała część ekipy, znali jej możliwości i Cathal nadal chciał współpracować. Poza tym nie było problemu z językiem, a drugi medyk zawsze był pomocny, tym bardziej, że miała też inne atuty. Potrzebowała jednak zamknąć pewne sprawy w Egipcie, by spokojnie móc się przeprowadzić tutaj: a planowała przeprowadzkę na dłużej, bo to na wyspach Wielkiej Brytanii były rzeczy, które najbardziej ją interesowały. To nie była więc kwestia spakowania się i wyjechania z dnia na dzień.

– Tak mi się właśnie wydawało, że nie masz typowo angielskiej urody – angielki nie były tak śliczne. To znaczy jako ogół, bo oczywiste, że czasem się jakaś trafiła, ale najczęściej z domieszką krwi innego narodu. Angielki z dziada pradziada… cóż… –Dobra kawa to podstawa. Nie rozumiem dlaczego w kawiarniach podają ją z mlekiem i cukrem. Przecież to nie ma sensu – poskarżyła się, ale to nie miało być narzekanie dla narzekania, a dla nawiązania rozmowy z nowo poznaną dziewczyną. Ot od słowa do słowa. – Czyli twoi dziadkowie też nie są stąd? – upewniła się i uśmiechnęła. – Ja przywiozłam sobie zapas kawy z Egiptu, bo już wiedziałam, że to co mają tutaj to się nie nadaje. Jak będziesz miała ochotę to zapraszam na kawę – miała wrażenie, że znalazła tutaj bratnią duszę jeśli chodzi o zamiłowanie do kawy, a skoro tak… to mogły w ten sposób sobie wyrobić pewien rytuał. Raz kawa od jednej, raz kawa od drugiej… Zrozumiała aluzję Pandory i też usiadła na poduszce, chociaż zaraz wyciągnęła różdżkę, żeby przywołać do siebie kubek kawy i talerzyk.

– Oczywiście – uśmiechnęła się, bo naprawdę to lubiła, to znaczy wróżenie. – Nie wszyscy tutaj poważnie podchodzą do tak delikatnej i mistycznej sztuki jaką są wróżby, ale przynajmniej nie podważają moich kompetencji – a po wczoraj… Może nawet odrobinę przekonała Cathala do tego, że to nie są żadne wyssane z palca bajeczki. Ginevra nie była żadnym szarlatanem, który mówi byle co przy wróżeniu; naprawdę zaglądała w strony, jakie chciała pokazać jej magia. – Ale powróżę ci z chęcią i kiedy tylko będziesz chciała – wyjaśniła i uśmiechnęła się ciepło do dziewczyny. – Nie przeszkadzają mi pytania. Nie ma nic złego w ciekawości – puściła do niej oko. – Moja matka zachęcała mnie do astronomii, żebym była biegła w stawianiu horoskopów, ale jakoś nigdy mnie nie ciągnęło. Wolałam liczby – drogi życia i inne tego typu… Duża część jej życia kręciła się wokół wróżb i przepowiedni. – Magiczne stworzenia… Przydatne. Zresztą tak jak mechanizmy – pochwaliła. Było tutaj zbiorowisko indywiduów, a wielu z nich parało się dziedzinami pozornie tak odległymi… Ale to grało.

– Nie jest trudna, ale jest dla wielu nużąca. Miałam może trochę łatwiej, załatwiłam się na indywidualny kurs w Uagadou, więc mogłam uczyć się tych rzeczy, które rzeczywiście mnie interesowały i były mi potrzebne. Ale dziękuję – a dzięki temu później łatwiej było jej zapisać się też na kursy uzupełniające po szkole i poszerzać wiedzę. Prościej było też je sfinansować. Jej rodzina nie była może obrzydliwie bogata, ale zarabiali też wystarczająco by wspomóc córkę w jej zainteresowaniach, a że od dziecka wiedziała, co chciałaby robić w przyszłości i nie zmieniło się to, to było nieco prościej. – Cal też jest historykiem. Nie słuchaj jego marudzenia, często psioczy pod nosem na różne rzeczy – uśmiechnęła się krótko, bo zaraz ten uśmiech skryła pod kubkiem.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (381), Guinevere McGonagall (2657), Pandora Prewett (3608)




Wiadomości w tym wątku
[20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Bard Beedle - 15.09.2023, 16:10
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Pandora Prewett - 09.10.2023, 00:36
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Guinevere McGonagall - 09.10.2023, 08:29
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Pandora Prewett - 10.10.2023, 01:08
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Guinevere McGonagall - 10.10.2023, 20:43
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Pandora Prewett - 12.10.2023, 01:51
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Guinevere McGonagall - 13.10.2023, 16:35
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Pandora Prewett - 13.10.2023, 22:57
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Guinevere McGonagall - 05.11.2023, 17:09
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Pandora Prewett - 22.01.2024, 22:05
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Guinevere McGonagall - 27.01.2024, 16:33
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Bard Beedle - 07.02.2024, 22:21
RE: [20.05.72, wykopaliska w Walii] Krople wspomnień - przez Pandora Prewett - 05.03.2024, 18:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa