• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny

[lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
10.10.2023, 22:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.10.2023, 23:09 przez Brenna Longbottom.)  
Entuzjazm w Brennie było wzbudzić stosunkowo łatwo. Ona w ogóle była bardzo entuzjastycznie nastawiona do życia – obojętnie, czy chodziło o wycieczkę do cyrku, zabawę z kuzynostwem w sadzie czy nową książkę. Istniały jednak rzeczy, które pochłaniały ją szczególnie i na liście tych, które najbardziej lubiła, prawdopodobnie jeżeli nie pierwsze, to najmniej drugie zajmowały noże i miecze. To nie tak, że była dziewczynką, która nie lubiła lalek czy ładnych sukienek - nie miała nic przeciwko zabawie lalkami z Dani (przynajmniej do czasu, gdy poszła do Hogwartu) i założeniem sukienki od czasu do czasu.
Po prostu w ostatecznym rozrachunku sztylety zawsze wydawały się jej bardziej interesujące.
– Jest świetny. Ten twój brat to wie, co dobre – przyznała, przyjmując podany jej nóż. Chwyciła go od razu, i rzeczywiście, nie była przy tym zbyt ostrożna… a przynajmniej pozornie, bo jednak pewne zasady ojciec zdołał wpoić jej już dawno. Poruszyła ręką, jakby chciała ciąć, chociaż rzecz jasna, niczego takiego nie zrobiła. Przez moment nie odrywała zafascynowanego spojrzenia od noża, bo chociaż nie przebijał miecza Gryffindora, to był czymś n o w y m. – Przyłapałeś mnie! Tak naprawdę jestem tysiącletnią wiedźmą, której duszę zamknięto w sztylecie, ale jak ten głupi dzieciak po niego sięgnął, to ją opętałam, a zanim w tym sztylecie mnie zamknięto, to zabiłam nim sto jeden osób, więc jestem w tym naaaaprawdę dobra – oświadczyła, posyłając mu szelmowski uśmiech, kiedy stwierdził, że brzmi na tak doświadczoną z ostrzami. W kwestii tych doświadczeń… zależało, jak patrzeć. Ćwiczyła odkąd ledwo odrosła od ziemi, zapewne więc poświęciła na to dużo, dużo więcej czasu niż przeciętny dorosły. We własnej rodzinie wciąż jednak była nowicjuszem.
– Też racja, bo są takie zaklęcia, przez które one zamiast ranić zostawiają ślad farby, ale przecież mnie nie wolno czarować. Strasznie głupie – westchnęła, oddając mu nóż. A… no i pomijając, że nie wolno jej było czarować, sama wspomniała, że raz takie zaklęcie puściło i doszło do „małego” wypadku. – Hm… ale co masz na myśli? W sensie, że… no rzucasz zaklęcie znikające? Zaraz, jak bez użycia magii, to… hm… Nie wiem – zapytała, trochę z tym zagubiona, bo nie miała pojęcia, jakie sztuczki można robić, skoro można używać prawdziwej magii… Zaiste w końcu: nie znała cyrkowego żargonu. I nigdy nie widziała "mugolskiego" przedstawienia.
Oddała mu morderczo ostry nóż Flynna bez protestów, choćby dlatego, że ten akurat niezbyt nadawał się do jej ręki przy rzucaniu. Również podniosła się z miejsca i wybrała jeden z noży, który był odpowiednio wyważony do rzucania, a potem szybkim ruchem cisnęła nim ku tarczy.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2902), The Overseer (2393)




Wiadomości w tym wątku
[lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez Brenna Longbottom - 08.10.2023, 13:41
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez The Overseer - 08.10.2023, 17:40
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez Brenna Longbottom - 08.10.2023, 18:59
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez The Overseer - 08.10.2023, 20:23
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez Brenna Longbottom - 08.10.2023, 20:35
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez The Overseer - 10.10.2023, 22:37
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez Brenna Longbottom - 10.10.2023, 22:54
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez The Overseer - 13.10.2023, 18:59
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez Brenna Longbottom - 13.10.2023, 20:19
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez The Overseer - 15.10.2023, 16:32
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez Brenna Longbottom - 15.10.2023, 20:26
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez The Overseer - 18.10.2023, 21:59
RE: [lipiec 1958] Sztylety to najlepsi przyjaciele dziewczyny - przez Brenna Longbottom - 19.10.2023, 19:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa