• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami

[październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
178cm, ciemne

Esmé Rowle
#12
11.10.2023, 05:05  ✶  

Z jednej strony wierzył Brennie, że duchy nie mogą się zmienić - w końcu dlaczego miałby jej nie ufać w tej sprawie? To ona była bardziej obeznana w temacie. Z drugiej strony... jakoś logika odmawiała przyjęcia informacji, że coś może pozostać niezmienne. Jeżeli tak by było, to rozważania Adelajdy, nawet jakby trwały kilka dobrych wieków, do niczego by nie prowadziły. I może nawet odnalezienie siostry nie przyniosłoby jej ukojenia skoro pozostawała bez zmian.

Drgnął, nieco zaskoczony gestem Gryfonki. Nie był spięty, ale ciało samo zareagowało na dotyk - chwilowym napięciem, instynktownym podskoczeniem, jakby coś go wystraszyło, lecz momentalnie umysł uspokoił odruchy. Esmé nie odezwał się, uśmiechnął się jedynie niemrawo, ale przyjaźnie - jako znak, że docenił starania dziewczyny. Nieprzyzwyczajony był, że ktokolwiek... go dotyka. A już w ogóle w geście wsparcia. Nie była to jednak reakcja zaszczutego zwierzęcia - ot, bardziej kogoś nieprzygotowanego i zaskoczonego dotykiem, niż przestraszonego.

Tajemniczy głos? Dziedzictwo w jednym z grobowców? Rowle skonfundowany przypatrywał się Brennie, przechylając głowę na bok. Żartowała sobie czy była zupełnie poważna? Na samą myśl, że po nocach słyszałby wycie wzywające na cmentarzysko, przeszły go ciarki.

- Nie, nie, w żadnym wypadku. - pokiwał głową na boki bardziej jakby chciał odgonić nieprzyjemne wyobrażenia, niżeli podkreślić zaprzeczenie. - A... Ty? Ty... słyszysz nocami głos? - zapytał niepewnie, ciszej, jakby to było coś, o czym lepiej, żeby inni nie słyszeli. Bo... czy to nie brzmiało właśnie jak takie opętanie? Albo inna dziwna przypadłość, o której pewnie głośno nie należało mówić. Naturalnie Esmé nie był tak naiwny, ale w towarzystwie panny Longbottom... niezbyt wiedział gdzie zaczyna i kończy się normalność. W tym najbardziej pozytywnym znaczeniu.

Prychnął lekko, rozbawiony komentarzem dziewczyny. To urocze, że próbowała wytłumaczyć jakoś dlaczego Esmé tak łatwo wykruszył się z towarzystwa. Nie chciał jej tłumaczyć, że właściwie to jego wina - on chciał się odłączyć i on robił to tak, by jego nieobecność nie została zauważona. Słowa Brenny były jednak na tyle miłe, że nie chciał tłumaczyć, że jest zadowolony z takiego obrotu spraw, bo właśnie na taki liczył. Niech będzie, że pomylili się w liczeniu.

- Zabiłbym się, gdybym musiał tak żyć. - odpowiedział z dziwną nostalgią w głosie, po czym nagle go tknęło co powiedział i zaśmiał się. - ...jako duch byłoby to jednak ciężkie. - mruknął wciąż rozbawiony. To raczej była wystarczająca odpowiedź - za nic w świecie nie chciałby być zjawą. Taka egzystencja wydawała mu się najgorszym co mogłoby go spotkać. Narastająca apatia już teraz stanowiła problem, a co dopiero, gdyby nie mógł z nią walczyć? Gdyby był skazany na... istnienie odczuwając ten stan cały czas? Nawet nie chciał sobie wyobrażać jak okropne by to było. - Tak, też bym oszalał. - westchnął, opuszczając głowę. Chwilę milczał, odganiając od siebie myśl, że postradanie zmysłów wcale nie musi być mu tak odległe. W końcu już teraz czuł się... zdesperowany wobec marazmu. Gotów był stać się szaleńcem, jeżeli to odsuwało na bok to obrzydliwe uczucie... niczego.
- Co za okrutny świat. Nawet po śmierci niektórzy nie mogą zaznać spokoju i zostają pogrążeni w rozpaczy na wieki. - ludziom się wydawało, że przez swoje życie się nacierpieli, ale jak bolesne musiało być "życie" ducha, który nie może niczego zmienić? Który może tylko żyć z tym bólem w sobie? - Oby na świecie było więcej ludzi takich, jak Ty, Brenna. - odezwał się przyjaźnie, ale też trzeźwiej. Poprzednie słowa mówił zamyślony, rozkojarzony, jakby dopiero zbierał pewne wnioski do kupy. A teraz? Teraz był już znów wszystkimi zmysłami przy żywych. Skąd to nagłe... życzenie? Cóż, w końcu dziewczyna próbowała pomóc Adel. Pomóc komuś, o kim inni nawet nie myśleli, by pomagać - bo przecież było już po ich śmierci. Nie oznaczało to, że ich trud został zakończony. Z jakiegoś powodu Esmé odczuwał swoista solidarność z Adelajdą. Jakby byli do siebie zbliżeni. Również tym, że Brenna, świadomie lub nie, wnosiła do ich egzystencji trochę światełka i ciepła.
- Nie znam się na duchach, ale gdybyś kiedyś znalazła sposób, by pomóc Adel, to daj mi znać. Też chciałbym umożliwić jej spokojne odejście... zaznanie spokoju po prostu. - powiedział i spojrzał w niebo. Powinien niedługo wracać, ale jeszcze chwilę mógł tutaj postać i zamienić kilka słów. I zadać pytanie, które niedawno wpadło mu do głowy.
- A tak w ogóle - są tutaj inne duchy? - rozejrzał się dookoła, nawet przechodząc nieco między grobowcami, żeby wychylić się i spojrzeć dokładniej. - Czy Adel jest samotna? - dodał, wracając spojrzeniem do Brenny. Nie miał pojęcia jak często spotyka się duchy. W Hogwarcie - codziennie. W końcu były po prostu mieszkańcami tej niezwykłej szkoły. Ale tak po za nią... to jak wiele duchów było? Jak często się je widywało? Esmé, cóż, nie widywał ich za bardzo. Co zresztą było już mówione. Pytanie o zjawy nie było oczywiście pozbawione celu - Rowle chciał wiedzieć jak często zdarza się, że "coś paskudnego" przywiąże duszę zmarłego do materialnego świata. W końcu to mogła być pewna skala tego, jak "źle" dzieje się dookoła. Im więcej duchów, tym więcej było okropieństw, po których ludzie nie mogli zaznać spokoju.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4276), Esmé Rowle (5480)




Wiadomości w tym wątku
[październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 12.09.2023, 12:00
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 12.09.2023, 22:16
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 12.09.2023, 23:30
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 14.09.2023, 00:24
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 14.09.2023, 01:57
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 17.09.2023, 01:03
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 17.09.2023, 19:56
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 23.09.2023, 18:44
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 23.09.2023, 23:52
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 28.09.2023, 09:42
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 28.09.2023, 11:02
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 11.10.2023, 05:05
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 11.10.2023, 18:41
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Esmé Rowle - 29.10.2023, 22:44
RE: [październik 1962, cmentarz w Hogsmeade] Pogawędki z duchami - przez Brenna Longbottom - 31.10.2023, 00:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa