• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony

[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony
Kapryśny Dziedzic
"Have some fire. Be unstoppable. Be a force of nature. Be better than anyone here and don't give a damn about what anyone thinks."
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Anthony jest wysokim i dobrze zbudowanym facetem, schludnym i przeważnie elegancko ubranym, zważywszy na swoją pozycję.. Ma burzę brązowych, niesfornych włosów - delikatnie kręconych i duże oczy. Gdy się uśmiecha, czasem pojawiają mu się dołeczki w polikach i ma ten charakterystyczny, zadziorny wyraz twarzy. Lubi nosić zegarki, na palcu ma sygnet rodowy. Jeśli nie korzysta z teleportacji, spotkać go można na motorze.

Anthony Ian Borgin
#5
11.10.2023, 15:07  ✶  
Patrząc na Lorette i Louvaina, większość osób rzekłaby, że mają wszystko — począwszy od galeonów, poprzez inteligencję i popularność, aż do urody. Lestrange byli dobrym rodem, znaczącym w świecie ważnych osobistości czystokrwistych, więc nic dziwnego, że spoglądali na poczynania swoich potomków, chcąc najprawdopodobniej "pomóc" im wybrać najlepszą możliwą drogę. Takie było prawo rodziców, tak przynajmniej tłumaczył sobie swoją sytuację, której nie lubił i którą również był szczerze zmęczony Tony.
Nie była już dziewczynką, którą pamiętał jeszcze z wakacji, podczas odwiedzić u przyjaciela. Ostatni rok bardzo wpłynął na aparycję wszystkich jego przyjaciół i znajomych, na jego własną również. Nie miał zupełnie pojęcia, co mogło dziać się w głowie nastolatki, wierzył, że kobiet nie było sensu próbować rozumieć, bo one nigdy by nie zrozumiały tego, co oni mieli w głowach. Tak już ten świat funkcjonował. Pechowe było tylko to, że odpowiednio przebiegła i sprytna nimfa, mogła do takiej męskiej, podatnej na sugestie i obrazy głowy, napchać właściwie wszystkiego.
Bo co on mógł niby zrobić, nawet jak był wkurwiony i trochę bolała go ręka, gdy spoglądała na niego w ten sposób, pozornie drobna i krucha, chociaż był święcie przekonany, że to ostatnie, co można o Lorettcie pomyśleć — że była delikatna. I to był jeden z powodów jego zaskoczenia, ten łagodny dotyk, którego zupełnie się nie spodziewał i który zbił go z tropu na tyle, że przez dłuższy moment mógł tkwić tylko w milczeniu, spoglądając na jej buzię. Uśmiechnęła się, przełknął ślinę ponownie, odrobinę speszony, jakby walczył z tym, jak mógł zinterpretować słowa SIOSTRY swojego NAJLEPSZEGO PRZYJACIELA.
A wszyscy gadali, że to egzaminy były trudne. Wzdrygał się nieco na jej dotyk, spiął mięśnie, gdy kciuk przesunął po wrażliwych strefach policzka i chociaż chciał się odsunąć, nie chciał kusić losu, po prostu nie mógł. To była jakaś próba silnej woli, którą zafundowała mu banda Borgina? Miał gdzieś z tyłu głowy, że cała piątka mogła wyskoczyć z jednej kabiny, a potem łapać Lou, który najpewniej dałby mu po prostu w mordę.
Miał wrażenie, że tkwili w tym milczeniu i tak blisko całą wieczność, jakby świat dookoła zwyczajnie się zatrzymał, kreując pewnego rodzaju pułapkę. Ona była pułapką, te jej piegi, długie rzęsy i drżące wargi. Nie wspominając o tym uspokajającym zapachu, który wyjątkowo przypadł mu do gustu.
- Kiedyś płomień wzrośnie, a Ty się sparzysz, jak będziesz dalej igrała z ogniem. - odpowiedział cicho, starając się wpleść pewne sugestie w swoją wypowiedź, która jednak nijak doganiała głębią wypowiedzi Panny Lestrange.
Złapał głębszy oddech, dopiero gdy byli od siebie dalej. Jakby wyrwało go z transu, w który przecież sam zwykle wprowadzał ludzi za pomocą swojego wisiorka. Zwilżył usta, musiał zająć się tym posmakiem krwi, ręką, plamami. Gdy siadała na krawędzi umywalki, przesunął wzrokiem po jej blacie, upewniając się, że nie było tam żadnego szkła z rozbitego lustra, którym mogłaby się skaleczyć.
- Zapamiętam. Hmmm? Co możesz? - zapytał, odwracając głowę w jej stronę, nieco unosząc brew, bo zupełnie nie spodziewał się kolejnego ataku, które wprawiło jego serce w przyśpieszone bicie. Kurwa co jest. Czy ona go podrywała? Zamrugał zaskoczony. I co miał zrobić? Lou by się bardziej zdenerwował tym, że jej pozwolił czy że jej nie pozwolił i ewentualnie, byłaby smutna? Chrzaknął, nieznacznie kiwając głową. Za każdym razem, gdy go dotykała, wstrzymywał na chwilę oddech, mając wrażenie, że ta nieszczęsna bergamotka wywoła zawroty głowy. Opuścił ręce wzdłuż ciała, wciąż wilgotne od krwi i wody, wbijając spojrzenie w jej buzi -kolejny raz znajdującą się bliżej, niż planował. Ujęła jego podbródek, a on westchnął, odszukując spojrzenia jej ciemnych oczu. - Możesz, ale ja też mam swoje granice, wiesz? - zapytał tylko dla formalności, czując, jak palce zaciskają mu się w pięści. Raz czy dwa jego spojrzenie zsunęło się niżej, przeskakując po jej policzkach, zaróżowionych wargach czy szyi, aby dotrzeć do krawędzi dekoltu czy nawet fragmentu nóg, które odsłonił uniesiony przez jej pozycję nieco wyżej, materiał spódnicy. Szybko jednak się karcił, wracał do tych zwodniczych, ciemnych tęczówek. Kąciki ust mu drgnęły, uśmiechnął się rozbawiony, jakby śmiał się sam z siebie i z sytuacji, w której się znalazł. Gdyby była inną dziewczyną, to pewnie nie zachowywałby się tak grzecznie. Anthony był jednak gentlemanem, powtarzał sobie to pomiędzy mantrą o tym, że Louvain go zabije.
- Zmieniłaś się ostatnio. - zauważył, wciąż mówiąc ciszej, niż powinien, ale nie miał na to wpływu. Jego policzki były subtelnie różowe, ale wciąż był odważny i butny, starał się przynajmniej. Kolejny raz miał wrażenie, że słyszy chichot, ale nie przesunął wzroku na kabinę, z której dobiegał.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (3890), Loretta Lestrange (3039)




Wiadomości w tym wątku
[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.10.2023, 00:45
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Lorretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 10.10.2023, 01:06
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Lorretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.10.2023, 17:13
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 10.10.2023, 22:24
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 11.10.2023, 15:07
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 11.10.2023, 16:18
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 13.10.2023, 22:55
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 14.10.2023, 00:13
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 19.10.2023, 00:58
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 19.10.2023, 23:39
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 29.11.2023, 01:09
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 29.11.2023, 17:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa