• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa

[10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#8
12.10.2023, 18:55  ✶  

Wiele rzeczy o Limbo było niepoznanych. Ogień, ogień, ogień – Beltane stało ogniem. Tym w ich świecie i tym upiornym, niebieskim „na dole” (w końcu spadali i spadali, i spadali…). Zastanawiała się, czy Atreus w tym niebieskim ogniu też widział kształty. Tańczących ludzi na Polanie Ognisk, czy wyłoniły się z niego zmarłe osoby jego życia… Może nie zdążyły się wyłonić. A może nigdy nie miały tego zrobić? Trudno było powiedzieć bez specjalistycznej wiedzy – o ile tamto miejsce działało w ogóle wedle zasad, które byli w stanie pojąć?

Nie ciągnęła tego tematu, bo sama niewiele wiedziała. Wszyscy tylko kręcili się po omacku, a o nich pisali w gazetach jak o bohaterach, bo zmierzyli się z Voldemortem (skąd o tym w ogóle ktokolwiek wiedział? Byli tam tylko oni… chyba ze to Śmierciożercy o tym mówili, tylko po co?) i w ogóle wyszli z Limbo, ale… Więcej przy tym było pytań niż odpowiedzi.

– Rozumiem – uśmiechnęła się do niego znad filiżanki. – Ja po prostu… Uznałam, że należy mi się trochę odpoczynku – ale bardziej to musiała do siebie dojść psychicznie. Myślała, że zrobiła już dość, pomimo tego, że Ministerstwo tak ich opluło i na sabat wysłało tak mało brygadzistów i aurorów. – Ale uważaj na siebie, co? W sensie nie bądź jak Brenna i nie pracuj ponad limit w nadgodzinach do nadgodzin – bo ich wspólna znajoma to już konkretnie przeginała.

– Nie jestem pewna jak to działa, ale na pewno nie była w stanie go w żaden sposób nazwać. Trochę po omacku strzelaliśmy w to co chce powiedzieć na podstawie reszty zdania i jej zachowania – wyjaśniła Atreusowi i westchnęła. To był trudny temat, a skoro nadal nie zostało to zdjęte, to wyglądało na to, że było to bardziej skomplikowane. – Nie jestem pewna jak to zadziałało, no ale nie byliśmy tam fizycznie, wygląda na to, że rzucił to… jakoś… Nie wiem. Ale przykleiło się do niej i wyszła razem z tym – grunt, że nie działo się nic poważniejszego, albo Victoria nic o tym nie wiedziała. A mówiła o tym Atreusowi, bo cholera jasna, był tam z nimi i widział na własne oczy co się w ogóle działo. Sama nie chciałaby być trzymana w niewiedzy, więc… opowiedziała mu to i owo.

– O… – chciała powiedzieć coś mądrego, nawet otworzyła usta dwa razy i dwa razy się rozmyśliła, ostatecznie je zamykając i marszcząc brwi. – Mają niezwykle ciekawe metody – powiedziała w końcu i zamrugała. – Cholera, poparzenia, złamania… A ten żywiołak? Bo tam był jeden, uciekali przed nim Śmierciożercy, ale jemu było wszystko jedno kogo atakuje i ciskał w kamieniami równo w nich i w nas – potem, nie wiedziała jak, ale udało im się przebiec pod jego czujnym okiem i wbiec w ogień. – Skąd on w ogóle był, wiesz? – skoro atakował wszystkich jednakowo, to chyba nie był dziełem Śmierćków? – Taa, rozumiem. Może faktycznie coś w tym jest… To ciągle taki niezbadany temat, ale może ciało i duch są ze sobą bardziej związane niż nam się wydaje? Ja nie wiedziałam, że to portal do Limbo, nie miałam pojęcia… Myślałam, że po prostu jesteśmy w innej części Kniei – mruknęła. – Rozpraszałam magie tych dziwnych świateł i nagle zobaczyłam coś dziwnego w dymie. Mavelle i Patrick w ogóle nie wiedzieli o co mi chodzi.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1906), Victoria Lestrange (2456)




Wiadomości w tym wątku
[10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa - przez Atreus Bulstrode - 15.09.2023, 03:54
RE: [10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa - przez Victoria Lestrange - 15.09.2023, 08:20
RE: [10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa - przez Atreus Bulstrode - 22.09.2023, 00:14
RE: [10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa - przez Victoria Lestrange - 23.09.2023, 00:54
RE: [10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa - przez Atreus Bulstrode - 29.09.2023, 02:13
RE: [10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa - przez Victoria Lestrange - 05.10.2023, 21:30
RE: [10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa - przez Atreus Bulstrode - 11.10.2023, 02:14
RE: [10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 18:55
RE: [10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa - przez Atreus Bulstrode - 15.11.2023, 02:39
RE: [10.05.1972] Nic tak dobrze nie mówi dziękuję jak kawa - przez Victoria Lestrange - 10.12.2023, 02:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa