• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart

[25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#17
12.10.2023, 20:14  ✶  

Tak, do czegoś takiego potrzeba było najpewniej lat. Z Victorii też nie był żaden znawca psychologii, mogła się tylko opierać na własnym doświadczeniu. Na przykład Laurent nieco podniósł jej samoocenę, może i tego potrzebowała, ale wcale tego nie oczekiwała w tamtej relacji, to działo się naturalnie. Ale też zupełnie nie patrzyła na to jak na wymyśloną rzeczywistość i nie chciała żadnego udawania, żeby na przykład teraz okazało się, ze wszystko co jej wtedy mówił, to nieprawda i ułuda żeby było miło. Już i tak jej pewność siebie zjechała na dół, zwłaszcza kiedy w lustrze widziała blizny, które  szpeciły jej ciało. I oczywiście, że nie chciała samotności, chciała mieć kogoś, na kim mogłaby się oprzeć, i ta osoba mogłaby na niej… Przyjaciele prędzej czy później założą swoje rodziny i…

Zostaje się samemu, tak?

Ciągłe zapewnienia były pomocne. Przynajmniej dla niej. Ale od strony, od której ich chciała i potrzebowała nie nadchodziły.

– Jestem warta dokładnie tyle, ile inni są w stanie za mnie dać – niekoniecznie pieniędzy bo nie chodziło jej o kupno, nie była przecież na sprzedaż, chociaż jej rodzina zachowywała się trochę jakby była. Ale ludzie byli gotowi za nią dać wielkie nic, tyle więc była warta, zwłaszcza w swoich oczach. Skoro nie było innych podstaw do oceny, to takie właśnie były wnioski – pełne czerni i negatywu. – Tak, złamałoby, wiem – wtedy musiałaby wybierać: miłość, czy rodzina. A czy ta miłość by przetrwała, jeśli na przykład odprawiliby ją z kwitkiem? Może ostatecznie zostałaby  z niczym: bez rodziny, bez nazwiska, bez wszystkiego na co pracowała i bez miłości. A teraz była z czym? Z zarysowanym sercem, gdzieniegdzie nadkruszonym, na granicy swojej własnej wytrzymałości, gotowa rzucić to wszystko w cholerę…A to też nie był przecież łatwy i szybki proces. A może był? Może na start powinna oznajmić, że to wszystko pierdoli i się wyprowadza? I wtedy co…? Zostałaby całkiem sama. Wracałaby do pustego domu i pogrążałaby się w samotności każdego wieczoru i każdego poranka. I chciałaby usłyszeć od matki coś miłego. Trochę lepiej jej było z myślą, ze sprawy tego zabójcy co łazi we snach nie zbagatelizowała i nie uznała, że Victoria wymyśla. Nie robiła też problemów z wyjazdem na kilka dni. – Nie wiem co mam zrobić – wyszeptała.

A po chwili się skrzywiła i zmarszczyła.

– Tak. I przepowiadanie przyszłości, albo cokolwiek tam sobie umyśliła, bez wyraźnej zgody drugiej strony powinno być nielegalne i karane. Jakbym chciała wiedzieć co tam może sobie na mnie czekać, to bym poszła do wróżbity albo jasnowidza, a nie chodzę. Więc jakim prawem ta… ta dziwka przychodzi do mnie i mi coś mówi na mój temat? – Victoria nie używała takich słów poza pracą, gdzie musiała mówić językiem rynsztoka z informatorami. A jednak powiedziała, bo była naprawdę wzburzona i zdenerwowana, że Szeptucha rościła sobie prawo do tego, by wypowiadać na głos rzeczy, których Victoria nie chciała wiedzieć. – Oczywiście, że nie powiedziała nic dobrego – kolejny gorzki uśmiech. Nie wiedziała, czy to była przepowiednia, wróżba, czy czarnowidztwo – po prostu denerwowało ją, że ktoś to robił bez pytania. Dopóki o tym nie pamiętała, to było dobrze.

– Och Laurent – mruknęła i wyciągnęła dłoń do jego policzka. – Mam nadzieję, że wiesz, że nie wszystko jest tą bajką – na przykład to co ona mu zawsze mówiła… nic z tego nie było fałszywe. I nie mówiła tego, żeby jemu było miło. Mówiła to, co myślała. – Nie wszystko jest fałszywe i ulotne – dodała ciszej.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5678), Victoria Lestrange (6725)




Wiadomości w tym wątku
[25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 11.10.2023, 11:53
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 11.10.2023, 12:44
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 11.10.2023, 14:51
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 11.10.2023, 15:40
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 11.10.2023, 17:17
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 11.10.2023, 17:43
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 11.10.2023, 19:01
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 11.10.2023, 23:33
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 01:15
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 11:13
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 12:45
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 13:54
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 15:16
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 16:20
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 18:05
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 19:00
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 20:14
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 22:45
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 13.10.2023, 02:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa