13.10.2023, 17:28 ✶
Londyn, 20.07.1972
Laurie,
Z pewnością było to sporo listów. Od znajomych rozumiem, ale jak wspomniałeś o listach od nieznajomych to się zaniepokoiłem. Nie otwieraj listów od nieznajomych, tylko wrzucaj je do kominka. Bycie w szoku jest bardzo uzasadnione. Dobrze zrobiłeś. Cieszy mnie to, że w tym całym zamieszaniu znalazłeś parę minut na napisanie mi dłuższego listu. Oby tak pozostało. Nie chcę dla Ciebie kłopotów. Z tymi ludźmi nie powinno się zadzierać.
Mogę polecić Ci paru dobrych prawników, pracujących ze sportowcami. W tym ze mną. Jak pisałem mam doświadczenie z tego typu dziennikarzami. Sprostowanie wiele tutaj nie da. Rozumiem. Nie ma w tym nic dziwnego. Odezwij się jak to wszystko się uspokoi i będziesz w lepszym nastroju.
Uważaj na siebie,
Philip