Droga Guinevere,
dziękuję, choć chciałbym powiedzieć więcej na ten temat. Chciałbym nawet powiedzieć wszystko, jeśli tylko bym mógł, ale nie uważam się za odpowiednią osobę, a podawanie informacji, które nie są potwierdzone, mogą spowodować tylko więcej szkód. Nie jest mi śpieszno i nigdy nie było do publikacji. Znam osoby, które o wiele chętniej by się podpisywały pod wszelkimi materiałami. Byłoby natomiast o wiele lepiej, gdyby ten artykuł zawierał więcej prawdy, a mniej przekłamania i przeinaczenia. Choć na temat widm to prawda. Mam nadzieję, że jakkolwiek to pomoże.
Masz rację. Nigdy nie padły takie słowa z moich ust. Słowo "terror" zostało użyte, ale nie jako określenie śmierciożerców. Jako określenie sytuacji, jaka miała miejsce na Beltane. Mimo tego, że chciałbym się podpisywać pod tak odważnymi słowami, to aż tak odważny nie jestem. Niestety.
Dziękuję Ci za odczekanie z tym listem. Masz rację, wczoraj moja poczta pękała w szwach. Dzisiaj jest tylko trochę lepiej, ale przede wszystkim Ja się uspokoiłem. Odpisałem wczoraj ledwo na kilka listów do najbliższej rodziny czy przyjaciół. Pozostaje mi wynająć prawnika i pozwać pana Bagshota, który tak zgrabnie poprzekręcał słowa, na szczęście byłem wtedy z przyjacielem, który potwierdzi moją wersję tego artykułu. Chętnie skorzystam z zaproszenia. Przyjdę jutro, może pojutrze? Dziś wybieram się Walii.