Philip od swojego kuzyna nie wymagał tak naprawdę wykonania fachowej ekspertyzy dotyczącej potwierdzenia autentyczności posążku albo uznania go za wyjątkowo kosztowny falsyfikat. Najważniejsze aby ten posążek trafił do odpowiedniego specjalisty, za co nawet zapłaci odpowiednią sumę pieniędzy. Tego typu usługi nie były świadczone za darmo. Dostrzegł wyraz twarzy swojego kuzyna, zbitego z pantałyku i spojrzał na niego spod uniesionych brwi, pytająco. Zwłaszcza, że spoglądał to na niego, to na posążek.
— Tak. — Potwierdził z lekkim wzruszeniem ramion. Philip nie przeliczał galeonów, sykli i knutów na mugolskie pieniądze. Nie miało to sensu, skoro ten posążek nabył od czarodziejów. Mugolskimi pieniędzmi posługiwał się wyłącznie podczas swoich podróży, gdy wymagała tego sytuacja i nie dawało się zapłacić za cokolwiek walutą czarodziejów. Nigdy nie było tak aby musiał liczyć każdego galeona, sykla czy knuta.
— Może tyle kosztować, ale wcale nie musi. Wolałbym tę drugą opcję. Jeśli to falsyfikat to okaże się bardzo kosztowną fałszywką. choć bardzo intrygującą. Jedynie mógłbym się domagać zwrotu części pieniędzy od pierworodnego właściciela i rękojmi za doświadczenie tej klątwy. Jeśli to fałszywka to tego nikt nie kupi. — Przyznał z lekkim wzruszeniem ramionami. Na razie starał się na nic nie nastawiać. Wszystkie jego dalsze działania zależą od tego, co udałoby się ustalić jego kuzynowi albo wskazanemu przez niego specjaliście. Jeśli okaże się, że to falsyfikat to tego tak nie zostawi, zwłaszcza jeśli naprawdę się zaprze aby odzyskać część pieniędzy od rodziny zmarłej czarownicy. Jeśli natomiast to oryginał i do tego wart znacznie więcej, niż on dał za ten posążek to wyjdzie na tym naprawdę dobrze.
— Dziękuję, Kaydenie. O tym, czy zdecyduję się go pozbyć albo go zatrzymać, zdecyduję po kontakcie wskazanym przez Ciebie specjalistą. — Podziękował kuzynowi, uśmiechając się do niego z wdzięcznością. Takich decyzji nie podejmowało się pochopnie. — Mam. Mam powiedzieć Błyskowi aby je podał? — Odpowiedział kuzynowi. Jeśli one były mu potrzebne to mógł wezwać tutaj Błyska. — Zapamiętam na przyszłość, znacznie ułatwi mi to nabywanie tego typu przedmiotów.