14.10.2023, 23:37 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:13 przez Lorraine Malfoy.)
Kochana moja,
Nie uwierzysz, Saro, ale przeczuwałam, że napiszesz: śniło mi się dzisiaj, że spacerujemy razem po jakimś starym, zaklętym lesie (zachwyciłabyś się tą wizją, wiem, że byłaś zachwycona w moim śnie), i gonimy jednorożca, który nagle zmienił się w pegaza - a przynajmniej ja goniłam, bo ty w końcu stwierdziłaś, że wolisz... dosiąść smoka.
Mężczyźni są trochę jak smoki, nie sądzisz? Jedzą dużo czerwonego mięsa, gruba skóra czyni ich niemal niepokonanymi, zaś jeżeli zostaną sprowokowani - płoną agresją. Co najważniejsze - jak wszystkie magiczne zwierzęta - smoki można oswoić.
I mężczyzn także.
Mrugam do ciebie, licząc, że nie czujesz się przygnieciona natłokiem tych metafor (tak jak ja łaskawą gościnnością Orchidei, koniecznie jej ode mnie podziękuj), ale przypuszczam, że wolisz porozmawiać o tym wszystkim otwarcie w cztery oczy. Nikt nie będzie się z ciebie nabijać, maleńka, spotkajmy się najpierw we dwie, żebyś czuła się swobodnie.
Dziękuję jeszcze raz za zaproszenie. I oczywiście, że możecie na mnie liczyć na sabatach - nie mogę się doczekać, aż znowu razem oddamy się tańcom!!!
P.S. Jeżeli to nagły wypadek, po prostu rozbij mu tę fiolkę na łbie.
Nie uwierzysz, Saro, ale przeczuwałam, że napiszesz: śniło mi się dzisiaj, że spacerujemy razem po jakimś starym, zaklętym lesie (zachwyciłabyś się tą wizją, wiem, że byłaś zachwycona w moim śnie), i gonimy jednorożca, który nagle zmienił się w pegaza - a przynajmniej ja goniłam, bo ty w końcu stwierdziłaś, że wolisz... dosiąść smoka.
Mężczyźni są trochę jak smoki, nie sądzisz? Jedzą dużo czerwonego mięsa, gruba skóra czyni ich niemal niepokonanymi, zaś jeżeli zostaną sprowokowani - płoną agresją. Co najważniejsze - jak wszystkie magiczne zwierzęta - smoki można oswoić.
I mężczyzn także.
Mrugam do ciebie, licząc, że nie czujesz się przygnieciona natłokiem tych metafor (tak jak ja łaskawą gościnnością Orchidei, koniecznie jej ode mnie podziękuj), ale przypuszczam, że wolisz porozmawiać o tym wszystkim otwarcie w cztery oczy. Nikt nie będzie się z ciebie nabijać, maleńka, spotkajmy się najpierw we dwie, żebyś czuła się swobodnie.
Dziękuję jeszcze raz za zaproszenie. I oczywiście, że możecie na mnie liczyć na sabatach - nie mogę się doczekać, aż znowu razem oddamy się tańcom!!!
Twoja,
Lorraine
P.S. Jeżeli to nagły wypadek, po prostu rozbij mu tę fiolkę na łbie.
Do listu dołączona była niewielka buteleczka z AMORTENCJĄ, którą Lorraine zawsze trzyma na wyjątkowe sytuacje.