• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 8 Dalej »
Alexander Mulciber

Alexander Mulciber
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#2
15.10.2023, 20:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.04.2026, 23:41 przez Eutierria.)  

Skrytka bankowa


Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD

[+]Bonusy
Brak

[+]Przedmioty
Woreczek ze skóry wsiąkiewki (Niepozorny mały woreczek, powiększony magicznie w taki sposób, że można w nim umieścić tyle przedmiotów, co w średniej wielkości plecaku. Wykonanie go z tej konkretnie skóry czyni go bezpiecznym sposobem na przechowywanie cennych skarbów - jest w stanie wsadzić do niego dłoń jedynie jego właściciel.)
Eliksir wielosokowy (3/3 (Eliksir pozwalający przyjąć postać innej osoby. Aby z niego skorzystać, należy wcześniej dodać do wypitej porcji jego skórę lub włosy. (Skład: skrzydła much siatkoskrzydłych, pijawki, ziele ślazu zebranego w pełnię, ziele rdestu ptasiego, sproszkowany róg dwurożca, skóra boomslanga)
Mikstura powodująca chaos w głowie (2/3) (Eliksir zaciemniający umysł, wprowadza pijącego w stan oszołomienia i porywczości, w którym podejmuje lekkomyślne i ryzykowne decyzje. Do końca dnia postać, której podano miksturę lub która została nim oblana zyskuje zawadę Porywczy. (Skład: warzucha, liście lubczyku, ziele krwawnika, nasiona bielunia)
Porcja potrawki z elfa (1/2) (sprawia, że postać do końca dnia przestaje odczuwać lęk - niweluje opisy zawad, niezjadliwa dla wegetarian, termin ważności do końca roku 1972)
Porcja kiszonej dziwkapusty (2/2) (sprawia, że postać do końca dnia czuje się częścią społeczności i tryska charyzmą - niweluje opisy zawad, niezjadliwa dla mięsożerców, termin ważności do końca roku 1972)
Świąteczny pudding (sprawia, że postać zaczyna odczuwać świąteczny nastrój i niekontrolowanie kolęduje, polany brandy zaczyna płonąć, termin ważności do końca roku 1972)
Tajemnicze jajo z kalendarza adwentowego (po otrzymaniu go rzuć do końca kwartału zimowego 1972 kością Jajo z kalendarza)
Tajemnicza gruda węgla (Ciepła, przyjemna w dotyku gruda węgla, z pewnością magiczna. Cały czas pulsuje miękkim, czerwonym światłem. Można ogrzać się nią nawet w najzimniejszą noc, ale trzeba być uważnym: zbyt mocne ściśnięcie jej sprawi, że pęknie, a wokół rozsypią się iskry wzniecające gwałtowny pożar.)
Mikstura chroniąca przed zimnem (2/2) (Wypicie porcji tejże mikstury rozgrzewa ciało i pomaga wytrwać nawet w najcięższych warunkach przez okres do dziesięciu godzin. Czarodziej, który ją spożył staje się tak gorący, że na zimnie jego ciało paruje. Jest w stanie ogrzać innych, ale trzeba zbierać z niego szron utrudniający widzenie. Bezpieczny dla mięsożerców, nie zawiera alergenów.)
Wesoły grzaniec (Mała butelka zimowego napoju alkoholowego, która w magiczny sposób poprawia nastrój. Picie go sprawia, że zapomina się o problemach. Pomaga w zaśnięciu. Bezpieczny dla wegetarian, nie zawiera alergenów.)
Runa ochronna (Anáil na Gealaí) (Irlandzka runa poświęcona przez kapłanów Matki. Ma postać niewielkiego kamienia wiszącego na rzemieniu, z wyrytym na nim ciągiem znaków. Zaciśnięcie na nim dłoni czyni posiadacza niewidzialnym w świetle księżyca na okres jednej doby. Jednokrotnego użytku.)

Lato 1972


Zagubiony między snem a jawą, Alexander Mulciber spędził lato rozdarty między przeszłością a przyszłością, mierząc się z konsekwencjami zamachu na życie znienawidzonego brata, który zmusił go do konfrontacji z teraźniejszością: targany namiętnościami, nękany przez myśli samobójcze i dręczony koszmarami przeszłości, próbował nadać sens swej egzystencji, nieustannie poszukując czegoś, co pozwoli mu odzyskać wiarę w to, że wciąż ma przyszłość. Niechętnie przyjął na barki ciężar odpowiedzialności za losy rodu, widząc w tym szansę na naprawienie popełnionych na przestrzeni ostatnich siedmiu lat błędów, ocalenie związku z Ambrosią i odnalezienie swojego przeznaczenia.

[+]Dokonania fabularne
Po tym jak Alexander z dnia na dzień stał się prawowitym dziedzicem rodu Mulciber – co naturalnie wzbudziło poruszenie wśród czarodziejskiej śmietanki towarzyskiej – zaszył się na miesiąc we Francji, gdzie wyjechał na krótko po zakończeniu przesłuchań w sprawie zamachu na życie jego brata, Donalda. Wokół całej sytuacji krążyło wiele plotek, a choć te skupiały się głównie na osobie żony Donalda, Diany Mulciber, imię Alexandra zawsze było wymieniane mimochodem zaraz obok imienia szwagierki. Wszystko to zbiegło się w czasie z głośną sprawą Catherine Barlow, kiedy głównemu oskarżonemu – Juliusowi Mulciberowi – udowodniono powiązania ze śmierciożercami. Alexander odbył wówczas poważną rozmowę na temat przyszłości rodu z Robertem Mulciberem, poddając mu pomysł na założenie fundacji, która w ogólnym założeniu miała wspierać ofiary magirasizmu, w rzeczywistości zaś – służyć ociepleniu wizerunku Mulciberów i wpłynąć pozytywnie na ich postrzeganie przez opinię publiczną. Odpowiedzialność za organizację całego przedsięwzięcia chciał perfidnie zrzucić na barki nielubianego kuzyna, jednak Robert – w retaliacji – wystosowane do mediów oświadczenie sygnował podpisem Alexandra, ogłaszając go twarzą nowoproklamowanej fundacji imienia Donalda Mulcibera: Alexandrowi, który przebywał wówczas poza granicami kraju, we Francji, pozostało zacisnąć zęby po powrocie. Wzbudziło to rozliczne spekulacje na temat przyszłości rodu Mulciber, którego członkowie nigdy nie prezentowali poglądów promugolskich... Mało jednak obeszło to samego Alexandra, który zmagał się wówczas z poważnymi problemami natury osobistej. Pześladowany przez widmo znienawidzonego brata, dręczony strachem, myślami suicydalnymi i wyrzutami sumienia, walczył z dojmującym poczuciem beznadziejności, próbując przeciwstawić się swoim autodestrukcyjnym tendencjom, miał jednak wrażenie, że tylko odsuwa w czasie to, co nieuniknione. Po powrocie z Francji nic nie wydawało mu się sprawiać radości, rzucił się jednak w wir wydarzeń, powtarzając, jak to miał w zwyczaju, "pomyśl, że to sen". Wszystko to były tylko dystraktory. Udział w widowisku randkowym, na które zgłosiła go szwagierka, kiedy w stanie upojenia alkoholowego dostał ataku paniki w pustym zaułku za Dziurawym Kotłem. Pojedynek o honor jego żony, Loretty Lestrange. Bójka z jej bratem bliźniakiem, Louvainem, i jego przyjacielem, Atreusem Bulstrode – aurorem, który przesłuchiwał Alexandra w związku z zamachem na Donalda. Badania w ramach pracy w Departamencie Tajemnic, gdzie razem z Morpheusem Longbottomem zgłębiali właściwości starogreckich substancji psychoaktywnych, wpływających na otwarcie trzeciego oka. Lammas, żałosny incydent świeczkowy i kolejna bójka, tym razem z Hadesem McKinnonem. Kolejne próby porozumienia z rodziną, kolejne bezsenne noce, kolejne spotkania z Ambrosią, po których Alexander miał jeszcze większy mętlik w głowie, niż wcześniej. Choć formalnie pozostał wierny żonie, odsunął się od niej, uświadomiwszy sobie, że próba stworzenia trwałego związku na podbudowie z wyrzutów sumienia i nienawiści do samego siebie jest z góry skazana na porażkę – zwłaszcza, że wciąż pielęgnował w sercu uczucie do Ambrosii McKinnon, swojej miłości z młodzieńczych lat. Nadal niespecjalnie chciało mu się żyć, ale obecność ukochanej u jego boku sprawiała, że nie miał też ochoty umierać. Po konfrontacji na Czarnym Weselu, razem udali się do Windermere, chcąc spędzić więcej czasu razem, aby odbudować swoją relację. Wpadli jednak w samo centrum tajemniczych wydarzeń, które miały ich na zawsze odmienić. Po powrocie do Londynu, mieszkanie Alexandra w Londynie świeciło pustkami, a on sam wydawał się więcej czasu spędzać w pracy niż poza nią. Starał się unikać rozgłosu, pojawiając się na salonach jedynie w ramach wieczorku hazardowego Agnes Delacour, która sprawiła mu jednak niemiłą niespodziankę, dokonując publicznej darowizny na rzecz porzuconej inicjatywy Mulciberów – fundacji imienia Donalda Mulcibera – co, szczęśliwie, udało się Alexandrowi odkręcić za kulisami zdarzenia.

[+]Rozliczenia

Zmuszony do ostrożnego manewrowania wokół rozlicznych kontrowersji, które tego lata narosły nie tylko wokół jego osoby, ale także wokół pozostałych członków rodu Mulciber, Alexander – nawykły do rozwiązywania problemów przy użyciu pięści – zrozumiał, że o wiele więcej może osiągnąć za pomocą dyplomacji. Chociaż zawiłości interakcji społecznych przyprawiają go o ból głowy, posiada doskonale rozwinięty zmysł obserwacji, a także silne zdolności prekognitywne: wie, że jako posiadacz trzeciego oka dostrzega więcej niż inni, i uczy się wykorzystywać to na swoją korzyść. Ostrożniej dobiera słowa, chętnie ślizgając się po niedopowiedzeniach, częściej też posługuje się perswazją, zastraszając i manipulując (rozwój umiejętności charyzma II).
Alexander pozostaje człowiekiem targanym rozlicznymi namiętnościami, a choć seksualność to wciąż bardzo ważna część jego życia, nauczył się tego, że bliskość to coś więcej niż tylko fizyczność. Żonę porzucił, choć formalnie jej nie zdradził, towarzystwo łatwych kobiet zaczęło go mierzić, a myśl o zbliżeniu do którejś – obrzydzać. Po tym jak całe lato prześladowały go niezdrowe, destruktywne fantazje – nierzadko o seksualnym zabarwieniu – zaczął szukać innych sposobów na rozładowanie swojej frustracji i zarzucił promiskuityczny styl życia. Kiedyś myślał, że do szczęścia potrzebuje regularnych uniesień, ale teraz rozumie, że to był tylko kolejny sposób na zagłuszenie smutku i zapomnienie o problemach (usunięcie zawady Wyuzdany).
Zawsze był introwertykiem, ale przez wzgląd na doświadczenia ostatnich miesięcy, cecha ta zaczęła się coraz silniej uwydatniać w jego charakterze: Alexander stroni od ludzi, uciekając w pracę – gdzie kryje się za maską chłodnego profesjonalizmu – i skupiając na rozwijaniu licznych zainteresowań. Chociaż lepiej niż kiedyś radzi sobie z interakcjami międzyludzkimi, zużywa też dużo więcej energii, aby maskować swoje prawdziwe myśli i uczucia, przez co szybciej rozładowują mu się jego baterie społeczne: nienawidzi tej hipokryzji, unika więc ludzi, jeżeli tylko może – najchętniej zaś zaszyłby się z dala od wszystkich pośród półek sali przepowiedni (dodanie zawady Samotnik).
Po tym jak przy pomocy dalekiej kuzynki Maeve doprowadził do porządku najbardziej zaniedbaną część ogrodów otaczających rodową posiadłość Mulciberów, Alexander odkrył w sobie pasję do ogrodnictwa. Choć wciąż nie ma większego pojęcia o zielarstwie czy hodowli bardziej wymagających roślin, chętnie sięga po pozycje książkowe o tej tematyce (rozwój umiejętności wiedza o przyrodzie I).
Aktywność fizyczna nie jest dla Alexandra jedynie sposobem na poprawę sprawności: to narzędzie, które pozwala mu zachować kontrolę. Nad swoim ciałem. Nad swoją głową. Nad wszystkim, co jeszcze niedawno zdawało się wymykać spod jego władzy. Nie może pozwolić sobie na bycie słabym, nie wśród Śmierciożerców, gdzie każdy przejaw słabości może zostać wykorzystany przeciwko niemu. Tego lata, jego ciało wystawione było na wiele prób: Alexander, widzący w sobie człowieka czynu, nie przywykł jednak do tego, aby się oszczędzać, zwłaszcza, kiedy przychodzi mu działać w samym centrum wielkich wydarzeń. Podczas licznych bójek, których był uczestnikiem, walił pięściami na oślep, chociaż krew zalewała mu oczy, a on sam ledwo trzymał się na nogach. Zaciskając zęby, parł do przodu nawet wtedy, gdy brakło mu tchu podczas eksploracji ośrodka Windermere, parł naprzód, bo każda kropla potu, każda chwila bólu, była kolejnym krokiem do tego, by przestać odstawać – by nie być słabszym ogniwem w szeregach Śmierciożerców. Alexander nie chce już być tym, który opada z sił, gdy inni wciąż stoją. Nie chce być tym, który przegrywa każdą walkę, zmuszony przełykać gorycz porażki razem z własną krwią. Każdy trening, każda bolesna rozgrzewka, każde uderzenie, które przyjmuje, i które oddaje – wszystko to układa się w jeden cel: pozbyć się słabości. Im więcej nadwyręża swoje ciało – przekraczając nie tyle fizyczne, co mentalne bariery – tym silniejszy się staje. Choć wciąż odczuwa niekorzystne skutki swoich nałogów, teraz prowadzi zdecydowanie zdrowszy tryb życia niż jeszcze kilka miesięcy temu: stara się wysypiać i nie omijać posiłków, zaś aktywność fizyczna pozwala mu rozładować napięcie po pracy. Regularnie pływa, coraz więcej czasu spędza także na łonie natury, zajmując się ogrodem w domu w Yorkshire, czerpie wiele satysfakcji z ruchu na świeżym powietrzu (rozwój umiejętności aktywność fizyczna III).
Odzyskawszy na powrót wiarę w możliwości trzeciego oka, Alexander często sięgał wzrokiem w przyszłość i korzystał z rodzinnego daru niciowidzenia (co szczególnie przydało mu się w trakcie wydarzeń nad jeziorem Windermere), powrócił także do regularnego praktykowania kaptoptromancji, którą zarzucił pod koniec ubiegłego roku, po śmierci ojca – nie ma teraz dnia, gdy nie zerknąłby w taflę zwierciadła. Wróżbiarstwem żyje i oddycha (gra pod przyszły rozwój umiejętności percepcja).
Windermere pokazało mu, jak ważna jest magia kształtowania, którą po raz pierwszy od dawna miał okazję implementować w zaklęciach wielkoobszarowych: choć posiada doświadczenie w pojedynkach i magii praktycznej, dostrzega pewną opieszałość w swoich ruchach, jak i to, że kiedyś, splatanie nawet tych bardziej złożonych zaklęć przychodziło mu łatwiej. Alexander chciałby odzyskać dawną formę. Teraz niemal cały jego czas zajmuje praca, myśli jednak o tym, rozwijać swoje umiejętności magiczne i rozważa, czy nie zapisać się w tym celu do klubu pojedynków (gra pod przyszły rozwój umiejętności kształtowanie).

ŹródłoZmiany w PD
15.10.23 - Utworzenie Karty Postaci1000
15.10.23 - Początkowe wydatki-1000
24.11.23 - Honorowy pojedynek30
15.12.23 - Pierwsze Ataki Śmierciożerców30
24.06.24 - Widowisko Randkowe25
27.07.24 - Dwa dni nad jeziorem Windermere90
29.09.24 - Nastał czas ciemności30
14.10.24 - Jeden wieczór pod Londynem20
19.10.24 - Czarne Wesele30
25.11.24 - Niech matka ma nas w swojej opiece30
23.01.25 - Przygoda się rozpoczęła, To ja go tnę,  Piszę, więc jestem, Order Bułki Kajzerki, Skala szarości I-III, W poszukiwaniu straconego czasu I145
07.02.25 - Rozliczenie Lata 1972 - wydatki-450
07.02.25 - Rozliczenie Lata 1972200
— Link do spisu sesji —

Jesień 1972


Kwartał w trakcie

[+]Dokonania fabularne

[+]Rozliczenia

ŹródłoZmiany w PD
2.03.25 - Miesiąc Miłości 202420
11.03.25 - Spam lat siedemdziesiątych150
20.09.25 - Król bankietów, Skala szarości IV50
01.12.25 - Pierwsza gwiazdka nad SoLem50
05.01.26 - Kalendarz adwentowy 202540
23.01.26 - Wykonywanie zawodu (lipiec 1972)15
21.02.26 - Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego5
24.02.26 - Sesja zawodowa (wrzesień)15
02.03.26 - Obowiązek obywatelski - głosowanie w plebiscycie z okazji urodzin forum10
06.03.26 - W poszukiwaniu straconego czasu II, Ziewnięcie to bezgłośny krzyk180
14.03.26 - Rycerz Okrągłego Stołu150
15.03.26 - Przypudrowany nosek10
01.04.26 - Uroczysta Kolacja Mabon30
— Link do spisu sesji —
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:




Wiadomości w tym wątku
Alexander Mulciber - przez Alexander Mulciber - 11.10.2023, 19:36
RE: Alexander Mulciber - przez Eutierria - 15.10.2023, 20:55
RE: Alexander Mulciber - przez Eutierria - 15.10.2023, 20:55
RE: Alexander Mulciber - przez Alexander Mulciber - 15.10.2023, 20:55
RE: Alexander Mulciber - przez Alexander Mulciber - 22.10.2023, 22:38
RE: Alexander Mulciber - przez Alexander Mulciber - 22.10.2023, 22:40
RE: Alexander Mulciber - przez Alexander Mulciber - 22.10.2023, 22:41
RE: Alexander Mulciber - przez Alexander Mulciber - 18.02.2025, 11:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa