• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców

[20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców
Herald of Darkness
It seems that all that was good has died
And is decaying in me
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Chester to mierzący 178 cm wzrostu, postawny mężczyzna, ważący 76 kg. Ma brązowe, poprzetykane pierwszymi siwymi pasmami włosy i niebieskie oczy. Brąz noszonej przez niego krótkiej brody został przerzedzony przez lekką siwiznę. Przez większość czasu nosi mundur Aurora, natomiast poza pracą ubiera się elegancko, w garnitury. Często widywany jest z papierosem. Pierwsze wrażenie... jest służbistą, twardym gnojem, za którym nie przepada niemałe grono osób z dep. przestrzegania prawa. Nie można mu jednak odmówić doświadczenia zawodowego.

Chester Rookwood
#8
12.11.2022, 20:43  ✶  
Zamaskowany czarodziej, któremu wydał to polecenie nie zawahał się ani przez chwilę i uniósł różdżkę w stronę witryny sklepowej, intonując właściwe zaklęcie. A gdy wiązka tego zaklęcia sięgnęła swojego celu, stało się to, co miało się stać. Sam sklep został zdemolowany. Przebywający w jego wnętrzu ludzie zostali poważnie ranni albo nawet pozbawieni życia. Dzięki wyczarowanej przez Yaxleya i Deborah tarczy, zdołali uniknąć bezpośrednich następstw wywołanej przez nich eksplozji w postaci obrażeń od deszczu szklanych odłamków, drewnianych szczap czy kamiennych ścian. Jednakże wszechobecny pył w dużej mierze osiadał na ich czarnych szatach, niczym śnieg w zimowy dzień. Nie zwracał na to uwagi. Oczyszczeniem jego szat zajmie się służący w rodowej posiadłości skrzat domowy.
Zdemolowanie frontu oraz wnętrza lokalu, jak i krzyki ofiar nie pozwoliły mu osiąść na laurach. Nie był to koniec ich zadania, które stanowiło część czegoś większego. O ile wszystko pójdzie zgodnie z planem. Jego powodzenie zależało od działań innych grup popleczników Czarnego Pana i tego, czy uda się jego ludziom wykonać powierzone im zadania. Zakładał margines błędu, jednak to nie oznaczało, że grupę która nie sprostała swoim obowiązkom powita z otwartymi ramionami i ciepłym słowem, jakby tylko otrzymali Trolla z pracy domowej w szkole magii. Po wszystkim oczekiwał ustnego sprawozdania ze strony każdej z grup, które pozwoli mu określić kto powinien zostać nagrodzony stosowną pochwałą, kto zostanie wzorem do naśladowania, a kto zasłuży na karę i jak po tej misji wypadną morale. Odniesiony triumf dodaje zawsze skrzydeł, porażka je podcina. Wysokie morale zawsze popychały ludzi do walki. Nawet jeśli przyjdzie czynić im rzeczy wielkie i w świetle prawa niegodziwe.
W chwili, w której Deborah przekroczyła próg zdewastowanego sklepu miotlarskiego, on sam zwrócił się w stronę ulicy. Na której pośród opadającego pyłu dostrzegł pierwsze sylwetki pięciu Brygadzistów oraz pierwsze wiązki zaklęć z ich różdżek, posłanych w ich stronę.
— Protego! — Unosząc różdżkę wzniósł potężną tarczę, po której rozproszeniu przystąpił do ataku. — Drętwota! — Rzucone przez niego zaklęcie błysnęło na czerwono, przebijając się przez osłonę stojącego w pierwszym szeregu funkcjonariusza. Padł on jak długi na ziemię, bez przytomności oraz zostając z miejsca otoczonym przez swojej kolegów po fachu. Nie stanowili dla niego żadnego wyzwania. Cechowała ich także słabość oraz ograniczała ich konieczność działania zgodnie z prawem. Jego sojusznicy będą mogli wesprzeć go w tym starciu, gdy już wykończą tych, którzy zdołali przetrwać ten wybuch. W tym czasie znów musiał wyczarować tarczę, gdyż już wymiana zaklęć rozgorzała na dobre. Następnie rzucił niewerbalnie zaklęcie Levicorpus, mające zawiesić przeciwnika za kostkę u nogi, głową ku dołowi. Drugi Brygadzista zdołał uchronić się przed działaniem tego zaklęcia.

Słowa: 420
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (650), Chester Rookwood (2068), Deborah Burke (2064), Theon Travers (1788)




Wiadomości w tym wątku
[20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Chester Rookwood - 01.11.2022, 23:02
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Deborah Burke - 02.11.2022, 20:43
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Bard Beedle - 03.11.2022, 07:45
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Theon Travers - 03.11.2022, 07:49
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Chester Rookwood - 04.11.2022, 21:27
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Theon Travers - 05.11.2022, 21:29
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Deborah Burke - 06.11.2022, 16:29
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Chester Rookwood - 12.11.2022, 20:43
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Theon Travers - 16.11.2022, 11:49
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Bard Beedle - 23.11.2022, 19:54
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Deborah Burke - 26.11.2022, 12:45
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Chester Rookwood - 11.12.2022, 04:26
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Theon Travers - 13.12.2022, 18:17
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Deborah Burke - 28.12.2022, 18:16
RE: [20.11.1970, Ulica Pokątna] Pierwsze ataki Śmierciożerców - przez Chester Rookwood - 29.12.2022, 04:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa