• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja Hogsmeade i Hogwart [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu

[noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
16.10.2023, 19:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.09.2024, 22:04 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic III
adnotacja moderatora
Rozliczono - Victoria Lestrange - osiągnięcie Badacz Tajemnic I

W tym, że Brenna Longbottom siedziała nocą na dachu, nie było absolutnie nic dziwnego - robiła takie rzeczy regularnie, odkąd mając kilka lat odkryła, jak wyleźć na dach rodzinnej posiadłości. Zapewne zupełnie inaczej sprawa miała się jednak z Victorią Lestrange, która umiała być damą i miała lęk wysokości.
Na szczęście dla Victorii, domek, na dach którego trafiły, był zaledwie parterowy, znajdowały się więc góra trzy metry nad ziemią, a Brenna na wszelki wypadek upewniała się, że Victoria na pewno chce iść na górę.
Problem w tym, że alternatywnymi kryjówkami w okolicy były drzewo (na którym wylądował nieszczęsny Brygadzista Apollo, i to za sprawą teleportacji, bo sam w życiu by tam nie wlazł) i wczołganie się w chaszcze pod płotem (co zrobił młody Brygadzista Michael Sadwick, z bardzo nieszczęśliwą miną). Nie mogli wejść do samego domu, zabezpieczonego zaklęciem. Istniało ryzyko, że jeśli je rozproszą, człowiek, na którego czekali, po prostu się nie pojawi.
- Jeśli dranie to sobie wymyślili, przysięgam, że... właściwie nie jestem pewna, co im zrobię. Może zacznę im puszczać mugolską muzykę albo usiądę w ich celi i na ich oczach będę jadła najlepsze ciastka Nory, a im nie dam ani okruszka? Że też nie wolno nam stosować przemocy wobec aresztowanych - mruknęła bardzo cicho Brenna, moszcząc się na płaskim dachu. Ułożyła się na nim na brzuchu, tak że wystawał znad niego tylko czubek głowy - bo zerkała na pobliską ścieżkę. Ciemności i zaklęcie kameleona, jakim obłożyła z transmutacji i siebie, i Victorię, na jakiś czas trochę zmieniając im kolory, sprawiały, że stały się niemal niewidoczne. Nie miała na sobie munduru i bez tego: wybrała ubranie w odcieniach ciemnej szarości, by łatwiej było się zamaskować za pomocą odrobiny magii. Zerknęła na zegarek, chociaż w mroku ledwo mogła dostrzec cyfry.
Do umówionego spotkania zostało dziesięć minut.
Dlaczego w ogóle znalazły się w środku nocy na dachu...?
Tym razem, wyjątkowo, nie był to pomysł Brenny.
Kłusownicy, schwytani w Zakazanym Lesie, zaczęli sypać dość szybko. I jak się okazało, jednorożca usiłowali złapać na zamówienie. Opisy domniemanego kupca (zawierające słowa takie jak „pachniał popiołami” i „bo w sumie to nie obchodziło go, w jakim będą stanie, byleby były żywe i nie straciły za dużo krwi”), stanowiły całkiem niezły pretekst, by spytać Victorię, czy nie ma ochoty przyłączyć się do komitetu powitalnego dla kupującego. W końcu to aż na kilometr cuchnęło jakimś czarnomagicznym rytuałem z krwią jednorożca. Miejscem spotkania, w którym odbiorą zapłatę i z którego zabiorą mężczyznę do lasu, miał zaś być opuszczony, ale zadziwiająco dobrze zabezpieczony dom, położony zaledwie kawałek od Hogsmeade. Dom, dodajmy, leżący na wzgórzu, w takim miejscu, że ciężko było się tutaj ukryć, by nie zostać zauważonym. Pan kupiec był widać bardzo przewidujący…


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3143), Victoria Lestrange (2593)




Wiadomości w tym wątku
[noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Brenna Longbottom - 16.10.2023, 19:23
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Victoria Lestrange - 16.10.2023, 22:01
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Brenna Longbottom - 16.10.2023, 22:16
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Victoria Lestrange - 17.10.2023, 22:04
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Brenna Longbottom - 17.10.2023, 22:15
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Victoria Lestrange - 18.10.2023, 20:11
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Brenna Longbottom - 18.10.2023, 20:51
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Victoria Lestrange - 19.10.2023, 08:28
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Brenna Longbottom - 19.10.2023, 08:43
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Victoria Lestrange - 20.10.2023, 08:28
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Brenna Longbottom - 20.10.2023, 08:50
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Victoria Lestrange - 20.10.2023, 22:08
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Brenna Longbottom - 20.10.2023, 22:59
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Victoria Lestrange - 21.10.2023, 18:31
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Brenna Longbottom - 21.10.2023, 18:56
RE: [noc z 12.06.72/13.06.72] Chodź, popatrzymy na nich z dachu - przez Victoria Lestrange - 21.10.2023, 22:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa