• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent

[18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent
soul weaver
oh dear world
let's spin my own new dawn
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
szczupła sylwetka; ponadprzeciętny wzrost 187 cm; jasna karnacja; pewny siebie chód; jasnoniebieskie oczy w kształcie migdałów; blond włosy do ramion (upięte w estetyczny kok lub kucyk); długa, smukła twarz; zadarty nos o prostym kształcie; delikatny, naturalny makijaż; głęboki, lekko zachrypnięty głos

Merkuria Rosier
#1
19.10.2023, 23:02  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2023, 23:43 przez Merkuria Rosier.)  

18 października 1969


Hala widowiskowa, aleja Horyzontalna || Merkuria Rosier & Laurent Prewett

Święta Morgano, trzeba było się pokusić o ten szal przed wyjściem, rozpaczała Mercy, przeklinając brak własnego pomyślunku. Już chyba nikomu w tym mieście nie można było ufać w kwestii odpowiedniego przyjęcia gości. Na hali było cholernie zimno. W sumie był październik, jednak... Chociaż korony drzew zdążyły już w dużej mierze wyzbyć się swych liści, odsłaniając nagie gałęzie, ona dalej żyła latem.

Dalej łapała się na tym, że chciała poprawiać szkice przy otwartych na oścież drzwiach balkonowych w rodzinnej kamienicy. Tęskniła za lunchami z innymi krawcowymi w magicznych ogrodach i tęskniła za późnymi zachodami słońca, przy których bez większego skrępowania wlewała w siebie kolejne porcje szampana. Teraz na mieście było tylko szaro, ponoru i mokro. Wzdrygnęła się, gdy otworzono za nimi drzwi na halę przed kolejnymi gośćmi.

— Nie zimno Ci, tatku? — spytała zachrypniętym głosem, przybierając pogodny wyraz twarzy. — Trzeba było posłać skrzaty na strych po jesienne płaszcze. Organizatorzy chyba zapomnieli o zaklęciach rozgrzewających. — Mimochodem poprawiła wiązania peleryny wyjściowej; jedynej poważnej ochrony jej pleców przed chłodnym powietrzem. — Zamarzniemy tu, zanim rozdadzą te wszystkie statuetki.

Zaśmiała się krótko z własnego komentarza, chociaż wcale nie było jej do śmiechu. Gdyby wiedziała, że Departament Magicznych Gier i Sportów tak słabo sobie radził z organizacją przyjęć, to już kilka dni wcześniej zaczęłaby odciągać uwagę Rigellusa od tego wyjścia. Znalazłaby sposób. Rosierów w Domu Mody było pełno, w każdym dziale był jakiś.

Któryś z kuzynów na pewno był bardziej zainteresowany rozdaniem nagrody za „ponadprzeciętne osiągnięcia z dziedziny sportu”. Cokolwiek to miało znaczyć. Rozdawano teraz ścigającym dyplomy za zrobienie fikołka w powietrzu, a może pałkarzom za odpowiednio mocne trzaśnięcie kogoś w potylicę przy asyście tłuczka? Pokręciła głową.

— Powinniśmy znaleźć stolik i...

Zanim zdołała dokończyć zdanie, gdy na drodze stanął im jeden z gości i zamknął jej ojca w ramach powitania w niedźwiedzim uścisku. Merkuria otworzyła usta i zrobiła gwałtowny krok w tył, chcąc za wszelką cenę uniknąć tej wątpliwej przyjemności. W powietrzu unosił się zapach tytoniu i alkoholu. Krzywiąc się z tego pokazu przyjaźni i braterstwa, cofnęła się jeszcze dalej i... nastąpiła komuś obcasem na but. Momentalnie odskoczyła i spojrzała się przez ramię.

— Oh, najmocniej przepraszam! To moja wina, mogłam bardziej uwa... — Opuściła wzrok na chłopaka – nie, nie – mężczyznę, na którego wpadła. Wystarczyło jedno spojrzenie, aby w jej głowie zaświtało jego imię i nazwisko. — Laurent. Ty tutaj?

Rozejrzała się na boki. Gdziekolwiek zerkała, widziała mężczyzn w garniturach i szatach wieczorowych oraz kobiety wystrojone w swoje najlepsze suknie. Większości z nich nie znała. Raczej nie mieli zbyt wiele wspólnego ze światem mody. Spodziewała się tu spotkać kilka modelek, które miały podpisany kontrakt z jej rodzinnym Domem Mody. Bądź co bądź, piękne kobiety przyciągały uwagę przystojnych panów, którzy od dzieciaka latali za piłką. A czasami nawet za kilkoma. Ale żeby trafić tu na Prewetta? To była niespodzianka. Miła niespodzianka.

— Wyglądasz obłędnie! — Nie mogła się powstrzymać i złapała za rękaw jego marynarki, gładząc go z uwagą. Miała wrażenie, że materiał rozpływa się między jej palcami. To nie była byle taniocha z sieciówki. Co to, to nie. — Powinnam być zazdrosna? Nie wygląda mi to na coś z pracowni Rosierów.. Sprowadzana ze zza granicy? Nicpoń z ciebie.

Chociaż dawny przyjaciel z czasów szkolnych prezentował się naprawdę dobrze, tak Mercy doskonale wiedziała, że są na bardzo zbliżonym poziomie. Jej ciemna spódnica była z jedwabiu, który mienił się w świetle, podkreślając przy tym czerń lakierowanej skóry butów na obcasie. Całość dopełniała koszula w kolorze zgniłej zieleni z długimi rękawami z bufkami i wiązaniami przy szyi oraz tiara wyjściowa przyozdobiona błyszczącymi kryształkami i piórami. Nakrycie głowy zakrywało część jej twarzy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (3649), Merkuria Rosier (2490)




Wiadomości w tym wątku
[18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Merkuria Rosier - 19.10.2023, 23:02
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 13:08
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Merkuria Rosier - 25.10.2023, 00:04
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Laurent Prewett - 26.10.2023, 22:57
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Merkuria Rosier - 01.11.2023, 20:09
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Laurent Prewett - 02.11.2023, 21:51
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Merkuria Rosier - 07.11.2023, 22:29
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Laurent Prewett - 10.11.2023, 18:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa