22.10.2023, 20:19 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.10.2023, 20:26 przez Atreus Bulstrode.)
- Zatem oboje powinniśmy się cieszyć, że nie trafiło na kogoś innego - rzucił z dzikim błyskiem w oku, kiedy Edge próbował go, co właściwie? Pouczyć? Prawda była jednak taka, że Flynn wyglądał jak wyglądał i patrząc na niego Bulstrode nie musiał zastanawiać się dwa razy nad tym czy chciał mu tego ryja obić lub czy dostanie w odpowiedzi to samo, bo obie odpowiedzi brzmiały w jego głowie twierdząco i to tym bardziej go nakręcało. Chciał się bić i chciał, żeby ktoś mu dodatkowo przyłożył bo był w podłym nastroju, a bitka zawsze jakoś go otrzeźwiała w przyjemny sposób.
Na całe jego nieszczęście, jego przeciwnik już nieco otrzeźwiał po tym pierwszym ciosie, na tyle przynajmniej żeby zacząć działać nieco bardziej. Złapał go za fraki i pchnął z taką siłą, że Atreus zwyczajnie runął na ziemię, zbyt zaskoczony tym nagłym obrotem spraw, żeby się jakkolwiek próbować stawiać w tym momencie. Przygniótł mu dodatkowo ręce, no po prostu kurwa świetnie, ale auror nie miał zamiaru teraz leżeć jak ta kłoda i czekać, aż Pan Wyciągnięty z Rynsztoka zaraz znowu zaserwuje mu jakieś lotne myśli obtoczone w gównie.
Zaczął się więc szarpać, chcąc oswobodzić ręce.
A kiedy już mu się to udało, złapał Bella za ubranie na klacie, żeby go przytrzymać i spróbował trzasnąć mu z główki w baniak.
A jeśli mu się to udało, zwyczajnie zaśmiał się typowi w twarz. I co mu niby zrobi? Naskarży brygadzistom, że go auror pobił? Pewnie go zawiną do aresztu na noc, za sam wygląd albo krzywe spojrzenie. Pobije? Nawet nie musiał prosić Atreusa o pozwolenie.
Na całe jego nieszczęście, jego przeciwnik już nieco otrzeźwiał po tym pierwszym ciosie, na tyle przynajmniej żeby zacząć działać nieco bardziej. Złapał go za fraki i pchnął z taką siłą, że Atreus zwyczajnie runął na ziemię, zbyt zaskoczony tym nagłym obrotem spraw, żeby się jakkolwiek próbować stawiać w tym momencie. Przygniótł mu dodatkowo ręce, no po prostu kurwa świetnie, ale auror nie miał zamiaru teraz leżeć jak ta kłoda i czekać, aż Pan Wyciągnięty z Rynsztoka zaraz znowu zaserwuje mu jakieś lotne myśli obtoczone w gównie.
Zaczął się więc szarpać, chcąc oswobodzić ręce.
Rzut Z 1d100 - 95
Sukces!
Sukces!
A kiedy już mu się to udało, złapał Bella za ubranie na klacie, żeby go przytrzymać i spróbował trzasnąć mu z główki w baniak.
Rzut Z 1d100 - 69
Sukces!
Sukces!
A jeśli mu się to udało, zwyczajnie zaśmiał się typowi w twarz. I co mu niby zrobi? Naskarży brygadzistom, że go auror pobił? Pewnie go zawiną do aresztu na noc, za sam wygląd albo krzywe spojrzenie. Pobije? Nawet nie musiał prosić Atreusa o pozwolenie.