25.10.2023, 00:11 ✶
Parsknął śmiechem. Osobiście uważał, że gadatliwość Brenny miała swój urok, potrafił też jednak je ukrócić, gdy zachodziła taka potrzeba, lub rzucić złośliwym komentarzem, który często prowokował dyskusję i Aury nie raz chętnie uciekły na miotle przed aparatem mowy panny Longbottom rozkręconym na dobre. Tak przynajmniej było w Hogwarcie, obecnie częściej wdawał się w tą dyskusję i starał się mieć ostatnie słowo, nim Brenna spostrzegłaby, że już ta godzina i zostawiłaby dyskusję nierozwiązaną. Lubił tą szermierkę słowną z Bren, ale Merlinie, ależ to była czasochłonna czynność.
- Zawsze możesz wyczarować taki napis unoszący się nad jego głową, albo wypisany na jego czole. Biedny Tim. - odpowiedział Aury, upijając spory łyk z kufla. Uczmy się cieszyć dobrami z piwnic Trzech Mioteł, tak szybko się kończą. Mogłoby to zabrzmieć tak, jakby współczuł koledze surowej narzeczonej, ale prawda była taka, że nie radził sobie z zainteresowaniem fanek, zwłaszcza tych szczególnie nachalnych. Aury nigdy tego problemu nie miał, ale nie miał też narzeczonej.
- Przecież wiem jak wygląda Mary. - obruszył się Aurelius, jednocześnie marszcząc brwi i rozglądając się wokół, bo coś tu się nie zgadzało, i trudno było nie przyznać racji Brennie, że jeśli rozstała się z dziewczyną przy barze, to nie mogła się ona pojawić obok Aury’ego i Tima, zanim dotarła do nich Longbottom.
- Naprawdę myślisz, że.. - zaczął, ale urwał, widząc pytające spojrzenie Brenny, kiwnął tylko głową i podniósł się ze stołka, przedzierając się w tłumie jej śladem. Był absolutnie pewny, że poradziłaby sobie z osychofankami, ale Tim mógł potrzebować jego wsparcia, a Aury czuł się kapitanem zespołu, odpowiedzialnym za jego członków nie tylko na boisku.
@Brenna Longbottom
- Zawsze możesz wyczarować taki napis unoszący się nad jego głową, albo wypisany na jego czole. Biedny Tim. - odpowiedział Aury, upijając spory łyk z kufla. Uczmy się cieszyć dobrami z piwnic Trzech Mioteł, tak szybko się kończą. Mogłoby to zabrzmieć tak, jakby współczuł koledze surowej narzeczonej, ale prawda była taka, że nie radził sobie z zainteresowaniem fanek, zwłaszcza tych szczególnie nachalnych. Aury nigdy tego problemu nie miał, ale nie miał też narzeczonej.
- Przecież wiem jak wygląda Mary. - obruszył się Aurelius, jednocześnie marszcząc brwi i rozglądając się wokół, bo coś tu się nie zgadzało, i trudno było nie przyznać racji Brennie, że jeśli rozstała się z dziewczyną przy barze, to nie mogła się ona pojawić obok Aury’ego i Tima, zanim dotarła do nich Longbottom.
- Naprawdę myślisz, że.. - zaczął, ale urwał, widząc pytające spojrzenie Brenny, kiwnął tylko głową i podniósł się ze stołka, przedzierając się w tłumie jej śladem. Był absolutnie pewny, że poradziłaby sobie z osychofankami, ale Tim mógł potrzebować jego wsparcia, a Aury czuł się kapitanem zespołu, odpowiedzialnym za jego członków nie tylko na boisku.
@Brenna Longbottom