• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[18.06.1972] But you treat me so unfair

[18.06.1972] But you treat me so unfair
Czarodziej
“People will forget what you said and what you did, but people will never forget how you made them feel.”
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Wiecznie uśmiechnięta dziewczyna o dużych, czekoladowych oczach i dołeczkach w polikach. Ma niecały metr siedemdziesiąt wzrostu oraz szczupłą, względnie wysportowaną sylwetkę. Wyróżnia się charakterystyczną dla Turcji urodą na Londyńskich ulicach — ciemniejszą karnacją, długimi i gęstymi włosami, ciemnymi rzęsami. Zwykle odstaje ubiorem i zachowaniem od typowo angielskich dziewcząt. Mówi dużo i wyraźnie, ale gdy wpada w słowotoki, czasem przebija się odrobina akcentu. Jest bardzo bezpośrednia, uwielbia się śmiać.

Pandora Prewett
#6
26.10.2023, 21:35  ✶  
Ciężko byłoby komukolwiek uwierzyć, że w słowniku Pandory istniały takie słowa, jak "rozpacz" i "depresja". Trudno było znaleźć człowieka bardziej optymistycznego i bardziej pełnego miłości od brunetki, która w każdym umiała znaleźć coś pięknego, wyjątkowego. Wpatrywała się ojca z coraz większym zaskoczeniem, nie bardzo rozumiejąc właściwie, z czym ma problem, bo nie zrobiła przecież niczego niewłaściwego. Nie było na jej temat plotek, udało się jej dostać na okładkę Czarownicy i była niezależna finansowo. Tak, jak ojciec sobie życzył, umiała poradzić sobie w każdej sytuacji. Dlaczego więc dostała srogą awanturę za kilka randek?
- Przecież ja go nie oceniam. Dopóki jest szczęśliwy i nikt go nie krzywdzi, to więcej mi nie potrzeba. - odpowiedziała zgodnie z prawdą, bo za brata była gotowa dać komuś w przysłowiową mordę, nawet jeśli damie nie wypadało. Chodziło Pandorze bardziej o to, że na temat jej brata można było usłyszeć znacznie więcej, niż na jej własny. Bardzo ceniła swoją prywatność, nie chciała, aby ludzie oceniali ją przez pryzmat wszystkich osiągnięć i majątku ojca. Nie drgnęła, nawet gdy uderzył w blat, ciemne tęczówki nie uciekły spojrzeniem, chociaż wciąż dojadała swojego ptysia. Cholernie je lubiła. Jako wegetarianka, miała naprawdę słabość do tego typu rzeczy, chociaż jeden sprawiał, że była najedzona na kilka godzin. -
- Tatusiu.. Czy kiedykolwiek przyniosłam Ci wstyd? Zrobiłam coś, co spowodowałoby lawinę plotek lub niepochlebne komentarze na mój temat? - zapytała ze spokojem, całkiem poważnie i pewnie. Bo wiedziała, że nie. Była idealną córką na wszystkich tych przyjęciach, dawała się podrywać nudnym politykom i jeździła z matką do Turcji, gdy dziadek wyprawiał bankiety. Gdy była w towarzystwie jego córką, dziedziczką, pierworodną — wszystko było dopięte na ostatni guzik. Ba, nawet czasem udawała głupszą, niż była, żeby przynajmniej ktoś z tych nadętych snobów nie poczuł się źle.
Gdy z usta ojca padło słowo "ślub", rozchyliła usta i pokręciła głową z niedowierzaniem, nie mogąc powstrzymać wędrówki brwi ku górze. Naprawdę sięgnął po ten argument? Poczuła, jak coś się w niej zagotowuje, jednak poza zaciśnięciem dłoni w pięść, wyprostowała plecy i zadarła podbródek, odszukując ojcowskich oczu. No to był po prostu cios poniżej pasa.
- I jestem Ci za to bardzo, bardzo wdzięczna, że powstrzymujesz jej zapędy. Wiem, że nie macie ze mną łatwo i praca, którą wybrałam, nie jest tą, której dla mnie chcieliście.. - zaczęła. Starając się brzmieć jak najspokojniej, chociaż warga jej nieco drżała ze zirytowania. Nie mogła nic powiedzieć o Islandczyku, bo on o niczym nie wiedział i nie mógł dowiedzieć się w taki sposób. - To były spotkania z osobą prywatną, która ceni sobie spokój i brak rozgłosu. Nie musisz się martwić, nic niebezpiecznego i niewłaściwego nie zrobiłam. To dobry człowiek, ale po prostu.. Po prostu się spotykamy, gdy mamy czas? - wyjaśniła mu, przekręcając głowę na bok i stukając palcami o udo, wstała, kierując się w stronę parapetu. Oparła o niego dłonie, wyglądając przez okno — na dziedziniec i wszystkie te tereny, które do nich należały. - Uważasz, że już czas, żebym wzięła ślub i skupiła się na nauce prowadzenia biznesu, jak i nadzorowania kasyn? Bo kwestię Abraksanów mam dopiętą, skończyłam wszystkie kursy. Tego oczekujesz ode mnie?
Nie będzie wiedziała, o czym myślał i jakie miał plany, dopóki nie zapyta wprost, a brunetka zawsze pytała wprost. Owszem, była już po trzydziestce i większość panien w jej wieku miała już przynajmniej dwójkę dzieci i myślało o trzecim, zamiast rozwijać karierę i szwendać się po podziemnych wykopaliskach, rozbrajając pułapki.- Jeśli Ty masz jakiegoś kandydata, to go poznam. Ty, nie mama. Mama ma pięćdziesięciu, byle z lepszą pozycją społeczną, żeby mnie sprzedać, jak jakąś krowę.
Dodała z delikatnym wzruszeniem ramion, bo chociaż tyle mogła mu obiecać. Że owego jegomościa po prostu pozna.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Edward Prewett (2335), Pandora Prewett (3514)




Wiadomości w tym wątku
[18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Edward Prewett - 10.10.2023, 23:12
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Pandora Prewett - 11.10.2023, 01:53
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Edward Prewett - 12.10.2023, 19:13
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Pandora Prewett - 13.10.2023, 23:01
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Edward Prewett - 14.10.2023, 20:50
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Pandora Prewett - 26.10.2023, 21:35
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Edward Prewett - 15.11.2023, 22:14
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Pandora Prewett - 22.01.2024, 21:37
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Edward Prewett - 29.05.2024, 23:38
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Pandora Prewett - 16.06.2024, 20:56
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Edward Prewett - 23.06.2024, 14:00
RE: [18.06.1972] But you treat me so unfair - przez Pandora Prewett - 26.10.2024, 23:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa