28.10.2023, 19:09 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.10.2023, 19:31 przez Brenna Longbottom.)
Ogółem, to miałam tutaj naprawdę masę fabuł, i nie da się wyróżnić wszystkich, ale chciałam tylko powiedzieć, że jest tu masa postaci, z którymi uwielbiam pisać sesje , a których po prostu nigdzie nie zmieściłam
Właściwie z każdym, z kim mam jakąś bliższą relkę na Florence, Brennie, Florence albo Cathalu, pisało mi się zajebiście. Skupiłam się w drugiej kategorii głównie na osobach, z którymi gram najwięcej, a i w pierwszej są te, które są jakoś powiązane - bo po prostu do ich fabuł czasem zaglądam, a nie mam czasu i siły czytać wielu innych - ale na forum jest mnóstwo fajnych wątków i cieszę się już na kolejne. A z moich zwłaszcza na te z postaciami, które dopiero poznaję i relki z moimi postaciami się wciąż kształtują. (Jak choćby z Esme Rowle czy Vincentem albo paradoksalnie z Alastorem, bo postacie się znają od wieków, ale wiele nie mieliśmy wielu okazji popisać.)
Dodam, że największy problem miałam z kategorią nadziei, bo mam nadzieję na pociągnie fabuł z kilkoma postaciami, z którymi super mi się gra.
No weźcie, no, tylko jedna? Jedna z trudniejszych kategorii:X Po wahaniu pośród wielu super piszących wygrywa Atreus Bulstrode, bo jest bardzo fajne, że to nie jest tak naprawdę w stu procentach ani pozytywna, ani negatywna postać i widać, że los i ludzie wokół mogłyby popchnąć ją w różne strony. A po zastanowieniu, bo w sumie posty ogólnie są super, to za wątek ten, za który mogłabym też nominować Flynna, bo jego posty tutaj to też poezja (i pewnie nie tylko tutaj, ale czytałam jedynie pojedyncze). Szkoda, że mogę tylko jedną postać, bo obaj bijący się na nominację zasługują… tutaj.
Na to, jak się wznosisz: ...
Laurent Prewett
Miałam trochę dylematów. Wrzucam postać Laurenta ostatecznie głównie właśnie dlatego, że nie jest tu taki oczywisty - to nie jest wojownik, nie radzi sobie często ze sobą, ma brudny sekret, potrzebuje wsparcia i bywa, że rzeczy, które robi, nie są tymi najrozsądniejszymi. Ale jednocześnie Laurent bardzo chce być dobry, nie chce być obojętny i szuka sposobów, na jakie mógłby uczynić świat lepszym chociaż w małym zakresie. I chętnie będę obserwowała, na ile się mu to uda. Link
Na to, jak spadasz: ...
Miał być Stanley, mój ulubieniec numer trzy po stronie mroku, chociaż Louvain był mocnym kontrkandydatem, ale kiedy rozważałam między nimi, wysłano mi tę sesję, więc EDWARD PREWETT. Bo to żaden śmierciożerca, ale jak on umie krzywdzić swojego syna, sądząc, że robi wszystko dla jego dobra! Nominacja z pozdrowieniami od Florence (zgodne z zasadami, to wcale nie mój wątek, nawet nie mam z nim żadnej sesji!) i obietnicą, że kiedyś rozjedzie cię czołgiem. Bez czołgu, ale efekt będzie podobny. (EDIT. Ponieważ zanim zdążyłam wrzucić plebiscyt sytuacja dynamicznie się zmieniła i nie moja sesja jest moją sesją, wrzucam tę , gdzie Edward idzie dobijać drugie dziecko.)
Na to, jak kwitniecie: ...
Okay, jestem tu absolutnie nieobiektywna, ale Heather Wood i Cameron Lupin - bo są razem uroczy, bo podoba mi się, jak konsekwentnie rozwijają tę relację na fabułach i mam nadzieję, że będą szczęśliwi, obojętnie czy jako przyjaciele, para czy część trójkąta. Nie czytam wiele, ale te parę postów, które widziałam, były przeurocze. Rozczulił mnie szczególnie Cameron na jachcie zazdrosny o Laurenta, gdy ten podszedł do Heather. Bardzo słodcy są także Hjalmar i Pandora, ale wiecie, moja postać już tu knuje i wysyła bilety do wesołych miasteczek do Camerona i Heather, więc ostatecznie to oni wygrali w moim sercu.
Na to, jak błyszczycie: ...
Victoria Lestrange i Cynthia Flint – bo lubię waszą przyjaźń
. Dziewczyny mogą zdawać się chłodne, ale razem są przeurocze i podoba mi się, jak się zgrywają. Nie czytałam za bardzo waszych sesji 1 na 1, ale zerkałam na listy i miałam obie panie na sesjach u siebie, obserwowałam z radością, więc tu trochę randomowo przykład
Na to, jak krwawicie: ...
Augustus Rookwood i Avelina Paxton. Śledziłam was tylko na statku, ale co nieco słyszałam, i bardzo ładnie ta relacja miesza w życiu obydwojga. Nie jest może negatywna sama w sobie, ale no - zdecydowanie masa tutaj krwawienia, a mało kwitnienia, i w dodatku krwawić mogą też ludzie wokół, zważywszy na to, że pan ma żonę, dzieci i zapędy do czyszczenia świata z ludzi takich, jak ojciec Ave czy jej mały kuzyn. A poza tym chciałam zmieścić gdzieś Avelinę.
Oczarowanie: ...
Wiele postaci mnie tutaj oczarowuje, ale po prostu to musiał być Patrick Steward – za to, jak pięknie zgrywamy się na linii Patrick/Brenna i Patrick/Florence na sesjach. Bo po prostu UWIELBIAM w jaki sposób on snuje historie, albo jak pięknie podłapuje te wątki, które tworzę ja. Wymyśliłam włosko - szkockie wesele i Brenna opowiada, jak broniła chwilę temu nieznanego pana młodego przed ciotką panny młodej, która uważa, że ten chce zamknąć narzeczoną w mrocznym zamku, bo tak robią Szkoci? On natychmiast uzupełnia temat, entuzjastycznie przekonując, że nieznana mu panna młoda nie może się doczekać przeprowadzki, zamówiła mugolskiego tapicera, a pan młody oświadczał się w gondoli w Wenecji, chociaż boi się wody i w ogóle sa do siebie stworzeni! Kocham, że z pojedynczych, głupiutkich niby wątków, regularnie wychodzą nam całe kampanie. Lubię, że nie masz nic przeciwko sponiewieraniu postaci, że lecą kostki i że no, czasem wyjdą razem na dwójkę idiotów, którzy nie posprzątali w grobowcu, i przez to będą mieli problemy. I bardzo lubię relację Patricka i Florence za to, że jest... taka zwykła. A przy tym prawdziwa (i tak, wiem, że piszę o nieprawdziwych postaciach). Mogłabym podlinkować tutaj masę sesji, bo wszystkie były absolutnie cudowne, ale szczególnie dobrze się bawiłam na Moim wielkim, włoskim weselu oraz na Nienasycony głód. Bardzo tęsknię za Patrickiem, bo to ulubiony towarzysz zbrodni Brenny i przy okazji najlepszy przyjaciel Florence. Z kim ja będę włóczyć się po Włoszech, włazić do wampirzych grobowców i chodzić do mugolskiego kina, jeśli nie z tobą?
Rozbawienie: ...
Stanley Borgin - Nie dostał pozycji złola, to musiał pojawić się tutaj, bo jak nie uwzględnić mojego ulubionego wroga? Stanley na pewno nie rozbawia mojej postaci, ale mnie już straszliwie. Bawi mnie nieziemsko opisywanie niechęci Brenny wobec Stanleya, a jeszcze bardziej czytanie o niechęci Stanleya wobec Brenny. Narracja Stanleya kilka razy sprawiła, że musiałam uważać, aby nie roześmiać się w głos. Stan, Brenna nie, ale ja będę za tobą tęsknić, jak już wyniesiesz się na ten Nokturn. Kogo ja mam teraz hejtować w tym Ministerstwie? Link
Smutek: ...
Tu się chwilę wahałam czy nie Anthony, ale jednak ze względu na kampanię Derwinową -Mavelle Bones – bo na sesji na na dachu oraz tutaj (gdzie swoje dorzucił też Laurent Prewett) było mi prawie smutno, a mojej postaci jeszcze bardziej i Brenna wyrwałby sobie serce, gdyby wiedziała, że Mav dzięki temu mogłaby być szczęśliwa. Dochodzi do tego cykl sesji po Beltane z wątkiem wujka i każda z nich to dla tych postaci był cios w samo serce. Bardzo lubię relację kuzynek, i że jest w niej wiele ciepła, ale też świadomości, że w każdej chwili mogą zginąć. Poza tym Mav po prostu musiałam gdzieś tutaj wrzucić, bo jest postacią, z którą bardzo lubię grać i która jest mocno powiązana z moją postacią, którą gram najwięcej, sporo wnosząc do jej fabuł.
Siłę:
Erik Longbottom – bo w sumie Brenna powstała dla ciebie, a fragment z tego posta to jedna z najładniejszych laurek, jakie kiedykolwiek dostałam. Uwielbiam sesje rodzeństwa (i ta tutaj to tylko jeden przykład, bo mogłabym podlinkować i tę w górach, i tę z rozmową po wywiadzie, i w sumie to każdą inną…), uwielbiam, jak Erik myśli o Brennie (zwłaszcza wtedy, kiedy ona oznajmia na przykład, że zostanie maszynistką, a on w pierwszej chwili daje temu wiarę), no i oczywiście, że postać nabrała wiatru w żagle dzięki niemu, bo bez niego by jej w ogóle nie było. Słyszeliście? Znaczy tfu, czytaliście? Wszelkie pretensje o tworzone przez Bren zamieszanie do tego pana proszę, bo to JEGO WINA.
Nadzieję: ...
…I JA TUTAJ MAM WYBRAĆ JEDNĄ POSTAĆ?!!! Noż kurde, jak:X Wiecie co? Takich rzeczy się nie robi kotu Brennie.
Mogłabym wpisać tutaj Patricka, z nadzieją na wampirzą i włoską kampanię (a także wiele innych), Letę, Pandorę, Ginny, Ulyssesa i Jamila - z nadzieją na to, że wątek wykopalisk z Cathalem będzie nas nadal bawił, braci Florence z nadzieją na dręczenie ich wątkami z siostrą, Heather pod rozwój wątków pracowych, Vincenta, żeby iść z nim aresztować kłusowników, i tak dalej, i tak dalej, wymieniać dałoby się długo... Mam więc największy problem z tą kategorią. Ostatecznie jednak - Victoria Lestrange, bo i ja, i przynajmniej trzy moje postacie mają nadzieję, że ta postać będzie jeszcze szczęśliwa. Link
Właściwie z każdym, z kim mam jakąś bliższą relkę na Florence, Brennie, Florence albo Cathalu, pisało mi się zajebiście. Skupiłam się w drugiej kategorii głównie na osobach, z którymi gram najwięcej, a i w pierwszej są te, które są jakoś powiązane - bo po prostu do ich fabuł czasem zaglądam, a nie mam czasu i siły czytać wielu innych - ale na forum jest mnóstwo fajnych wątków i cieszę się już na kolejne. A z moich zwłaszcza na te z postaciami, które dopiero poznaję i relki z moimi postaciami się wciąż kształtują. (Jak choćby z Esme Rowle czy Vincentem albo paradoksalnie z Alastorem, bo postacie się znają od wieków, ale wiele nie mieliśmy wielu okazji popisać.)Dodam, że największy problem miałam z kategorią nadziei, bo mam nadzieję na pociągnie fabuł z kilkoma postaciami, z którymi super mi się gra.

Patrzę
Na to, jak piszesz: ...No weźcie, no, tylko jedna? Jedna z trudniejszych kategorii:X Po wahaniu pośród wielu super piszących wygrywa Atreus Bulstrode, bo jest bardzo fajne, że to nie jest tak naprawdę w stu procentach ani pozytywna, ani negatywna postać i widać, że los i ludzie wokół mogłyby popchnąć ją w różne strony. A po zastanowieniu, bo w sumie posty ogólnie są super, to za wątek ten, za który mogłabym też nominować Flynna, bo jego posty tutaj to też poezja (i pewnie nie tylko tutaj, ale czytałam jedynie pojedyncze). Szkoda, że mogę tylko jedną postać, bo obaj bijący się na nominację zasługują… tutaj.
Na to, jak się wznosisz: ...
Laurent Prewett
Miałam trochę dylematów. Wrzucam postać Laurenta ostatecznie głównie właśnie dlatego, że nie jest tu taki oczywisty - to nie jest wojownik, nie radzi sobie często ze sobą, ma brudny sekret, potrzebuje wsparcia i bywa, że rzeczy, które robi, nie są tymi najrozsądniejszymi. Ale jednocześnie Laurent bardzo chce być dobry, nie chce być obojętny i szuka sposobów, na jakie mógłby uczynić świat lepszym chociaż w małym zakresie. I chętnie będę obserwowała, na ile się mu to uda. Link
Na to, jak spadasz: ...
Miał być Stanley, mój ulubieniec numer trzy po stronie mroku, chociaż Louvain był mocnym kontrkandydatem, ale kiedy rozważałam między nimi, wysłano mi tę sesję, więc EDWARD PREWETT. Bo to żaden śmierciożerca, ale jak on umie krzywdzić swojego syna, sądząc, że robi wszystko dla jego dobra! Nominacja z pozdrowieniami od Florence (zgodne z zasadami, to wcale nie mój wątek, nawet nie mam z nim żadnej sesji!) i obietnicą, że kiedyś rozjedzie cię czołgiem. Bez czołgu, ale efekt będzie podobny. (EDIT. Ponieważ zanim zdążyłam wrzucić plebiscyt sytuacja dynamicznie się zmieniła i nie moja sesja jest moją sesją, wrzucam tę , gdzie Edward idzie dobijać drugie dziecko.)
Na to, jak kwitniecie: ...
Okay, jestem tu absolutnie nieobiektywna, ale Heather Wood i Cameron Lupin - bo są razem uroczy, bo podoba mi się, jak konsekwentnie rozwijają tę relację na fabułach i mam nadzieję, że będą szczęśliwi, obojętnie czy jako przyjaciele, para czy część trójkąta. Nie czytam wiele, ale te parę postów, które widziałam, były przeurocze. Rozczulił mnie szczególnie Cameron na jachcie zazdrosny o Laurenta, gdy ten podszedł do Heather. Bardzo słodcy są także Hjalmar i Pandora, ale wiecie, moja postać już tu knuje i wysyła bilety do wesołych miasteczek do Camerona i Heather, więc ostatecznie to oni wygrali w moim sercu.
Na to, jak błyszczycie: ...
Victoria Lestrange i Cynthia Flint – bo lubię waszą przyjaźń
. Dziewczyny mogą zdawać się chłodne, ale razem są przeurocze i podoba mi się, jak się zgrywają. Nie czytałam za bardzo waszych sesji 1 na 1, ale zerkałam na listy i miałam obie panie na sesjach u siebie, obserwowałam z radością, więc tu trochę randomowo przykładNa to, jak krwawicie: ...
Augustus Rookwood i Avelina Paxton. Śledziłam was tylko na statku, ale co nieco słyszałam, i bardzo ładnie ta relacja miesza w życiu obydwojga. Nie jest może negatywna sama w sobie, ale no - zdecydowanie masa tutaj krwawienia, a mało kwitnienia, i w dodatku krwawić mogą też ludzie wokół, zważywszy na to, że pan ma żonę, dzieci i zapędy do czyszczenia świata z ludzi takich, jak ojciec Ave czy jej mały kuzyn. A poza tym chciałam zmieścić gdzieś Avelinę.
Czuję
Oczarowanie: ...
Wiele postaci mnie tutaj oczarowuje, ale po prostu to musiał być Patrick Steward – za to, jak pięknie zgrywamy się na linii Patrick/Brenna i Patrick/Florence na sesjach. Bo po prostu UWIELBIAM w jaki sposób on snuje historie, albo jak pięknie podłapuje te wątki, które tworzę ja. Wymyśliłam włosko - szkockie wesele i Brenna opowiada, jak broniła chwilę temu nieznanego pana młodego przed ciotką panny młodej, która uważa, że ten chce zamknąć narzeczoną w mrocznym zamku, bo tak robią Szkoci? On natychmiast uzupełnia temat, entuzjastycznie przekonując, że nieznana mu panna młoda nie może się doczekać przeprowadzki, zamówiła mugolskiego tapicera, a pan młody oświadczał się w gondoli w Wenecji, chociaż boi się wody i w ogóle sa do siebie stworzeni! Kocham, że z pojedynczych, głupiutkich niby wątków, regularnie wychodzą nam całe kampanie. Lubię, że nie masz nic przeciwko sponiewieraniu postaci, że lecą kostki i że no, czasem wyjdą razem na dwójkę idiotów, którzy nie posprzątali w grobowcu, i przez to będą mieli problemy. I bardzo lubię relację Patricka i Florence za to, że jest... taka zwykła. A przy tym prawdziwa (i tak, wiem, że piszę o nieprawdziwych postaciach). Mogłabym podlinkować tutaj masę sesji, bo wszystkie były absolutnie cudowne, ale szczególnie dobrze się bawiłam na Moim wielkim, włoskim weselu oraz na Nienasycony głód. Bardzo tęsknię za Patrickiem, bo to ulubiony towarzysz zbrodni Brenny i przy okazji najlepszy przyjaciel Florence. Z kim ja będę włóczyć się po Włoszech, włazić do wampirzych grobowców i chodzić do mugolskiego kina, jeśli nie z tobą?

Rozbawienie: ...
Stanley Borgin - Nie dostał pozycji złola, to musiał pojawić się tutaj, bo jak nie uwzględnić mojego ulubionego wroga? Stanley na pewno nie rozbawia mojej postaci, ale mnie już straszliwie. Bawi mnie nieziemsko opisywanie niechęci Brenny wobec Stanleya, a jeszcze bardziej czytanie o niechęci Stanleya wobec Brenny. Narracja Stanleya kilka razy sprawiła, że musiałam uważać, aby nie roześmiać się w głos. Stan, Brenna nie, ale ja będę za tobą tęsknić, jak już wyniesiesz się na ten Nokturn. Kogo ja mam teraz hejtować w tym Ministerstwie? Link
Smutek: ...
Tu się chwilę wahałam czy nie Anthony, ale jednak ze względu na kampanię Derwinową -Mavelle Bones – bo na sesji na na dachu oraz tutaj (gdzie swoje dorzucił też Laurent Prewett) było mi prawie smutno, a mojej postaci jeszcze bardziej i Brenna wyrwałby sobie serce, gdyby wiedziała, że Mav dzięki temu mogłaby być szczęśliwa. Dochodzi do tego cykl sesji po Beltane z wątkiem wujka i każda z nich to dla tych postaci był cios w samo serce. Bardzo lubię relację kuzynek, i że jest w niej wiele ciepła, ale też świadomości, że w każdej chwili mogą zginąć. Poza tym Mav po prostu musiałam gdzieś tutaj wrzucić, bo jest postacią, z którą bardzo lubię grać i która jest mocno powiązana z moją postacią, którą gram najwięcej, sporo wnosząc do jej fabuł.
Siłę:
Erik Longbottom – bo w sumie Brenna powstała dla ciebie, a fragment z tego posta to jedna z najładniejszych laurek, jakie kiedykolwiek dostałam. Uwielbiam sesje rodzeństwa (i ta tutaj to tylko jeden przykład, bo mogłabym podlinkować i tę w górach, i tę z rozmową po wywiadzie, i w sumie to każdą inną…), uwielbiam, jak Erik myśli o Brennie (zwłaszcza wtedy, kiedy ona oznajmia na przykład, że zostanie maszynistką, a on w pierwszej chwili daje temu wiarę), no i oczywiście, że postać nabrała wiatru w żagle dzięki niemu, bo bez niego by jej w ogóle nie było. Słyszeliście? Znaczy tfu, czytaliście? Wszelkie pretensje o tworzone przez Bren zamieszanie do tego pana proszę, bo to JEGO WINA.
Nadzieję: ...
…I JA TUTAJ MAM WYBRAĆ JEDNĄ POSTAĆ?!!! Noż kurde, jak:X Wiecie co? Takich rzeczy się nie robi kotu Brennie.
Mogłabym wpisać tutaj Patricka, z nadzieją na wampirzą i włoską kampanię (a także wiele innych), Letę, Pandorę, Ginny, Ulyssesa i Jamila - z nadzieją na to, że wątek wykopalisk z Cathalem będzie nas nadal bawił, braci Florence z nadzieją na dręczenie ich wątkami z siostrą, Heather pod rozwój wątków pracowych, Vincenta, żeby iść z nim aresztować kłusowników, i tak dalej, i tak dalej, wymieniać dałoby się długo... Mam więc największy problem z tą kategorią. Ostatecznie jednak - Victoria Lestrange, bo i ja, i przynajmniej trzy moje postacie mają nadzieję, że ta postać będzie jeszcze szczęśliwa. Link
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.