• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[04.06.1972] Fortuna favet fortibus

[04.06.1972] Fortuna favet fortibus
femininomenon
I'm never gonna please the crowd
Even if they told me how
I came into this world too loud
And that's the way I'm going out
wiek
25
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
dla rodziny głównie
Nie da się Mewy opisać, bo jest metamorfomagiem. Nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda, bo zmienia wygląd jak rękawiczki. Nie tylko wybitnie często podszywa się pod innych, ale też manipuluje aparycją nawet gdy pozostaje przy własnej tożsamości, bo chce w oczach innych utrzymać pewne wrażenie. W jej codziennym wyglądzie da się znaleźć kilka cech wspólnych: azjatyckie rysy, zwykle czarne włosy średniej długości, chłopięcy ubiór. Nosi się - i poniekąd zachowuje - jak bad boy, ewidentnie nie próbując nigdy być damą. Zawsze da się ją poznać po zadziornym spojrzeniu oraz ostrym sposobie wypowiedzi. No i tej bezczelnej pewności siebie.

Maeve Chang
#1
29.10.2023, 12:57  ✶  

4 czerwca 1972


Maeve Chang & Lorraine Malfoy

Coniedzielny jarmark na Pokątnej



Nie bywała zbyt często na Pokątnej, okolica jej się nie podobała. Zdawało się, że zbytnio przywykła do zdezelowanych uliczek Nokturnu i wszędobylskiego syfu, przez co w bardziej cywilizowanych częściach magicznego Londynu miewała lekki dysonans poznawczy. Dokładnie to samo uczucie, kiedy musisz dojrzeć coś w oddali, ale notorycznie oślepia cię słońce.
Nawet jeśli czuła, że pasuje do tego sąsiedztwa jak knur do karocy, nie była przecież szpetna ani zaniedbana, więc w rzeczywistości wcale tak nie było. Mimo świadomości, że nie różni się od nikogo niczym, czuła jakiś podświadomy dyskomfort, jakby tutejsze powietrze nie leżało na niej za dobrze, prawie jak gryzący sweter. Z własnej woli, ot tak dla rekreacji nigdy by tu nie przyszła. Ale Lorraine odmówić nie potrafiła.
Prawdopodobnie żadnemu kumplowi by nie odmówiła, ale jeśli zaproponowałby to Stanley albo Sauriel, to by przynajmniej pomarudziła i zapytała, czy ich bogowie opuścili, czy po prostu nie sikali jeszcze dzisiaj. Malfoy ta część ominęła, Mewa tylko zaświergotała, że jasne, nie ma problemu, kochana, kogo zabić. Blondynka zaoponowała morderstwu tym razem, powiedziała, że wystarczy tylko śledzić,  ale Chang to nie robiło żadnej większej różnicy. Jakby księżniczka sobie zażyczyła, że chce robić salta na torach peronu 9 i 3/4, to też by się na to zgodziła.
Poza tym Lorraine zagrała bardzo mocną kartą - nazwała całe przedsięwzięcie randką. Obydwie doskonale wiedziały, że całe latanie za gościem będzie miało z nią niewiele wspólnego, ale taki był zamysł. Maeve miała lekkie przeczucie w kościach, że Malfoy powiedziała to tylko dlatego, by wykorzystać jej dobre serce i miękkie kolana, ale w takich sytuacjach ignorowała podszepty zdrowego rozsądku. Nawet kiedy doskonale zdawała sobie sprawę, że ich modus operandi nawet nie stał obok zalotów. Wyglądało na to, że kręgosłup moralny bardzo mięknął w obliczu kogoś, do kogo miało się ogromną słabość.
Nie była pewna, ile dokładnie za nim już lazły, ale miała wrażenie, że wieczność. Ścieżka gościa nie miała sensu, ale też nie sądziła, że chciał ich zgubić, bo nie zachowywał się jak osoba świadoma bycia śledzonym. W końcu kto by podejrzewał je dwie o działalność kryminalną? Wyglądały całkiem sympatycznie.
- Za kim my właściwie leziemy? - Zapytała nagle, gdy wybiła godzina oświecenia i dotarło wreszcie do pustego czerepa Maeve, że nawet nie raczyła zainteresować się, kogo śledzą. Istniało prawdopodobieństwo, że Lorraine wspomniała wcześniej, ale jeszcze większa szansa była, że tej części Chang w ogóle nie słuchała.
Delikwent zatrzymał się przy jednym ze straganów; wtedy spostrzegła, że zawlekł ich aż na lokalny jarmark. Nie była tutaj odkąd podczas jednych wakacji z dekadę temu zwinęła o jeden portfel za dużo i goniła się ze wściekłym niziołkiem bocznymi uliczkami przez godzinę. Dla utrzymania pozorów zatrzymała się z Lorraine przy straganie obok, lecz bardziej skupiła się na zawartości dopiero wtedy, gdy usłyszała, że obsługująca go kobieta zwróciła się do niej po chińsku.
Maeve była etnicznie Chinką, ale po chińsku wiele nie mówiła. Rozumiała sporo, bo w domu czasem zbierała opieprz właśnie w języku przodków, ale sama nigdy nie nauczyła się go płynnie. Kobieta, widząc wygląd Mewy, musiała uznać, że trafiła na swoją, zresztą słusznie. Zaoferowała jej ciastko z wróżbą, uśmiechając się przyjaźnie.
Wtedy do niej dotarło, że skoro bawi się we wróżbiarstwo, to wcale pewnie nie musiała zgadywać, że odwiedzi ją dzisiaj Changówna.
- Chcesz też? - Zapytała Lorraine, podnosząc na wysokość ich wzroku otrzymane przed chwilą ciasteczko. Swojego jeszcze nie otworzyła; najpierw chciała za nie zapłacić, bo aż tak zdemoralizowana nie była, żeby swoich na hajs oszukiwać. Grzebała więc po kieszeniach, próbując znaleźć akurat tą, w której trzymała drobne.


I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lorraine Malfoy (6398), Maeve Chang (5545)




Wiadomości w tym wątku
[04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Maeve Chang - 29.10.2023, 12:57
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Lorraine Malfoy - 06.11.2023, 06:56
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Maeve Chang - 07.11.2023, 01:53
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Lorraine Malfoy - 21.11.2023, 02:07
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Maeve Chang - 23.11.2023, 20:05
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Lorraine Malfoy - 30.12.2023, 01:29
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Maeve Chang - 24.01.2024, 00:59
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Lorraine Malfoy - 07.04.2024, 22:49
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Maeve Chang - 05.07.2024, 15:12
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Lorraine Malfoy - 22.09.2024, 13:56
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Maeve Chang - 28.09.2024, 00:18
RE: [04.06.1972] Fortuna favet fortibus - przez Lorraine Malfoy - 02.10.2024, 21:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa