Od momentu mojej rejestracji na tym forum do chwili obecnej minął ogrom czasu. SoL było moim pierwszym forum po naprawdę długiej przerwie. Przez ten czas stworzyłem kilka postaci, rozegrałem całkiem sporo fantastycznych sesji i poznałem wspaniałych ludzi, którzy podczas tych wszystkich wątków zapewnili mi dużo zabawy, jak i tych którzy dopiero mi ją zapewnią. W pierwszej edycji tego plebiscytu chciałem wyróżnić postacie i prowadzących je graczy, którzy zapadli mi w pamięć dokonaniami fabularnymi, zaangażowaniem, postaciami budzącymi sympatię, tym, że chcą tworzyć niesamowite wątki a także te, które nie miały szansy pojawić się w zgłoszeniach innych graczy, jednak są dla nie w jakimś stopniu istotne. Dziękuję Wam za to wszystko i mam nadzieję, że za kolejny rok wezmę udział w drugim plebiscycie na tym forum, wpisując w poniższe kategorie Wasze obecne postacie albo te które dopiero stworzycie w ciągu następnego roku. Wszystkiego najlepszego SoLowicze!
Na to, jak piszesz: Brenna Longbottom. Zdecydowałem się wyróżnić tę postać przez to jak została stworzona, ogrom porywających wątków, jakie rozegrała do tej pory i ogrom rzeczy, które wniosła do istnienia forum (to też ukłon w stronę fantastycznej graczki, bardzo zaangażowanej w tworzenie poczytnych artykułów na forum!).
Wybrana przeze mnie sesja: Klik
Na to, jak się wznosisz: Erik Longbottom. To bohater na miarę czasów, w których żyją nasze postacie. Nie czytałem z jego udziałem ogromnej ilości sesji, ponadto dopiero teraz udało nam się zagrać z okazji pojedynku i na podstawie tego wątku Erik dał mi się poznać jako bardzo pozytywna postać. Widzę go jako kogoś, kto dokona jeszcze wielu bohaterskich czynów, za które w przyszłości otrzyma Order Merlina pierwszej klasy.
Wybrana przeze mnie sesja: Klik
Na to, jak spadasz: Stanley Borgin. Nominując Stanleya nie wniosę nic nowego w tę kategorię, zwłaszcza, że ta postać pojawi się w niej po raz kolejny. Jednak to odpowiednie miejsce dla postaci wznoszącej się w szeregach Śmierciożerców, choć niekoniecznie w pełni negatywnej. Jako Chester szczerze gratuluję Ci zdobycia czwartego poziomu spaczenia, powinniśmy to uczcić w jakiś sposób. Mogę kazać upiec skrzatom domowym czarny tort z Mrocznym Znakiem.
Wybrana przeze mnie sesja: Klik
Na to, jak kwitniecie: Pandora i Hjalmar. Jest to dla mnie szczególna nominacja z tego względu, że jedna z moich postaci jest ojcem Hjalmara, po którym odziedziczył wspaniały gust do kobiet. Ta dwójka jest dla siebie stworzona i nie wyobrażam sobie, aby ostatecznie związali się z kimś innym. Jako gracz szczerze im kibicuję, natomiast jako Dagur... Synu, oświadcz się jej wreszcie, lepszej synowej nie będę mógł sobie wymarzyć. Wyprawimy typowe islandzkie wesele na całą Dolinę Godryka i może końcu doczekam się upragnionych wnuków!
Wybrana przeze mnie sesja: Klik
Na to, jak błyszczycie: Augustus Rookwood, Vespera Rookwood i Ulysses Rookwood. Zdecydowanie błyszczycie jako rodzeństwo i to do Was idzie ta nominacja. W moim odczuciu te postacie są ze sobą związane i mogą na siebie liczyć w codziennych sytuacjach i tych bardziej niecodziennych. Wierzę, że to wybrzmi w kolejnych waszych wątkach. Gra z Wami jest cudownie fantastyczna.
Wybrana przeze mnie sesja: Klik
Na to, jak krwawicie: Augustus Rookwood i Avelina Paxton. Umieściłem ich w tym zestawieniu przez to, że nawet jeśli to nie jest relacja w pełni negatywna, to tak jest to relacja tragiczna. Augustus jak przystało na oddanego swojemu ojcu syna poślubił czarownicę z czystokrwistego rodu i został ojcem kilkorga dzieci, jednak zakochał się w innej kobiecie, z którą nie będzie w stanie stworzyć trwałego związku (zaaprobowanego przez jego ojca, rodzinę żony młodszego Rookwooda i samą jego żonę), co wiązałoby się z wydziedziczeniem i całkiem prawdopodobnymi strasznymi konsekwencjami.
Wybrana przeze mnie sesja: Klik
Oczarowanie: Bell Dupont. Nie zagraliśmy wielu wątków, a te które mamy nie zostały jeszcze zakończone. Zaczynając od kreacji postaci - zaintrygowała mnie ona podczas czytania karty postaci i nie mogę się doczekać aż podczas naszych wątków prowadzona przez Ciebie postać w pełni rozwinie swój potencjał, porywając mnie w wir ciekawych wątków. Honorowa nominacja trafia do Laurenta Prewetta.
Wybrana przeze mnie sesja: Klik
Rozbawienie: Danielle Longbottom. Udało nam się zagrać zaledwie jeden wątek, jednak wskazanie prowadzonej przez Ciebie postaci na tej podstawie wydaje mi się słuszne. Rzucane przez Ciebie żarty podczas wątku z sumy przypadków pomogły mojej postaci w poradzeniu sobie z tą całą niekomfortową dla niej sytuacją, ale mnie jako gracza bardzo bawiły nie tylko przez nawiązania do dzieł współczesnej popkultury.
Wybrana przeze mnie sesja: Klik
Smutek: Laurent Prewett. To świetnie skonstruowana postać, nie jednowymiarowa i mające swoje wzloty i upadki. Po rozegraniu z Tobą wielu wyjątkowych sesji, pełnych porywających wątków, wywierających poważny wpływ na moją postać i przyczyniających się do jej samorozwoju, przez co dużo zyskała. Przyszłe wątki, jeśli takowe będziemy rozgrywać, będą dla mnie zawsze pozytywnym zaskoczeniem - nigdy nie wiem, co one przyniosą, jak one wpłyną na postacie i gdzie je zaprowadzą i to jest w tym właśnie najlepsze. Przechodząc jednak do meritum. Nominuję tę postać w tej kategorii przez to, że relacja Laurenta i Philipa jest skomplikowana i to najłagodniejsze określenie jakie na to znalazłem, bo względem siebie są nierzadko toksyczni. W następstwie wszystkich wątków ta relacja może uchodzić za zakończoną, ale postacie gdzieś tam orbitują wokół siebie co doprowadzi prędzej czy później do kolejnej kolizji z ich udziałem.
Wybrane przeze mnie sesje: Klik i Klik
Siłę: Logan Nott. W moim odczuciu to w pełni zasłużona nominacja. Starszy brat Philipa jest kolejną postacią, mająca na niego niebagatelny wpływ i chociaż dopiero rozgrywamy pierwszy wątek, to już widzę w jego trakcie, że to kolejny etap rozwoju mojej postaci, dzięki któremu ona nabierze dzięki temu więcej barw. Liczę na to, że razem stworzymy coś naprawdę wyjątkowego.
Wybrana przeze mnie sesja: Klik
Nadzieję: Hjalmar Nordgersim. Nie nominuję prowadzonej przez Ciebie postaci dlatego, że wskazałeś tutaj mojego Dagura. Po prostu nie mogło być inaczej, gdyż tak po prostu czuję. Jestem zachwycony relacją naszych postaci - łącząca ich więź jest silna, postacie się doskonale uzupełniają i bardzo cieszy mnie to, że Hjalmar może polegać na swoim ojcu, który w jakimś stopniu jest również jego przyjacielem a nie tylko typowym rodzicem (potrafi postawić granice między jednym i drugim, na szczęście!) Bardzo dobrze się bawiłem podczas pisania każdego z naszych wątków. Z nich wszystkich najbardziej rozbawiło mnie polowanie na szczura dla Sary Macmillan i wątek z pęknięciami, podczas którego postacie próbowały gasić rzekomy pożar.
Wybrana przeze mnie sesja: Klik