29.10.2023, 19:11 ✶
Właśnie sobie uświadomiłam, że na SoLu jestem dopiero od czerwca, a mam wrażenie totalnie inne, jak gdybym pisała tu z Wami już od... roku może nie, ale miałam nadzieję, że pół roku to co najmniej. Cóż, z okazji urodzin SoLa oraz tego zbiorowego uzewnętrzniania się, zdradzę Wam trzy sekrety; może bardziej ciekawostki:
Pozdrawiam wszystkich, z którymi miałam wątki lub aktualnie je piszemy!!! I pozdrawiam też tych, co się boją zagadać do mnie o wątek - moja prywatna skrzynka lub discord stoją przed Wami otworem!!! Resztę również pozdrawiam ciepło. Może innym razem spotkamy się na fabule, może nasze postacie wzajemnie o sobie usłyszą... albo nie.
A to moje nominacje!
Na to, jak piszesz: Chciałabym ugłaskać w ramach tego wyróżnienia Brennę Longbottom, bo choć niedawno dołączyłam do gromadki Longbottomów i też nam się z Alexem może jakaś fajna relacja wykluje, to już masz pierdyliard pomysłów na sesje, a też jeszcze nie wyszłam z szoku, że jeden z Twoich listów spowodował ruszenie w prawie całej Dolinie Godryka do przekopywania grządek. A najpiękniejsze jest to, że miał powiązanie z nowymi domownikami rezydencji Longbottomów, co tak pięknie wykorzystałaś. Sztos!
Na to, jak się wznosisz: Elaine Bell jesteś niemałą konkurencją dla mojego lekkoducha Leo, więc oddaję Tobie ten skrawek nominacji. Widzę, że niezależnie od sytuacji, Twoja postać pozostaje niezłomna i otacza miłością każdego. Przykładowy wątek.
Na to, jak spadasz: Historia z nietypowego cyklu, gdzie z bohatera stajesz się złoczyńcą. Stanley Borgin to bohater niechybnie spadający, upadający, mający dotknąć dna. Nie mogę się doczekać, kiedy spotkamy się na fabule, a tymczasem śledzić będę Twoje dalsze losy.
Na to, jak kwitniecie: Perseus Black & Vespera Rookwood - jako kochany brat bliźniak, choć trochę zazdrosny, to kibicuję, bo Vesperka przy Persilku rozkwita pięknie. Czujcie się stalkowani przeze mnie, m.in. w księżycu pod wrzosowiskami.
Na to, jak błyszczycie: Elaine Bell & Laurent Prewett - aktualnie niewinnie, niepozornie. Jestem ciekawa dalszych losów. Aby pamiętaj Laurencie, że uważny i poważny brat ze strzelbą patrzy, a wiesz niechybnie co się dzieje z delikwentami, co zranią czyjeś siostry... Link.
Na to, jak krwawicie: Vincent Prewett & Lycoris Black... Niby coś tam ich trochę chęci, ale więcej niechęci. Nie dawaj się Vincento tej zołzie!!! I się dawaj!!! Niestety muszę stać tu po dwóch stronach barykady, bo jako graczka chcę dramy, a jako Edward tego ślubu. Dziękuję Wam za to, że zechcieliście wkręcić w to Edwarda jako Pana Prowodyra.
Oczarowanie: Zgłaszam Ciebie - Avelina Paxton! Jelonciu, wkręciłaś tą postacią nieco sztywnego i nazbyt poprawnego Augustusa już w takie akcje, że nie mogę się doczekać już kolejnych. Jestem człowieczkiem, co sporo analizuje w swojej głowie i zazwyczaj widzi, co przyniesie przyszłość, a tu mam totalną pustkę i to jest takie OMFG. Ciekawi mnie jak diabli, co się z tymi dwoma cymbałami stanie.
A także chciałabym wspomnieć tu naszego Mistrza Gry - Norvela Twonka za klimat na statku, za jego fabułę, za te NPC'e, którego ludzie chcą adoptować (rozważny Augustus niekoniecznie, bo i tak ma dużo dzieci na wyżywieniu, a jeszcze kolejne w drodze, i Avelinę pod opieką).
Rozbawienie: Sauriel Rookwood , zdecydowanie. Choć mieliśmy jeden wątek ze penichowymi świeczkami, to też uratowałaś mnie od samotnego pisania Rachunku Sumienia. Z Tobą to zapomniałam o stresie w związku z pierwszym zadaniem od naszego drogiego Czarnego Pana, a nawet się pośmiałam z biednego stażysty.
Chcę jeszcze też wyróżnić Delliana Ollivandera w jego relacji z Leoleoleo. Myślę, Jelonku, że jak im pozwolimy, to też mogą być jaja jak berety przy tym duecie
Smutek: Miałam tu wrzucić znany już szip Augustus x Avelina, ale niestety pewien wątek ostatnimi czasy zdetronizował emocjonalnie wszystko. I choć to teraz leci kolesiostwo już równo (wszystkich ukocham za dramy, więc zapraszam, zapraszam), ale nominuję Laurenta Prewetta, bo męski świat zrobił się nam naprawdę brutalnie męskim, jak gdybym tym tytułem wątku rzuciła na niego klątwę and it is beautiful. Serce mi krwawi nie tylko przez biednego Lorka, ale równie biednego Edzia, co to próbuje być silnym mężczyzną, nie ulegającym już swoim dziećkom.
Siłę: Avelino Paxton, dzięki Tobie ponownie piszę, dzięki Tobie odczuwam radość z pisania na nowo, w bardziej dogłębny sposób..., ale też w prosty chłopski sposób dostając po ryju. Dzięki Tobie Augustus chce być lepszą wersją siebie, chce wyrwać się z tego, co mu każe stereotypowy świat, a ja dzięki Tobie staję się lepszym kreatorem postaci. Dodajesz różnorodności i wyzwania w wątkach. Nie mogę się ich doczekać. ODPISZ MI NA POSTY!!!
Nadzieję: Mogłabym tu wymienić naprawdę dużo postaci. M.in. Imogen Rookwood, Vesperę Rookwood, Delliana Ollivandera, Mayę i Maeve Chang, Laurenta i Pandorę Prewettów, Elaine Bell, Alice Greengrass, Brennę Longbottom i pewnie wiele, wiele innych... Ale chciałabym nominować drogiego mojego brata - The Edge. Nasz pierwszy (?) w życiu wątek, a już wiele zaskoczeń, wiele oryginalności i przede wszystkim wiele różnych zapowiedzi dram na przyszłość. Z jednej strony kibicuję im mocno, a z drugiej chciałabym im dojebać równo.
- Nie chciałam przychodzić na SoL. Jelonek nie wiem od jak dawna mnie namawiał. Wytrwała dziewczyna!
- I jak to się dzieje z tymi wszystkimi rzeczami, przy których się upieram, że to chujowy pomysł... Przybyłam, zobaczyłam i zostałam. I cóż, pokochałam SoLa i pisanie na SoLu.
- SoL sprawił, że powróciłam do pisania, za czym cholernie tęskniłam. Moje słodkie uzależnienie jest ponownie ze mną. Dzięki Wam!

Pozdrawiam wszystkich, z którymi miałam wątki lub aktualnie je piszemy!!! I pozdrawiam też tych, co się boją zagadać do mnie o wątek - moja prywatna skrzynka lub discord stoją przed Wami otworem!!! Resztę również pozdrawiam ciepło. Może innym razem spotkamy się na fabule, może nasze postacie wzajemnie o sobie usłyszą... albo nie.
A to moje nominacje!
Patrzę
Na to, jak piszesz: Chciałabym ugłaskać w ramach tego wyróżnienia Brennę Longbottom, bo choć niedawno dołączyłam do gromadki Longbottomów i też nam się z Alexem może jakaś fajna relacja wykluje, to już masz pierdyliard pomysłów na sesje, a też jeszcze nie wyszłam z szoku, że jeden z Twoich listów spowodował ruszenie w prawie całej Dolinie Godryka do przekopywania grządek. A najpiękniejsze jest to, że miał powiązanie z nowymi domownikami rezydencji Longbottomów, co tak pięknie wykorzystałaś. Sztos!
Na to, jak się wznosisz: Elaine Bell jesteś niemałą konkurencją dla mojego lekkoducha Leo, więc oddaję Tobie ten skrawek nominacji. Widzę, że niezależnie od sytuacji, Twoja postać pozostaje niezłomna i otacza miłością każdego. Przykładowy wątek.
Na to, jak spadasz: Historia z nietypowego cyklu, gdzie z bohatera stajesz się złoczyńcą. Stanley Borgin to bohater niechybnie spadający, upadający, mający dotknąć dna. Nie mogę się doczekać, kiedy spotkamy się na fabule, a tymczasem śledzić będę Twoje dalsze losy.
Na to, jak kwitniecie: Perseus Black & Vespera Rookwood - jako kochany brat bliźniak, choć trochę zazdrosny, to kibicuję, bo Vesperka przy Persilku rozkwita pięknie. Czujcie się stalkowani przeze mnie, m.in. w księżycu pod wrzosowiskami.
Na to, jak błyszczycie: Elaine Bell & Laurent Prewett - aktualnie niewinnie, niepozornie. Jestem ciekawa dalszych losów. Aby pamiętaj Laurencie, że uważny i poważny brat ze strzelbą patrzy, a wiesz niechybnie co się dzieje z delikwentami, co zranią czyjeś siostry... Link.
Na to, jak krwawicie: Vincent Prewett & Lycoris Black... Niby coś tam ich trochę chęci, ale więcej niechęci. Nie dawaj się Vincento tej zołzie!!! I się dawaj!!! Niestety muszę stać tu po dwóch stronach barykady, bo jako graczka chcę dramy, a jako Edward tego ślubu. Dziękuję Wam za to, że zechcieliście wkręcić w to Edwarda jako Pana Prowodyra.
Czuję
Oczarowanie: Zgłaszam Ciebie - Avelina Paxton! Jelonciu, wkręciłaś tą postacią nieco sztywnego i nazbyt poprawnego Augustusa już w takie akcje, że nie mogę się doczekać już kolejnych. Jestem człowieczkiem, co sporo analizuje w swojej głowie i zazwyczaj widzi, co przyniesie przyszłość, a tu mam totalną pustkę i to jest takie OMFG. Ciekawi mnie jak diabli, co się z tymi dwoma cymbałami stanie.
A także chciałabym wspomnieć tu naszego Mistrza Gry - Norvela Twonka za klimat na statku, za jego fabułę, za te NPC'e, którego ludzie chcą adoptować (rozważny Augustus niekoniecznie, bo i tak ma dużo dzieci na wyżywieniu, a jeszcze kolejne w drodze, i Avelinę pod opieką).
Rozbawienie: Sauriel Rookwood , zdecydowanie. Choć mieliśmy jeden wątek ze penichowymi świeczkami, to też uratowałaś mnie od samotnego pisania Rachunku Sumienia. Z Tobą to zapomniałam o stresie w związku z pierwszym zadaniem od naszego drogiego Czarnego Pana, a nawet się pośmiałam z biednego stażysty.
Chcę jeszcze też wyróżnić Delliana Ollivandera w jego relacji z Leoleoleo. Myślę, Jelonku, że jak im pozwolimy, to też mogą być jaja jak berety przy tym duecie

Smutek: Miałam tu wrzucić znany już szip Augustus x Avelina, ale niestety pewien wątek ostatnimi czasy zdetronizował emocjonalnie wszystko. I choć to teraz leci kolesiostwo już równo (wszystkich ukocham za dramy, więc zapraszam, zapraszam), ale nominuję Laurenta Prewetta, bo męski świat zrobił się nam naprawdę brutalnie męskim, jak gdybym tym tytułem wątku rzuciła na niego klątwę and it is beautiful. Serce mi krwawi nie tylko przez biednego Lorka, ale równie biednego Edzia, co to próbuje być silnym mężczyzną, nie ulegającym już swoim dziećkom.
Siłę: Avelino Paxton, dzięki Tobie ponownie piszę, dzięki Tobie odczuwam radość z pisania na nowo, w bardziej dogłębny sposób..., ale też w prosty chłopski sposób dostając po ryju. Dzięki Tobie Augustus chce być lepszą wersją siebie, chce wyrwać się z tego, co mu każe stereotypowy świat, a ja dzięki Tobie staję się lepszym kreatorem postaci. Dodajesz różnorodności i wyzwania w wątkach. Nie mogę się ich doczekać. ODPISZ MI NA POSTY!!!
Nadzieję: Mogłabym tu wymienić naprawdę dużo postaci. M.in. Imogen Rookwood, Vesperę Rookwood, Delliana Ollivandera, Mayę i Maeve Chang, Laurenta i Pandorę Prewettów, Elaine Bell, Alice Greengrass, Brennę Longbottom i pewnie wiele, wiele innych... Ale chciałabym nominować drogiego mojego brata - The Edge. Nasz pierwszy (?) w życiu wątek, a już wiele zaskoczeń, wiele oryginalności i przede wszystkim wiele różnych zapowiedzi dram na przyszłość. Z jednej strony kibicuję im mocno, a z drugiej chciałabym im dojebać równo.