• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent

[17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent
Wolf in sheep's clothing
"There are no strange creatures, only blinkered people."
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Szczupła, niewysoka młoda kobietka, o kędzierzawych, rudobrązowych włosach i zielono-niebieskich oczach oraz twarzy upstrzonej piegami. Ze swoim wyglądem może uchodzić za Weasleyównę. Wygląda na kilka lat młodszą, niż jest w rzeczywistości. Zwykle ma na sobie praktyczny i wygodny, ale znoszony strój podróżny oraz zielonkawą szatę czarodzeja. Mówi szybko, zwykle unikając kontaktu wzrokowego, lub przestępując z nogi na nogę. Na jej dłoniach i przedramionach można znaleźć liczne, mniej lub bardziej zagojone, blizny.

Jackie Carrow
#3
30.10.2023, 11:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.10.2023, 11:46 przez Jackie Carrow.)  

Jackie nie miała pojęcia, czego mogła się podziewać po tym jak opuści kominek, poza jedną rzeczą - nudnościami. Nie wiedziała, czy jest to kwestia zaklętego w niej maledictusa, dla którego taki sposób transportu nie był naturalny, czy jednak jej własna słabość. Co prawda podróż przez kominek nijak nie umywała się do teleportacji, jednak kiedy dziewczyna zmaterializowała się w kominku w gabinecie Laurenta, musiała zaczerpnąć oddechu i policzyć do trzech, zanim uśmiechnęła się i z niego wyszła.


Wnętrze, które ukazało się jej oczom, po opuszczeniu kominka, mogła podsumować jednym słowem - "wykwintny". Nie był to bowiem ostentacyjny luksus czy ekstrawagancja - widać było, że każdy mebel i element wystroju pełnił swoją funkcję - a jednak wszystko było najwyższej jakości i dobrane z gustem i wyczuciem. Z niezrozumiałym dla samej siebie zaskoczeniem (przecież znajdowała się w miejscu należącym do samych kurka Prewettów!) zauważyła, że za jeden fotel mogłaby prawdopodobnie kupić połowę wyposażenia własnego domu i jeszcze może zostało by jej na cukierki. Nie miała jednak okazji zawiesić dłużej myśli nad zawartością pomieszczenia, ponieważ jej wzrok zogniskował się na postaci, która stała tuż przed nią.


Kiedy Jackie była mała, a jej ojciec nie pił aż tak intensywnie, zabrał kiedyś ją i Samuela na wycieczkę do Londynu. Większość czasu spędziła chodząc z bratem po Ulicy Pokątnej, podczas gdy ojciec załatwiał sprawy biznesowe, ale wyszli też na chwilę do mugolskiej części miasta. Jackie zobaczyła wtedy wielki billboard z reklamą muzeum, oraz obrazem przedstawiającym rzeźbę mężczyzny w bardzo wyszukanej pozie. Wtedy mała Jackie pomyślała, że to śmieszne, jak mugole rzeźbią ludzi, bo przecież ludzie wcale tak nie wyglądają. Nie było na świecie ludzi tak pięknych, o tak perfekcyjnej budowie czy cerze, więc po co tworzyć takie fałszywe rzeźby?

Teraz dziewczyna uświadomiła sobie, że może, zupełnie przypadkiem, nie trafiła po prostu nigdy na Laurentów Prewettów mugolskiego świata. Bo patrząc na niego - z jego szczupłą sylwetką, aureolą blond włosów, nieziemsko niebieskimi oczami i nienaganną postawą - musiała przyznać, że sama nie obraziłaby się za możliwość podziwiania go uwiecznionego w marmurze. W dodatku, w porównaniu z jego szykownym acz praktycznym ubiorem, ona nagle wydała się samej sobie brudna i zupełnie niestosownie ubrana.

Kiedy się odezwał, a ona uśmiadomiła sobie, że pozwoliła myślom odpłynąć w zupełnie nieodpowiednie rejony, jej piegowatą twarz okraszył pąsowy rumieniec. Głupia, przecież zachowujesz się jak jakaś nastolatka! Zbeształa się w myślach. Przyjęła jego dłoń, odczuwając jego uścisk jako rzeczowy i mocny. W końcu pracował od dziecka z abraksanami, nie był pewnie takim wymuskanym paniczykiem, na jakiego w pierwszej chwili wyglądał.
- Również bardzo mi miło, że zdecydował się pan zaprosić mnie na rozmowę. - odpowiedziała, jej głos nieco zbyt wpadający w falset. No zarąbiście, teraz jeszcze zapomnij jak się mówi! Na pewno pan Prewett szukał do pracy właśnie niemowy! Pozwoliła się przepuścić i opuściła gabinet, rozglądając się dookoła i chłonąc zachłannie wszystkie widoki. Kiedy zobaczyła parę skrzydlatych koni, oporządzanych właśnie przez dwójkę osób, jej oczy zaświeciły się a cała jej postawa zupełnie się zmieniła. Z zestresowanej dziewczynki, zmieniła się w... spokojną, delikatną i uważną kobietę.
- Piękne...- wyszeptała, bo choć nie były to może jej ukochane hipogryfy, to abraksany w niczym nie ustępowały im gracją i majestatem.
- Ich dieta jest ekskluzywnie roślinna, prawda? Jaką rozpiętość skrzydeł osiągają, pięć metrów, sześć? Biorąc pod uwagę przemianę metaboliczną, wysiłek lotu i ich wagę, muszą spożywać bardzo dużo pokarmu obfitującego w węglowodany, więc raczej nie trawę a warzywa, i fruktozę z owoców dla podwyższonego zastrzyku energii. - tylko w niewielkim stopniu mówiła do Laurenta i właściwie nawet nie oczekiwała od niego odpowiedzi na postawione przez siebie pytanie. O nie, to były tego rodzaju pytania, na które odpowiedzi byłaby gotowa dociekać sama. Żałowała, że nie spakowała ze sobą żadnego swojego notatnika, ale ufała swojej pamięci na tyle, że wiedziała już w jaki sposób spędzi tego dnia wieczór. Nie mogła tego wiedzieć, ale jej wieczór zapowiadał się o niebo przyjemniej, niż jej potencjalnego pracodawcy.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Jackie Carrow (4937), Laurent Prewett (5799)




Wiadomości w tym wątku
[17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Jackie Carrow - 27.10.2023, 12:31
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Laurent Prewett - 27.10.2023, 15:21
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Jackie Carrow - 30.10.2023, 11:45
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Laurent Prewett - 31.10.2023, 14:00
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Jackie Carrow - 31.10.2023, 15:17
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Laurent Prewett - 31.10.2023, 16:52
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Jackie Carrow - 02.11.2023, 12:54
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Laurent Prewett - 03.11.2023, 19:10
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Jackie Carrow - 06.11.2023, 12:16
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Laurent Prewett - 06.11.2023, 17:58
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Jackie Carrow - 09.11.2023, 14:20
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Laurent Prewett - 11.11.2023, 12:39
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Jackie Carrow - 14.11.2023, 11:28
RE: [17.06.1972, New Forest] Almost there... || Jackie & Laurent - przez Laurent Prewett - 14.11.2023, 13:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa