• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent

[18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent
soul weaver
oh dear world
let's spin my own new dawn
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
szczupła sylwetka; ponadprzeciętny wzrost 187 cm; jasna karnacja; pewny siebie chód; jasnoniebieskie oczy w kształcie migdałów; blond włosy do ramion (upięte w estetyczny kok lub kucyk); długa, smukła twarz; zadarty nos o prostym kształcie; delikatny, naturalny makijaż; głęboki, lekko zachrypnięty głos

Merkuria Rosier
#5
01.11.2023, 20:09  ✶  
Czasem dystans w stosunku do danej dziedziny życia sprawiał, że człowiek był bardziej szczęśliwy. W przeciwieństwie do Merkurii, młody Prewett nie musiał zaprzątać sobie głowy tym, jak wyglądał proces produkcji ciuchów, czy zaklinania go przy pomocy magii na życzenie klienta. Wystarczyło, że wiedział, co mu się podobało i w czym dobrze się prezentował wśród ludzi. Wystarczyło kilka zdań, w których podsumował swoje życzenia, a całą resztę mógł zostawić specjalistom. Gdyby nie to, że jej praca była także jej pasją, Mercy pewnie nawet by mu zazdrościła tej wolności, tego braku związku ze światem mody.

— Gdybyśmy nie opuszczali naszej strefy komfortu, nigdy byśmy nie docenili bezpieczeństwa, jakie nam zapewnia — odbiła piłeczkę. — A tak, gdy wracamy do czegoś, co tak dobrze znamy, znajdujemy... wytchnienie?

Zamilkła, ewidentnie licząc, że ten rozwinie jej myśl i doda coś od siebie. Wypuściła powoli powietrze z ust, lustrując wzrokiem reprezentantów kraju. Przyjemnie się na nich patrzyło, jednak zabolało ją nieco serduszko, gdy zdała sobie sprawę, ile poprawek musiałaby dodać do najnowszej kolekcji, aby chociażby spróbować wyprawić któregokolwiek z tych mężczyzn na wybieg. Dobry Merlinie, ile materiału by się zmarnowało. Ile by trzeba było pruć i podszywać...

— Oczywiście. Niebywała fanka — odparła, nie potrafiąc ukryć sarkazmu w swoim głosie. — Najbardziej uwielbiam te momenty, gdy trzeba ich ubrać w coś, do czego nie potrzeba ochraniacza na praktycznie każdą część ciała. Świetnie się wpisują we współczesne standardy świata modelingu.

Bez względu na to, czy chodziło o graczy quidditcha czy innych sportowców, problem zawsze był ten sam. Byli cholernie niewymiarowi. Przystojna facjata, dołek w brodzie i przenikliwe spojrzenie mogło zdziałać wiele dobrego w kampaniach reklamowych, ale kiedy musieli wystąpić w czymś na żywo... Merkuria nie raz słyszała narzekania krawcowych. Sama najchętniej wrzuciłaby ich przed oblicze aparatu w szatach sportowych. To przecież właśnie w tych strojach – ganiając przy okazji za magicznymi piłkami – czuli się najbardziej komfortowo. Ewentualnie rozważyłaby jeszcze opcję kompletnej nagości; wtedy problem dobrania do nich odpowiednich ciuchów w ogóle by zniknął.

— O, tak! — przytaknęła, kiwając głową z entuzjazmem. — Już dobrych kilka lat temu. — W pierwszym odruchu chciała podzielić się z Laurentym opowieścią o tym, ile musiała walczyć, aby w końcu dostać dostęp do igły i nici, jednak dosyć szybko się powstrzymała. Pozory. Pozory były najważniejsze. — Jakiś czas temu nawet awansowałam. Nieco wyższe stanowisko, dużo więcej obowiązków. Wiesz, jak to jest. — Uśmiechnęła się urokliwie, pochylając lekko głowę. — A ty? Dalej hodujesz konie, czy rodzina zdołała cię przekierować na inny biznes?

Na wzmiankę o Leachu, który miał uświetnić swoją obecnością to przyjęcie, usta Merkurii ułożyły się w niemal idealną literę ”o”. Ilekroć widziała tego mężczyznę pośród innych czarodziejów, za każdym razem czuła zażenowanie. Bądź co bądź, Rosierowie byli tradycjonalistami w kwestii poglądów społeczno-politycznych, a mugolaka na stanowisku Ministra Magii nie dało się łatwo zignorować.

— Postaram się nie zerkać w jego stronę zbyt często. Tak będzie dla niego najbezpieczniej, prawda? — obiecała, uśmiechając się pod nosem. Sięgnęła po kieliszek szampana oferowanego przez jednego z kelnerów, a po chwili umoczyła usta w winie musującym. — Chociaż nie oczekiwałabym po nim zbyt wiele. Słyszałam ostatnio w szwalni, że ubiera się w niemagicznym Londynie. Wyobrażasz to sobie?

Pokręciła z ubolewaniem głową. Nie interesowała się zbytnią polityką, jednak nawet jej uwadze nie uszły fale plotek i domysłów, które przewijały się cyklicznie przez gazety i radio. Te wszystkie oskarżenia dotyczące oszustw, manipulacji i domniemanej kochanki... Z jednej strony brzmiały jak wyssane z palca, jednak kto na dobrą sprawę wiedział, co siedziało w głowie takiemu mugolakowi, jakim był Leach?

— Dostajesz bilet do świata wypełnionego magią i zamiast się tym cieszyć, czerpać z tego całymi garściami, to wracasz do najbardziej wyblakłych dzielnic miasta. — Przeniosła energicznie kieliszek z ręki do ręki, przez co kilka kropel alkoholu spadło na podłogę. — Nic dziwnego, że ojciec jest taki podenerwowany. Jeszcze kilka sezonów z naszym Nobbym u władzy, a wszyscy będziemy wyglądać, jak mugole. Szaty wyjściowe pójdą w odstawkę, a tiary spalimy na stosie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (3649), Merkuria Rosier (2490)




Wiadomości w tym wątku
[18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Merkuria Rosier - 19.10.2023, 23:02
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 13:08
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Merkuria Rosier - 25.10.2023, 00:04
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Laurent Prewett - 26.10.2023, 22:57
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Merkuria Rosier - 01.11.2023, 20:09
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Laurent Prewett - 02.11.2023, 21:51
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Merkuria Rosier - 07.11.2023, 22:29
RE: [18/10/1969] Chwała, pochwała i (nie)sława || Merkuria & Laurent - przez Laurent Prewett - 10.11.2023, 18:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa