03.11.2023, 13:04 ✶
- Kurwa, ale to żałośnie brzmi - przyznał, śmiejąc się do tego opisu. Spodziewał się rozpoznania w tej historii jakiegoś swojego znajomego, co by mu pomogło rozwiązać sytuację bez rzucania się na trójkę ludzi, ale teraz... Teraz rozumiał dobrze, że to musieli być jacyś początkujący w takich działaniach, bo nawet największe jełopy jakie kojarzył z obskurnych alejek Nokturnu nie nachodziłyby w trójkę niewidomego. Po co? Żeby zwiększyć szanse przyłapania całej grupy? - W sensie oni są żałośni, a nie ten twój niewidomy szef - poprawił się nagle, zupełnie jakby to wymagało jakiegokolwiek komentarza i Paxton faktycznie miała uznać, że postanowił wjechać przy niej na kalekę.
Flynn zatrzymał się, po czym spojrzał na nią pocierając nieco zmarznięty nos. Nie wyglądał jednak tak, jakby było mu za zimno.
- Poobserwuję was kilka dni. Z zewnątrz, nie martw się. - Nie miał zamiaru jej przecięć nachodzić we wnętrzu apteki. - Ale jakiegoś wieczoru będziesz musiała mnie wpuścić, żebym założył przy wejściach żyłki.
To było już do bólu śmieszne. To, że jej w to wszystko uwierzył na ładne oczy. I to, że ze wszystkich ludzi, których mogła poprosić o pomoc, napatoczył się jej akurat on. Nie lubił tego pierdolenia o przeznaczeniu, o ludziach splątanych jakimiś tam nićmi, bo kto by w to wierzył, ale życie faktycznie potrafiło zaskakiwać.
- I lepiej nie sprawdzaj, co się kryje w mojej głowie. Będzie ci się lżej spało.
Flynn zatrzymał się, po czym spojrzał na nią pocierając nieco zmarznięty nos. Nie wyglądał jednak tak, jakby było mu za zimno.
- Poobserwuję was kilka dni. Z zewnątrz, nie martw się. - Nie miał zamiaru jej przecięć nachodzić we wnętrzu apteki. - Ale jakiegoś wieczoru będziesz musiała mnie wpuścić, żebym założył przy wejściach żyłki.
To było już do bólu śmieszne. To, że jej w to wszystko uwierzył na ładne oczy. I to, że ze wszystkich ludzi, których mogła poprosić o pomoc, napatoczył się jej akurat on. Nie lubił tego pierdolenia o przeznaczeniu, o ludziach splątanych jakimiś tam nićmi, bo kto by w to wierzył, ale życie faktycznie potrafiło zaskakiwać.
- I lepiej nie sprawdzaj, co się kryje w mojej głowie. Będzie ci się lżej spało.
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.