Avelina, gdy tylko wybiegła z korytarza zatrzymała się gwałtownie, gdy zobaczyła żywe trupy. Już chciała rzucić zaklęcie, ale padły chyba dzięki Brennie. Spojrzała po tym chaosie, który się tu dział, ale nie puszczała ręki Augustusa. Musiała trzymać się go kurczowo, aby nie zwariować ze strachu i nerwów. Bała się, że tu zostanie, że tu zginie, a on razem z nią. Tak bardzo chciała go przeprosić za to jak bardzo go naraziła, ale nie było na to czasu. Zbiegła po schodach w kierunku Brenny, ale Rookwood ją zatrzymał. Spojrzała na niego, a gdy zaczął mówić, że ma się teleportować zostawiając go i całą resztę pokręciła głową, że tego nie zrobi. Wiedziała, że jej przyjaciel wkurzy się o to, że jeszcze bardziej go narazi i, że rozsądnie byłoby się stąd wydostać, ale jak miała to zrobić. Jak miała zostawić tych wszystkich ludzi w potrzebie? Nie potrafiła być egoistką.
– Nie – krótko, zwięźle i na temat. Spojrzała na niego tylko przepraszająco, a potem statek zatrząsnął się w posadach. Z jej ciała uleciał duch młodej dziewczyny, Avelina spojrzała na nią zaskoczona, a po jej karku przeszedł dreszcz strachu. Nie wiedziała, co miała powiedzieć, więc po prostu odprowadziła ją wzrokiem jak wznosiła się z dala od nich. Miała nadzieję, że tam gdzie trafi będzie miała chociaż odrobinę szczęścia. Złapała się mocniej Augustusa, zachwiała się i spojrzała na innych. Kilka osób na pewno już poznikało, ale ona chciała dostać się do Brenny i powiedzieć jej gdzie jest Danielle. Nie mogły jej tu przecież zostawić, a nie wiadomo, czy ona się już obudziła.
Pobiegła za nimi ciągnąc ze sobą Rookwooda. Puściła jego dłoń dopiero jak już było ryzyko, że ktoś ich zobaczy. Gdy zobaczyła jak Danielle przenosi mugoli na łodzie odetchnęła z ulgą i zaczęła jej pomagać. Miała nadzieję, że Augustus albo jej pomoże, albo stąd pójdzie. Nie chciała się przed Longbottom tłumaczyć znowu z tego, co on tu z nią robi, ale jak będzie musiała to przecież nic na to nie poradzi. Upewniła się, że każdy był cały i spojrzała na Augustusa. Chciała go pocałować i było widać to w jej oczach, ale tylko powiedziała mu krótko, że przeprasza i przeniosła się na brzeg mając nadzieję, że pojawi się tuż za nią.