05.11.2023, 18:55 ✶
5.08.1972
Mayu, zepsułam strasznie moją rozmowę kwalifikacyjną.
Nigdy się tak nie zbłaźniłam.
Moja stopa nie może przekroczyć progu Ministerstwa już nigdy więcej. Ani nawet progu Londynu.
Właśnie się pakuję.
Trzeba wcielić w życie nasz plan awaryjny. Czyli lecimy do Australii i tam staramy się otworzyć filię kosmetyków Potterów.
Bądź mi przyjaciółką i nawet jeśli nie zdecydujesz się lecieć ze mną (czego Ci nie wybaczę), to chociaż spotkaj się ze mną na lotnisku.
P.
PS Oczywiście, że Ci wybaczę, nawet jak się nie pojawisz.
Do koperty dołączono bilet lotniczy do Sidney na 6.08.1972.
Mayu, zepsułam strasznie moją rozmowę kwalifikacyjną.
Nigdy się tak nie zbłaźniłam.
Moja stopa nie może przekroczyć progu Ministerstwa już nigdy więcej. Ani nawet progu Londynu.
Właśnie się pakuję.
Trzeba wcielić w życie nasz plan awaryjny. Czyli lecimy do Australii i tam staramy się otworzyć filię kosmetyków Potterów.
Bądź mi przyjaciółką i nawet jeśli nie zdecydujesz się lecieć ze mną (czego Ci nie wybaczę), to chociaż spotkaj się ze mną na lotnisku.
P.
PS Oczywiście, że Ci wybaczę, nawet jak się nie pojawisz.
Do koperty dołączono bilet lotniczy do Sidney na 6.08.1972.